Days of Swine and Roses

O osobach kryjących się pod pseudonimem "Ilona Andrews".

Moderatorzy: Administratorzy, Moderatorzy, Junior Admini

Awatar użytkownika
hlukaszuk
Nadworny Smok
Posty: 1696
Rejestracja: 29 sie 2010, 19:22

Days of Swine and Roses

Post autor: hlukaszuk »

Days of Swine and Roses

Obrazek


Krótka młodzieżowa historia o dziewczynie, świni, trochę magii i najgorszej randce.
Chad Thurman jest zbirem, który nosi kastety w obu kieszeniach i zakłada magiczne pułapki na intruzów w "swojej" dzielnicy. Ostatnie co Alena Kornov chce, to iść z nim na randkę. Ale gdy jej rodzina naciska na nią, nie może powiedzieć nie. Teraz lodziarnia jest zamknięta, świnia ucieczką ratuje swoje życie, a nawet nie wspomnimy o martwym mężczyźnie...

źródło: http://www.webook.pl/b-38930,Days_of_Sw ... Roses.html


Bardzo fajne opowiadanko, humorystyczne i ckliwe. Do głowy mi nie przyszło, że Ilona mogła coś takiego napisać. Polecam. Warto znać coś odmiennego, od tego co Anrews zawsze pisze.
Kto wie, może Śmierć sypia z pluszowym misiem? Nigdy w życiu.

Awatar użytkownika
Blair
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1495
Rejestracja: 26 mar 2011, 23:24

Post autor: Blair »

Czytałam. Bardzo interesujące opowiadanie, ale ubolewam nad tym, że takie krótkie. Widziałam je już dawno temu, ale nie mogłam uwierzyć, że napisała to ta sama Ilona Anderws. Naprawdę różni się od tego, co pisuje.

Chętnie widziałabym u siebie na półce taką pełno wymiarową książkę, opowiadającą o Alinie. Opowiadanie było świetne. Szkoda, że większość młodzieżówek tak nie wygląda. Może autorka napisze coś jeszcze do tego uniwersum? Byłabym wtedy bardzo zadowolona.
One prerson's craziness is another person's reality
- Tim Burton

Awatar użytkownika
Sophie
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 2961
Rejestracja: 24 sie 2010, 17:24

Post autor: Sophie »

Zgadzam się z wszystkim, co powyżej. Historia była ciekawa i naprawdę nie spodziewałam się, co wyjdzie z tej świni. Musiał to być wczesny twór Ilony, z okresu przed Gordonowego - nie pasuje do obecnego wzoru i stylu połączonych sił autorów. Jest takie... inne, ale i tak ciekawe. I zabawne. Szkoda, że nie ma więcej takich opowiadanek - nawet takich krótkich.
Oh yes Daddy is home and he ain't happy. :twisted:

ODPOWIEDZ

Wróć do „O Autorach”