Ulubione momenty, cytaty.

Pierwsza książka z cyklu o Kate Daniels. W Polsce ukazała się nakładem Fabryki Słów pod tytułem "Magia kąsa" w lutym 2010.

Moderatorzy: Administratorzy, Moderatorzy, Junior Admini

Carmen

Post autor: Carmen »

Wszystkie momenty podane przez Lexi by?y ?wietne, uwielbiam ten ci?ty j?zyk Kate xD
Kometa pisze:Ja nie zapomn? fragmentu kiedy Kate pokaza?a Jimowi uroczy list z pogró?kami (?) jaki dosta?a od Strzygonia. Co Jim skwitowa? s?owami: "Znasz samych popierdole?ców."
To te? by?o dobre. :-D
I jak wi?kszo?? mog? powiedzie?, ?e najlepsze by?y momenty z Curranem i Kate :-P

Blair_Haywood

Post autor: Blair_Haywood »

@lma pisze:
Kometa pisze:Ja nie zapomn? fragmentu kiedy Kate pokaza?a Jimowi uroczy list z pogró?kami (?) jaki dosta?a od Strzygonia. Co Jim skwitowa? s?owami: "Znasz samych popierdole?ców."

Podoba?a mi si? te? scena w restauracji, kiedy Kate poprosi?a kelnera o podanie Curranowi spodeczka z mlekiem.

Przed samym zetkni?ciem si? z W?adc?:
"A mo?e Jego Wysoko?? wyst?puj? w?a?nie w formie nied?wiedzia. Do licha, mog?am przynie?? miód."

Pierwsze "spotkanie" Kate z W?adc? - to si? akurat wszystkim podoba:
"Tutaj, koteczku, chod? do mnie, kici, kici, kici."

W?a?nie te cytaty by?y naj?mieszniejsze...
Jak prosi?a o pó?misek z mlekiem dla Currana to prawie pop?aka?am si? ze ?miechu!!!
Jim te? mam mocne teksty, gdy rozmawia z Kate, ale niestety rzadko to si? zdarza.

marika

Post autor: marika »

Mi si? podobaj? wszystkie sceny w których wyst?puje Curran i Kate, ale z tego tomu to jak dla mnie pierwsze spotkanie kiedy Kate dra?ni Currana wo?aj?c do niego: "kici kici"

Night_Huntress

Post autor: Night_Huntress »

Naj?mieszniejszy moment? Pierwsze spotkanie Kate i Currana. Jednak?e zapad?a mi bardzo w pami?? scena pod koniec trzeciego tomu, kiedy to Kate nabi?a si? na miecz tego gostka. P?aka?am jak bóbr :->

Awatar użytkownika
scarlett
Nawiedzony Praktykant Grabarza
Posty: 164
Rejestracja: 17 sty 2011, 15:40

Post autor: scarlett »

Mnie si? podoba?y wszystkie sceny Curran-Kate. Do tego "Znasz samych popierdole?ców" jest rozbrajaj?cy. Najbardziej mi?e momenty to wtedy gdy usilnie próbowali si? nie pozabija?. Rozp?yn??am si? zupe?nie.
A i jeszcze spodek mleka w restauracji... :-P
anima vilis

Ewa

Post autor: Ewa »

Jako ?e ten cykl czyta?am juz dawno to wiele z w/w cytatów wieje do mnie ?wie?o?ci? ;-) . Narazie wychodz? z forum zeby sobie od?wie?y? te pozycje - tzn zaczynam czyta? od nowa :mrgreen:. Jakos tak mi si? zachcialo :lol: :-D

Mishla

Post autor: Mishla »

O tak spodek mleka w restauracji jest rozbrajaj?cy :D Ogólnie te? spodoba?a mi si? pierwsza rozmowa z Corwinem (nie wiem czemu ale wszystkie postacie jakie polubi? zostaj? u?miercane-tak na marginesie :-))
I jak wi?kszo?? takze przyznam ze momenty z Curanem i Kate s? najlepsze :-D

dama12_94

Post autor: dama12_94 »

mi te? oczywi?cie podoba si? wi?kszo?? ich spotka?, ale jest kilka scen które zapami?ta?am najbardziej. Oto kilka z nich:


„Nieoczekiwanie przygarn?? mnie do siebie. - Ba?a? si? o mnie? - Nie, wrzeszcz? na ciebie, bo to moje hobby!”

„- Musia?em wys?a? na zewn?trz trzy patrole - powiedzia? Curran. - Przez ciebie. Nikt nie zgin??, ale móg?. A wszystko dlatego, ?e nie mo?esz znie??, kiedy cho? przez par? minut nie znajdziesz si? w centrum uwagi. - Dupek - wrzasn??am. - Pieprz si?. Pow?szy?am w powietrzu. - Co tu, do cholery, tak ?mierdzi? Och, poczekaj chwileczk?, to ty! To ty tak zalatujesz! Jad?e? na obiad skunksa, czy mo?e to twój naturalny zapach? - drwi?am.”

„- Jeszcze jedno, Wasza Wysoko??. - To mia?o zabrzmie? troszk? z?o?liwie. - Musz? napisa? raport o naszym spotkaniu i pisz?c o tobie, b?d? musia?a u?y? jakiego? imienia. Wola?abym nie wystukiwa? za ka?dym razem "Przywódca Po?udniowej Gromady Zmiennokszta?tnych". Jak wi?c mog? ci? nazwa? nieco krócej? - W?adca. Przewróci?am oczami z udawanym oburzeniem . Nie przej?? si? tym zupe?nie. - O co chodzi? Przecie? to bardzo krótko.”
Ostatnio zmieniony 13 mar 2011, 20:44 przez dama12_94, łącznie zmieniany 1 raz.

mikjam

Post autor: mikjam »

O rany, chyba nie będę oryginalna jak powiem, że ulubione momenty to pierwsze spotkanie z Curranem. A co do cytatów, to jest ich naprawdę dużo. Lubię zaznaczać sobie w książkach ulubione cytaty. Kiedyś miałam do tego obiekcje, bo nie lubię bazgrać po książkach, ale teraz w kindlu mogę sobie zawsze zaznaczyć ulubione cytaty i do nich wrócić. Oto kilka najlepszych:


“It's a reflex. Hear a bell, get food. See an undead, throw a knife. Same thing, really.”


“Why a raven?"
"To honor my father."
"The writing under it, is that Cyrillic?"
"Yes."
"What does it say?"
"Dar Vorona. Gift of the Raven. I am my father's gift."
"The raven is holding a bloody sword."
"I never said it was a nice gift.”


“I turned to leave and paused before the gap in the ruined wall. "One last thing, Your Majesty. I'd like a name I can put into my report, something shorter than typing out 'The Leader of the Southern Shapechanger Faction.' What should I call you?"
"Lord."
I rolled my eyes.
He shrugged. "It's short.”


“He finished the bandage and was examining it critically.
"You know those things are unreliable." His voice held just a touch of reproach.
“Eleven out of twelve work fine. I’d say that’s better chances than getting an orgasm with a blind date and women still try.”


“I glanced at Derek. The boy wonder didn't melt into a pile of goo, although his gaze was glued to Rowena's chest. Avoiding eye contact. Good strategy.”


“Please, Kate. Suspend your dislike of me for a few moments and listen to what I have to say. It makes sense."
"I don't dislike you. It's an oversimplification.”


“As one, the shapechangers turned and looked at me. I wondered what they'd do if I asked to borrow a cup of sugar.”


I na koniec moje ulubione:
“You know anything about investigative work?"
"Sure. Annoy the people involved until the guilt party tries to make you go away.”

Awatar użytkownika
Czarownica
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 2714
Rejestracja: 23 cze 2010, 17:52

Post autor: Czarownica »

Sporo ich, ale nie ma się co dziwić, bo to świetna seria. Ja mam chyba więcej - w każdym tomie jest parę. Ale czytam po polsku, nawet jeśli przy tym tracę. W języku ojczystym jednak jest najlepiej.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Magic Bites”