Andrea

Wszystko o bohaterach serii Kate Daniels.

Moderatorzy: Administratorzy, Moderatorzy, Junior Admini

Awatar użytkownika
hlukaszuk
Nadworny Smok
Posty: 1696
Rejestracja: 29 sie 2010, 19:22

Post autor: hlukaszuk »

scarlett pisze:Wiecie co? Ja was podziwiam, że wy tak trzaskacie tymi cytatami z książek. Ja zazwyczaj nie pamiętam w której części co się działo :oops: .
Napisałam ten cytat już drugi raz w tym temacie. A wzięłam go z karty postaci. Przecież po to są. A że mi się od razu skojarzył? Bo ja pisałam tą kartę postaci. No więc wyszedł offtop. Naprawmy to więc.
Andrea przeżywa straszne rozterki miłosne w stosunku do Rafaela. Rafael strasznie się jej podoba. Andrea nie jest już nastolatką wiec nie goni za przygodą i uważnie przygląda się facetom. Pragnie takiego, z którym mogłaby stworzyć stały związek. Rafael jej na takiego nie wygląda. Więc.. stąd jej rozterki i ... nie tylko.
Ostatnio zmieniony 28 sie 2011, 15:02 przez hlukaszuk, łącznie zmieniany 3 razy.
Kto wie, może Śmierć sypia z pluszowym misiem? Nigdy w życiu.

Kat70

Post autor: Kat70 »

Sama ju? nie wiem co s?dzi? o tej parze. Raz wydaje mi si? ze Andrea przesadza z surowym traktowaniem Rafaela. Innym znów razem uwa?am go za niepowa?nego " fircyka w zalotach" Po prostu zapewne w ?wiecie zmiennokszta?tnych ca?y ten rytua? ??czenia w pary, przebiega na innych, nie bardzo zrozumia?ych dla przeci?tnego ?miertelnika zasadach.
Hlukaszuk ?wietne t?umaczenie. Gratuluj?.

Kometa: Umówmy si?, ?e czerwony kolor - zarówno ten jasny jak i ciemny - jest zarezerwowany dla mnie xD
Ostatnio zmieniony 01 sty 1970, 01:00 przez Kat70, łącznie zmieniany 1 raz.

Ewa

Post autor: Ewa »

Andrea jest przede wszystkim hien? z mo?liwo?ci? bycia cz?owiekiem, Rafael odwrotnie, jest cz?owiekiem z mo?liwo?ci? bycia hien?. Nie wiem dlaczego Andrea chce koniecznie faceta na "prywatny u?ytek", kiedy u hien nie ma wy??czno?ci na partnera. Z tego wniosek, ?e nie tylko jej cia?o jest wyj?tkowe ale i potrzeby odbiegaj? od przyj?tych u hien zwyczajów. Ale wyj?tki potwierdzaj? regu??. I mimo wszystko uwa?am, ?e lepsze pó? roku w szcz??ciu ni? ca?e ?ycie w szaro?ci. :-)

Awatar użytkownika
scarlett
Nawiedzony Praktykant Grabarza
Posty: 164
Rejestracja: 17 sty 2011, 15:40

Post autor: scarlett »

Wi?kszo?? zwierz?t je?li ju? to rozpatrujemy w ten sposób w swoim naturalnym ?rodowisku nie ma wy??czno?ci na partnera. Tak mi si? wydaje. Ale wci?? zmiennokszta?tni to nie zwierz?ta i maj? bardziej ludzkie odruchy.
Ciocia B np prze?y?a d?ugi czas z jednym partnerem. I pomimo to ze Andrea urodzi?a si? jako zwierz? jest bardziej cz?owiekiem i ma ludzkie odruchy, potrzeby.
anima vilis

Kat70

Post autor: Kat70 »

Andrea pomimo swojego urodzenia, chce i zachowuje si? jak cz?owiek i nikt inny. Dla niej nie istnieje dzielenie si? partnerem, bo nie post?puje wed?ug zasad rz?dz?cych stadem hien, podobnie jak ciocia B. Dlatego tez na pocz?tku Rafael nie móg? zrozumie? dlaczego go nie chce. A ona jak ka?da kobieta by?a po prostu zazdrosna o inne samice.
KOMETA Sorry , zapomnia?am.


Sophie: Zielony jest dla moderatorów. Gdy nie ma potrzeby nie wyró?niaj niczego kolorem.
Ostatnio zmieniony 29 sty 2011, 16:42 przez Kat70, łącznie zmieniany 1 raz.

Ewa

Post autor: Ewa »

Kat70 pisze:podobnie jak ciocia B.
I to daje nam pole do popisu dla naszej wyobra?ni. Rafael jest synem samicy Alfa (w?adczyni hieno?aków), Andrea jak nic ma zadatki na przywódczyni?, si?a z rozumem to w?a?nie ten koktajl. Facet w tej spo?eczno?ci nie mo?e w?ada? (nawet gdy posiada odpowiednie przymioty, tam rz?dz? samice)- wi?c jak? Jako synowa cioci B. b?dzie mia? szanse na odegranie du?ej roli w tej grupie. Wiem ?e ?adne z nich jeszcze nie my?li w tych kategoriach - ale my mo?emy. :mrgreen:

Awatar użytkownika
hlukaszuk
Nadworny Smok
Posty: 1696
Rejestracja: 29 sie 2010, 19:22

Post autor: hlukaszuk »

Ewa pisze:Jako synowa cioci B. będzie miał szanse na odegranie dużej roli w tej grupie.
U zmiennokształtnych nie ważne są koligacje rodzinne. Władzę przejmuje najsilniejszy lub najsilniejsza. Stado hien pod tym względem jest nam słabo znane. Andrea żeby zaistnieć w stadzie musiałaby się przyznać przed samą sobą, że w ogóle należy do stada hien. Na dzień dzisiejszy jest członkiem Zakonu i to tam chce się wybić a nie wśród zmiennokształtnych. Tak więc na zaistnienie w stadzie Andrei długo poczekamy.
Ostatnio zmieniony 28 sie 2011, 15:04 przez hlukaszuk, łącznie zmieniany 1 raz.
Kto wie, może Śmierć sypia z pluszowym misiem? Nigdy w życiu.

Awatar użytkownika
wiedźma z bagna
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1301
Rejestracja: 13 sie 2010, 14:40

Post autor: wiedźma z bagna »

Mnie ogólnie zastanawia aspekt bycia w Zakonie w życiu Andrei. W organizacji, która z założenia by ją zabiła, gdyby znała prawdę o jej istocie. Jak pokręcone motywy kierują kimś, kto ryzykuje własne życie, własne jestestwo, aby tkwić w strukturze, tak nietolerancyjnej i tak sztywnej jak Zakon? W imię czego? Przecież nie poczucia bezpieczeństwa...
Jak dla mnie miejsce Andrei nie znajduje się w Zakonie. Niekoniecznie w Gromadzie, ale na pewno nie w Zakonie.
Ostatnio zmieniony 29 sie 2011, 15:52 przez wiedźma z bagna, łącznie zmieniany 1 raz.
I cóż to zmieni, gdy z młodych gniewnych, wyrosną starzy wk..wieni ???

Awatar użytkownika
AISA
Żarłoczny Ghul
Posty: 761
Rejestracja: 10 sie 2010, 18:29

Post autor: AISA »

wied?ma z bagna pisze:Jak pokr?cone motywy kieruj? kim?, kto ryzykuje w?asne ?ycie, w?asne jestestwo, aby tkwi? w strukturze, tak nietolerancyjnej i tak sztywnej jak Zakon? W imi? czego?
Mnie si? wydaje, ?e ona próbuje sama sobie udowodni?, ?e jest cz?owiekiem - pond swoj? zwierz?c? natur?. Chce udowodni?, ?e jest tak samo warto?ciowym cz?owiekiem, jak ka?dy inny przedstawiciel gatunku ludzkiego. A Zakon wybra?a pewnie dlatego, ?e robi to co lubi i co wychodzi jej najlepiej. A i bycie rycerzem zakonu ca?kowicie odcina j? od bycia zwierzocz?owiekiem. W gromadzie Andrea przede wszystkim musia?aby pogodzi? si? z tym kim jest - a to nie jest po jej my?li.

Awatar użytkownika
wiedźma z bagna
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1301
Rejestracja: 13 sie 2010, 14:40

Post autor: wiedźma z bagna »

Ale istnieją jeszcze inne możliwości niż Zakon czy Gromada. Mogła zostać najemnikiem, żołnierzem itp. Wybrała natomiast organizację, która sama w sobie stwarza dla niej zagrożenie. Bycie w Zakonie jest równoznaczne z życiem w kłamstwie, ze strachem, że w chwili utraty kontroli (np. sytuacja silnego zranienia, ekstremalnego bólu) wyjdzie na jaw jej prawdziwa natura. Bardzo interesujący przypadek. Ciekawe jak długo da się tak żyć (cały czas na krawędzi) i nie oszaleć?
Ostatnio zmieniony 29 sie 2011, 15:53 przez wiedźma z bagna, łącznie zmieniany 1 raz.
I cóż to zmieni, gdy z młodych gniewnych, wyrosną starzy wk..wieni ???

Awatar użytkownika
AISA
Żarłoczny Ghul
Posty: 761
Rejestracja: 10 sie 2010, 18:29

Post autor: AISA »

wied?ma z bagna pisze:Ale istniej? jeszcze inne mo?liwo?ci ni? Zakon czy Gromada. Mog?a zosta? najemnikiem, ?o?nierzem itp. Wybra?a natomiast organizacj?, która sama w sobie stwarza dla niej zagro?enie
Mo?e ona tego w ten sposób nie odbiera. Mo?e odbiera to jako sprawdzian dla swojej w?asnej osoby - pokazuje sobie, ?e jest silna i da rad?. A bólu si? nie boi, bo wiele w ?yciu dozna?a bólu i strachu. A z drugiej strony gdyby wysz?o na jaw kim jest, niczego innego ni? ?mier? nie mog?aby si? spodziewa?. W chwili gdy zapisywa?a si? do zakonu Kate nie mia?a takich znajomo?ci jak obecnie. Zarówno gromada jak i Zakon stanowi?y podobne zagro?enie - a Gromada nawet wi?ksze moim zdaniem. A dlaczego nie najemnik - hmm jest to zaj?cie nie regularne i nie przynosi sta?ych dochodów mo?e dlatego Andrea wybra?a Zakon. Jako mniejsze z?o a jednocze?nie sprawdzian w?asnej osoby?

Ewa

Post autor: Ewa »

Andrea to m?dra kobieta. Za to czym jest, grozi?a jej ?mier? zarówno z r?ki (?e tak powiem) cz?onków Gromady jak i Zakonu. Zdawa?a sobie spraw?, ?e w?ród cz?onków Gromady jej natura si? nie ukryje - poznaj? j? chocia?by po zapachu. W Zakonie znik?a. A gdzie najciemniej jak nie pod latarniom?

Awatar użytkownika
wiedźma z bagna
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1301
Rejestracja: 13 sie 2010, 14:40

Post autor: wiedźma z bagna »

Groźba śmierci wcale się nie oddaliła od Andrei. Wręcz przeciwnie. Praca dla Zakonu grozi zdemaskowaniem. Zwłaszcza jeśli uwzględni się fakt, że Andrea nie pracuje za biurkiem, a silny ból, silne emocje powodują, że nawet amulety nie są w stanie powstrzymać jej przed próbą zmiany kształtu. W żaden sposób też nie oddala to od niej zagrożenia ze strony innych zmiennokształtnych - nadal mogą ją zidentyfikować i zabić za to czym jest. Curran nie udzielił jej swej ochrony, ani nie upowszechnił wiedzy o jej pochodzeniu.
A Atlanta nie składa się tylko z Zakonu i Gromady. Poza Gildią istnieją tez inne organizacje i formy zarobkowania dla ludzi potrafiących obchodzić się z bronią na poziomie mistrzowskim.
Dla mnie to raczej chęć udowodnienia sobie i innym, że potrafię osiągnąć coś, o czym nie powinnam nawet marzyć. A jednocześnie manifestacyjne odrzucenie swojego "ja".
Ostatnio zmieniony 29 sie 2011, 15:56 przez wiedźma z bagna, łącznie zmieniany 1 raz.
I cóż to zmieni, gdy z młodych gniewnych, wyrosną starzy wk..wieni ???

Awatar użytkownika
hlukaszuk
Nadworny Smok
Posty: 1696
Rejestracja: 29 sie 2010, 19:22

Post autor: hlukaszuk »

Zastanawia mnie jeden fakt z życia Andrei. Po wybuchu magi Ciocia B. usunęła jej amulet, który wcześniej tak dobrze chronił ją przed zmianą postaci w najbardziej nieodpowiednim momencie. Tak więc, jak to jest teraz? Ma nowy, czy nie ma żadnego. Tak skuteczny amulet to na pewno nie jest prosta sprawa. Ciekawe.
Ostatnio zmieniony 28 sie 2011, 15:04 przez hlukaszuk, łącznie zmieniany 3 razy.
Kto wie, może Śmierć sypia z pluszowym misiem? Nigdy w życiu.

Awatar użytkownika
Czarownica
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 2714
Rejestracja: 23 cze 2010, 17:52

Post autor: Czarownica »

A mo?e to po prostu indoktrynacja. Andrea wst?pi?a do Zakonu kiedy by?a bardzo m?oda. Wiedzia?a, ?e nie lubi? tam zmiennokszta?tnych, ale mo?e wtedy nie zdawa?a sobie sprawy z tego jak bardzo. Albo my?la?a, ?e wszyscy inni, ??cznie z Gromad? j? odrzuc?. A Zakon zapewni? jej nauk? i bezpiecze?stwo - nic dziwnego ?e poczu?a z nim siln? wi??.

[center]Słowianie nie gęsi, swoją mitologię mają!
Przekonaj się sam jak najpotężniejsi potomkowie słowiańskich bóstw
radzą sobie we współczesnym Gdańsku i Warszawie.
Zajrzyj na http://elemental.fan-dom.pl lub odwiedź świat Szmaragdowej Tablicy na Facebook'u.
Jeżeli fascynuje Cię mitologia wszelakiej maści, alchemia i przygodowa, niezobowiązująca fantastyka
to Szmaragdowa Tablica jest opowieścią właśnie dla Ciebie![/center]

ODPOWIEDZ

Wróć do „Postacie z serii Kate Daniels”