Strona 2 z 2

: 27 gru 2016, 19:46
autor: Sophie
Zabrałam się za część trzecią serii, „Na przekór przeznaczeniu”. Może to tylko takie wrażenie, ale wydaje mi się, że w tym tomie mniej było tego żenującego humoru o seksie i chlaniu, za to więcej znalazło się tu faktycznego pomysłu na fabułę. Była to chyba najlepsza z tych trzech części. Aż bym chętnie od razu sięgnęła po kolejny tom. Dzięki cliffhangerowi tym bardziej mam na niego ochotę, głównie dlatego, że autorka zaczęła z akcją kombinować i budować coś bardziej skomplikowanego. Książka mnie autentycznie wciągnęła i chciałam się dowiedzieć więcej i więcej.
Oby się Papierowy Księżyc pospieszył. :-)