Eléonore Drayton

Wszystko o bohaterach serii The Edge.

Moderatorzy: Administratorzy, Moderatorzy, Junior Admini

Awatar użytkownika
Oksa
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1824
Rejestracja: 07 lut 2010, 14:34

Eléonore Drayton

Post autor: Oksa »

Babcia Drayton. Potrafi rzucać klątwy jak Rose i stara się wyglądać jak wredna wiedźma XD
Bardzo cenię ją za ostatnią radę, którą dała Rose przed odjazdem z Declanem. Nie taką w stylu "kochanie coś Ci się należy od życia, podążaj za miłością. To wspaniały facet i tak dalej". Rozsądnie podchodząc do sprawy radziła jej przemyśleć wszystko dokładnie: różnicę w statusach, niechęć jego rodziny, zmianę decyzji odnośnie ślubu, skończenie jako zwykła kochanka i zabawka, odseparowanie się Declana od rodziny i zmianę przez to jego charakteru. Że może nie być wcale tak kolorowo, a uczucie, które rozwinęło się w ferworze walki może nie przetrwać przy takich przeszkodach.
Ciekawa postać.
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.

Awatar użytkownika
wiedźma z bagna
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1301
Rejestracja: 13 sie 2010, 14:40

Post autor: wiedźma z bagna »

Babcia mnie rozwaliła stylizacją: w sensie stado złachmanionych fatałaszków, byleby były czyste, a jeszcze lepiej wykrochmalone :twisted:
Poza tym podoba mi się jak się miota w sprawie Declana: zachęcać czy zniechęcać? - co lepiej podziała...
A tak naprawdę to dla mnie jest to chyba główna postać tragiczna i pełna w tej powieści. W sumie kobieta nie miała w życiu farta, ani do faceta, ani do wychowywania dzieci. Wnuków też ogarnąć nie potrafi... Trochę się więc chyba przyczyniła do ogółu zdarzeń i karmy Rose. Ale niezależnie od tego, nie da się jej nie lubić.
I cóż to zmieni, gdy z młodych gniewnych, wyrosną starzy wk..wieni ???

Awatar użytkownika
Blair
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1512
Rejestracja: 26 mar 2011, 23:24

Post autor: Blair »

Babcia jest w porządku, chociaż bardziej bym ją polubiła, gdyby miała image w stylu emo :-P

Jedyne co mnie zdziwiło, to ich sytuacja rodzinna. Nie zrozumcie mnie źle, ale dlaczego babcia nie mieszkała z wnukami? Tak właściwie wszystko robiła Rose, a ona od czasu do czasu pilnowała chłopaków.

Szkoda, że nie było też więcej tej jej zaklinania XD Mogła się babcia wykazać większą kreatywnością w tym względzie :-)
One prerson's craziness is another person's reality
- Tim Burton

Awatar użytkownika
Czarownica
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 2714
Rejestracja: 23 cze 2010, 17:52

Post autor: Czarownica »

Myślę, że nie mogła wykazać większej kreatywności, bo po prostu nic więcej nie umiała. Trochę czarów, trochę talentu do magii i duże doświadczenie życiowe - to jej atuty.

Awatar użytkownika
hlukaszuk
Nadworny Smok
Posty: 1696
Rejestracja: 29 sie 2010, 19:22

Post autor: hlukaszuk »

Blair pisze:Jedyne co mnie zdziwiło, to ich sytuacja rodzinna. Nie zrozumcie mnie źle, ale dlaczego babcia nie mieszkała z wnukami? Tak właściwie wszystko robiła Rose, a ona od czasu do czasu pilnowała chłopaków.
Tak ta sytuacja była dziwna. Gdzieś było powiedziane, że rodziny na Rubieży trzymały się razem. Dlaczego więc wszyscy nie zamieszkali razem. Tańsze koszty utrzymania i zawsze jest komu spojrzeć na chłopców. Jeden budżet. Choć znam osobiście taki przypadek gdzie brat (18 lat) po śmierci rodziców ustanowił dla rodzeństwa rodzinę zastępczą. Mając 25 la ożenił się. Po pół roku z żona mieli wypadek. Ona z tego wyszła on nie. Teraz ona stanowi dla jego rodzeństwa rodzinę. Rodzeństwo chciała zabrać ciotka ze Stanów ale dzieci nie chciały. Tak wiec po chwili zastanowienia - wszystko jest możliwe.
Kto wie, może Śmierć sypia z pluszowym misiem? Nigdy w życiu.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Postacie z serii On The Edge”