Strona 1 z 1

Magic Dreams

: 21 wrz 2011, 18:09
autor: Sophie
Obrazek
Magic Dreams to opowiadanie o Jimie i Dali wydane w antologii Hexed w czerwcu 2011 roku. Jego akcja toczy się między wydarzeniami z Magic Bleeds (Magia Krwawi) i Magic Slays (Magia zabija). To opowiadanie jest całkowicie odseparowane od głównej historii.

Old legends and frightening nightmares came to life in Magic Dreams. The shapeshifting Tigress Dali finds herself in deep water when she must challenge a dark being to a battle of wits, or risk losing the man she secretly longs for.

****
Bardzo podobało mi się to opowiadanie. Dobrze jest dowiedzieć się tylu rzeczy o Dali (mamuśka jest świetna) oraz rozszyfrować Jima. Poza tym kto by się spodziewał po Dali takiej głębokości uczuć? Ja jakoś nie zauważyłam wcześniej specjalnej więzi między tą dwójką...

: 21 wrz 2011, 18:16
autor: Czarownica
Oj, były takie sygnały, były. Dali wyjątkowo dbała o Jima, podczas walki na arenie. Już wtedy można było coś wyczuć. Ale zainteresowanie z jego strony przegapiłam. Czyli to opowiadanie o "kociaczkach" :-)

: 21 wrz 2011, 18:16
autor: hlukaszuk
A ja tak. O tych delikatnych niuansach pisałam w temacie Dali przytaczając masę cytatów. :mrgreen:
Kto chce może je tam przeczytać. Są obszerne, ciekaw i śmieszne ale powtarzać ich tu chyba nie ma sensu a może jest :-/

: 23 wrz 2011, 19:46
autor: Kometa
Ja osobiście już nie mogę się doczekać kiedy to opowiadanie wpadnie w moje łapki. Uwielbiam zarówno Jima jak i Dali, zatem historia poświęcona tylko im jest dla mnie jak wisienka na torcie :)
Czarownica pisze:j, były takie sygnały, były. Dali wyjątkowo dbała o Jima, podczas walki na arenie. Już wtedy można było coś wyczuć. Ale zainteresowanie z jego strony przegapiłam.
Nie zapominajmy że Jim nigdy nie zdradzał się z przesadną uczuciowością ani wylewnością xD Raczej wręcz przeciwnie, jego znakiem firmowym są skrytość i oschłość. On mi wygląda na ten typ co prędzej się udławi niż przyzna że mu na kimś zależy. To psuje imidż, w końcu po coś chodzi w tych czarnych płaszczach ;-)

A co do dali... ciężko raczej jest się zalecać do kogoś takiego xD Zwłaszcza, że głównie mu się podpada rozbijając się tu i ówdzie.

: 24 wrz 2011, 17:55
autor: Blair
Zaczęłam po angielsku i powiem wam, że jest na co czekać :-D
Spojrzenie na wszystko z punktu Dali jest w pewien sposób zabawne i dziwne. Poznajemy zwyczaje i podejście zmiennokształtnych do niektórych spraw. Nie wiem, czy to możliwe, ale jeszcze bardziej polubiłam Jima XD

: 02 cze 2013, 21:10
autor: Kometa
Wreszcie przeczytałam całość i jestem tak bardzo zachwycona! Wiecie, to dwójka moich ulubionych postaci z uniwersum Kate, i fakt że nie tylko zostali zestawieni razem ale i poświęcono im opowiadanie już sam w sobie był dla mnie... elektryzujący. A że opowiadanie okazało się być mega-mega, to tym bardziej jaram się jak czarownica w rękach inkwizycji.

[spoiler] I wiecie co mi się najbardziej podobało? Że Dali rozprawiła się z tą maszkarą po swojemu. Nie siłą a sposobem. Właśnie tak jest najfajniej. Bo owszem można na rympał lecieć w motłoch z mieczem i wyrzynać wszytko co na drodze (takie sceny też mają swój urok, to nie tak że nimi gardzę :D), ale lubię jak bohaterowie używają mózgu i kombinują. [/spoiler]

O rety, wszystko mi się tam podobało, absolutnie wszystko. Przeczytałam trzy razy :D

Btw, pisałam już że uwielbiam Jima? :D Rety, serio, wielbię tę postać, a Dali jest zwyczajnie rozkoszna. To naprawdę, jak dla mnie, układ idealny :D