Żar mrozu

Siódma książka z serii o Mercedes Thompson. Polskie wydanie ukazało się pod tytułem "Żar mrozu" nakładem Fabryki Słów w listopadzie 2016 r.

Moderatorzy: Administratorzy, Moderatorzy, Junior Admini

Awatar użytkownika
Sophie
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 2937
Rejestracja: 24 sie 2010, 17:24

Żar mrozu

Post autor: Sophie »

Obrazek

Tytuł: Żar mrozu
Autor: Patricia Briggs
Tłumaczenie: Marek Najter
Cykl: Mercedes Thompson
Tom: 7
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Tytuł oryginału: Frost Burned
Data wydania: 9 listopada 2016
ISBN: 9788379642007
Liczba stron: 414

Opis:

Mercy Thompson powraca w siódmej powieści bestselerowej serii z listy New York Times'a.

W życiu Mercy Thompson zaszła zmiana na miarę przesunięcia tektonicznego. Na szczęście wychodząc za Adama Hauptmana, charyzmatycznego Alfę lokalnej watahy wilkołaków, stała się macochą jego córki, Jesse, a relacja ta zapewniała jej chwile błogiej zwyczajności w całym tym szaleństwie. Jednakże w życiu na pograniczu świata ludzkiego, coś, co normalnie byłoby niefortunnym zdarzeniem, może zmienić się w coś znacznie więcej...

Po wypadku w korku, ani Mercy ani Jesse nie mogą skontaktować się z Adamem, ani też innym członkiem stada. Wszyscy zostali porwani.

Poprzez więź krwi Mercy czuje tylko, że Adam jest zły i cierpi. Podejrzewa, że zniknięcie może być związane z batalią polityczną, jaką prowadza wilkołaki, by zdobyć przychylność społeczeństwa i że Adam oraz wataha mogą znajdować się w poważnym niebezpieczeństwie. Pozbawiona wsparcia stada, osamotniona Mercy będzie musiała szukać pomocy wszędzie, nawet tam, gdzie jej uzyskanie wydaje się całkiem nieprawdopodobne.
_________________________


Mój komentarz:
„Piętno rzeki” zdążyłam przeczytać, na długo zanim pokazało się na polskim rynku, więc gdy potem trafiło do mnie tłumaczenie – choć wszystkiego nie pamiętałam – już nie miałam tego uczucia nowości w związku z zapoznawaniem się z opowieścią po raz pierwszy. Jednak w przypadku „Żaru mrozu” było to moje pierwsze spotkanie, z czego bardzo się cieszę. O wiele bardziej wolę nie wiedzieć, co czeka bohaterów. Dzięki temu mknę po kolejnych stronach, by dotrzeć do końca i dowiedzieć się wszystkiego – tu nie było inaczej. Niby nie mam nadmiaru czas, ale z Mercy rozprawiłam się błyskawicznie. :-)
W tym tomie Mercy ponownie musi ratować bliskich, to jest stały punkt każdej z książek z tej serii. Na szczęście autorka potrafi to tak oprawić, by za każdym razem czytelnika zaciekawić. Fabuła naprawdę mnie wciągnęła – czytałam w autobusach, w łóżku po nocach, nawet na wykładzie zajmowałam się książką zamiast słuchaniem.
Bardzo podobało mi się wprowadzenie do akcji Asila – polubiłam go w „Wilczym tropie” i fajnie było zobaczyć, jak odbierają go inni. Nie narzekałabym, gdyby jeszcze raz zawitał u Mercy. :-)
Ogółem oceniam „Żar mrozu” pozytywnie, szkoda tylko, że nie ma już kolejnego tomu, bo bym chętnie po niego sięgnęła. Swoją drogą, cieszę się, że zaczynamy doganiać oryginały – zostały do wydania jeszcze dwie książki, byśmy byli w Polsce „na czasie”. :-)
Oh yes Daddy is home and he ain't happy. :twisted:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Frost Burned”