Książki, do których lubimy wracać

Czytałeś ostatnio ciekawą książkę bądź komiks? A może ciekawy artykuł w gazecie? Podziel się tym z nami. Rozpocznij dyskusję na temat ulubionych dzieł literackich i nie tylko.

Moderatorzy: Administratorzy, Moderatorzy, Junior Admini

mikjam

Post autor: mikjam »

ja uwielbiam wracać do książek Jeaniene Frot i Daryndy Jones, a ostatnio również Anety Jadowskiej i Ilony Andrews. Ile razy bym tych książek nie czytała, zawsze znajda się fragmenty, w których wybucham na głos śmiechem, albo od których nie mogę się wprost oderwać.

Awatar użytkownika
Czarownica
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 2714
Rejestracja: 23 cze 2010, 17:52

Post autor: Czarownica »

Czyli , przynajmniej jeśli chodzi o te ostatnie - jak większość z nas. Zresztą, przeglądając forum, można to łatwo zauważyć :-)
my bardzo lubimy urban fantasy, a te autorki w szczególności.

Awatar użytkownika
Ilir
Admin Techniczny
Posty: 541
Rejestracja: 10 wrz 2009, 20:36

Post autor: Ilir »

A ja uwielbiam wracać do Sagi o Ludziach Lodu. Przeczytałem już 4 razy i zanosi się, że przeczytam po raz kolejny i będę tak samo wciągnięty jakbym czytał pierwszy raz. Mają urok te książki :-)
Jesteśmy tylko maleńkimi pyłkami, tańczącymi do rytmu natury...

Awatar użytkownika
Czarownica
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 2714
Rejestracja: 23 cze 2010, 17:52

Post autor: Czarownica »

Saga o Ludziach Lodu to klasyka i cudo samo w sobie, wcale Ci się nie dziwię. Też do niej wracam i zajmuje poczesne miejsce w moim skromnym księgozbiorze. Razem z Sagą o Czarnoksiężniku i Sagą i Królestwie Światła. to ostatnie, niestety, dużo słabsze jest, ale cóż, i tak się cieszę, że zostało napisane.

Awatar użytkownika
Oksa
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1824
Rejestracja: 07 lut 2010, 14:34

Post autor: Oksa »

W sumie to od ostatniego posta sporo się u mnie zmieniło i doszły nowe książki. Na pewno często wracam do wszystkiego, co napisała Ilona Andrews, nie tylko Kate, ale również poboczne opowiadania. Z Kate uwielbiam najbardziej trójkę, wątpię już żeby jakakolwiek część tę przebiła, a z opowiadań najchętniej poczytuję sobie od nowa "Silver Shark".

Zdecydowanie seria o Rednej Olgi Gromyko, niektóre fragmenty czytane dziesiątki razy nadal wywołują u mnie banana na twarzy :-D

No i najważniejsza chyba seria Karen Moning - Fever. Mikjam nic o niej nie pisałaś, więc nie wiem czy czytałaś, ale skoro ubóstwiasz urban fantasy, to powinna Ci się spodobać. W zasadzie to zazdroszczę Ci, jeśli jeszcze jej nie czytałaś i dopiero będziesz zaczynać :-)
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.

Awatar użytkownika
Sophie
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 2963
Rejestracja: 24 sie 2010, 17:24

Post autor: Sophie »

Niemożliwe, że jeszcze się w tym temacie nie odezwałam.

Najczęściej wracam do Ilony Andrews - powieści, opowiadania, fragmenty opublikowane na stronie autorów - nieważne co, ważne, że ich. Często się zdarza, że otwieram losową stronę i czytam to, na co akurat trafię. :-D Ostatnio też wróciłam do Patricii Briggs, a jeszcze wcześniej na chwilę do Olgi Gromyko, a także od czasu do czasu poczytuję cykl Fever Karen Marie Moning. Bardzo często, możliwe, że ostatnimi czasy nawet częściej niż do Kate Daniels, wracam do opowiadania "Książę Ebon Rih" z książki "Serce Kaeleer". :-D
Oksa pisze:Mikjam nic o niej nie pisałaś, więc nie wiem czy czytałaś, ale skoro ubóstwiasz urban fantasy, to powinna Ci się spodobać. W zasadzie to zazdroszczę Ci, jeśli jeszcze jej nie czytałaś i dopiero będziesz zaczynać :-)
Popieram. Mikjam, przeczytaj tę serię koniecznie. ;-)
Oh yes Daddy is home and he ain't happy. :twisted:

Awatar użytkownika
RustyAngel
Posty: 33
Rejestracja: 13 maja 2013, 20:47

Post autor: RustyAngel »

O mamciu.... toż to prawie cała moja biblioteczka powinna się tutaj pojawić... No to ograniczę się może do tych naprawdę zaczytanych egzemplarzy... Często i regularnie wracam do Jeżycjady Małgorzaty Musierowicz - nie mato jak dobra powieść o moim ulubionym mieście z rewelacyjnymi bohaterami... Trylogia Czarnych Kamieni też jest przeze mnie czytana dość regularnie.... Chętnie też sięgam po historię pewnej W.Rednej wiedźmy..... no i do książek Jadowskiej też chętnie wracam i czekam na następne części :)

mikjam

Post autor: mikjam »

Oooo... super :D Akurat nie miałam żadnej rzeczy do czytania po serii The Edge, która kończę :D To będzie następne w kolejce :D

Za to ja polecam Jeaniene Frost i Darynde Jones tym, którzy się jeszcze z ich książkami nie spotkali. Książki JF są dosyć podobne w stylu do tych Ilony Andrews. Sama autorka przyjaźni się bardzo blisko z tą parą. Darynda Jones ma za to dosyć specyficzny sposób pisania, ale po dwóch pierwszych rozdziałach można się do niego przyzwyczaić, a książki bardzo wciągają.

Awatar użytkownika
Oksa
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1824
Rejestracja: 07 lut 2010, 14:34

Post autor: Oksa »

Jeśli chodzi o Frost, to jednak stoi dla mnie daleko od Andrews, choć przyznaję, że do jedynki i dwójki wracam sobie od czasu do czasu, bo są najciekawsze. Andrews ma według mnie o wiele ciekawszą fabułę, postacie drugoplanowe, które można pokochać na równi z tymi głównymi oraz bardziej wyważony wątek miłosny.

O serii Daryndy Jones mamy temat, gdzie kilka osób się już wypowiedziało :-) http://forum.fan-dom.pl/viewtopic.php?t=1279

Jeśli chodzi o Fever, to normalnie poleciłabym Ci przeczytanie tej serii w oryginale, ale widzę, że i tak wolisz w ten sposób, więc mogę tylko życzyć Ci ciekawej lektury. A na pewno taka będzie 8-)
Temat o serii na forum możesz znaleźć tutaj http://forum.fan-dom.pl/viewtopic.php?t=776
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.

Awatar użytkownika
destrakszyn
Destrukcyjna Esencja Wszechświata
Posty: 974
Rejestracja: 07 sie 2010, 10:46

Post autor: destrakszyn »

Hm, a czy ja się tu wypowiadałam? Nie mam pojęcia. Najwyżej się powtórzę. :-)

Najczęściej wracam do cyklu o Owenie Yeatesie Eugeniusz Dębskiego, pałam do tych książek miłością gorącą i bezwarunkową. Wiem, że mają swoje wady, że mogą się wydawać nieco... infantylne, noale ja po prostu je uwielbiam i wszelkie minusy wyglądają w moich oczach jak plusy. W sumie, to przecież różnica tylko jednej kreseczki. :-P Każdą z części czytałam po kilka razy (najwięcej to chyba dwójka, czyli Tamta strona czasu), w zasadzie znam je na pamięć. Oprócz szóstki - jeszcze jej nie czytałam, bo nadal liczę, że Fabryka Słów jednak Brata marnotrawnego wyda... Nie chcę sobie psuć przyjemności ebookiem, a kupowanie jednego tomu odstającego od reszty też mnie nie zachwyca. Ale pewnie w końcu ulegnę i kupię. Tak czy siak, zachęcam do czytania, bo to naprawdę fajne powieści. :)

Oprócz Owena Yeatesa mogę tu chyba jeszcze wliczyć cykl o Artemisie Fowlu spod ręki Eoina Colfera (tak do trzeciej części) i - nikt chyba nie jest zaskoczony? - książki i opowiadania Ilony Andrews. Uwielbiam ten duet. :)
Obrazek

Nothing is true, everything is permitted.

Nic není pravda, vše je dovoleno.

Awatar użytkownika
attra
Posty: 99
Rejestracja: 27 mar 2013, 16:51

Post autor: attra »

O matko, jest bardzo dużo książek do których lubię wracać, ale najbardziej chyba do serii o Harrym Potterze, trylogii Jeździec Miedziany Paulliny Simons, Sagi o Ludziach Lodu, serii Nocna Łowczyni, Trylogia Czarnego Maga, seria o Nekroskopie i Wiedźmin oczywiście.
Trylogia Siewca Wiatru, Pan Lodowego Ogrodu...
Musiałabym zapisać pewnie z całą stronę gdybym chciała wpisać tu każdą taką książkę :-P
książki to mój jedyny nałóg

Moje czytanie
http://miszmasz79.blogspot.com/

Irina

Post autor: Irina »

Wracanie do książek to coś, co praktykuję począwszy od przeczytania po raz pierwszy "Dzieci z Bullerbyn". Coś, czego mój chłopak w ogóle nie rozumie.
Każdego roku, prawie każdego, czytam na jesieni Wiedźmina... no nie mogę no, taka pora, ciągnie...
Kilkakrotnie czytałam Achają, Pana Lodowego Ogrodu, dwie części Diabła Anny Kańtoch, cykl o Mordimerze Piekary, cykl Kusziela J. Carey... Wracam do Kossakowskiej... Do klasyki, czyli Tolkiena, trochę ciężej, ale to już wielka uczta. Za dawnych czasów pierwsze 4 części HP wymęczone nieprzyzwoitą ilość razy. W zasadzie powracam głównie do fantasy. Za wyjątkiem "Wichrowych wzgórz" i "Anny Kareniny".

Thou
Posty: 1
Rejestracja: 28 paź 2016, 19:46

Post autor: Thou »

Od kilku dobrych lat wracam do książek Ricka Riordana, a równocześnie czytam wszystkie nowe na bieżąco. W tym miesiącu wyszedł "Młot Thora" i znowu się nie zawiodłam - naprawdę pojęcia nie mam jak ten koleś to robi, ale nigdy nie obniża poprzeczki. Znowu mamy przygody i nagłe zwroty akcji, ale tym razem podane w skandynawskim sosie, że tak powiem. ;) To już kolejna część nowego cyklu Riordana, której akcja rozgrywa się w świecie mitologii nordyckiej, moim ulubionym zresztą ;) Podejrzewam, że jeszcze nieraz będę wracać do nich, tak jak do Władcy Pierścieni, czy Harrego. :)

Irant
Posty: 20
Rejestracja: 14 sty 2020, 14:47

Re: Książki, do których lubimy wracać

Post autor: Irant »

Zwykle o wiele rzadziej wracam do pojedynczych ksiażek niż do długich serii fantasy, które czyta mi sie o wiele przyjemniej. Przeczytałem kilka razy
Harrego Pottera
Wiedźmina Sapkowskiego
Trylogię Narrenturm
Oraz będę kolejny raz na dniach zabierał się za cykl Koło Czasu, który czytałem dobre 10 lat temu i obecnie już wielu rzecz nie pamiętam.

Myslę, ze jeszcze nie raz przeczytam powyższe książki. Tym razem może po angielsku, bo w ostatnim czasie staram się go intensywnie uczyć. Niezłe promocje ostatnio widzialem na skup szop https://skupszop.pl/ W dobrej cenie maja tam ksiązki nowe ale i używane.

Awatar użytkownika
Ilir
Admin Techniczny
Posty: 541
Rejestracja: 10 wrz 2009, 20:36

Re: Książki, do których lubimy wracać

Post autor: Ilir »

Najczęściej wracam do Harryego Pottera. Potem sięgam zazwyczaj po Pana Lodowego Ogrodu, a następnie Achaja (tak, wszystkie cykle związane z Achają). Parę razy czytałem również Sagę o Ludziach Lodu xD
Jesteśmy tylko maleńkimi pyłkami, tańczącymi do rytmu natury...

ODPOWIEDZ

Wróć do „Literatura”