Alphas: Origins

O osobach kryjących się pod pseudonimem "Ilona Andrews".

Moderatorzy: Administratorzy, Moderatorzy, Junior Admini

Awatar użytkownika
Sophie
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 2961
Rejestracja: 24 sie 2010, 17:24

Alphas: Origins

Post autor: Sophie »

Obrazek
"Alphas: Origins" to opowiadanie zawarte w antologii "Angels of Darkness" wydanej w październiku 2011. Nie jest to historia ze świata Kate Daniels ani świata The Edge.

Pierwszy rozdział można przeczytać TUTAJ.

Opis:
When a young woman is taken captive by a dangerous male, she is pulled against her will into a world hidden from humanity’s view, where those with superhuman powers fight a bloody civil war. Now she must make a choice: to submit and become a pawn or to take hold of her own destiny.

Ode mnie:
W Alphas występują typowi bohaterowie Ilony i Gordona - silna kobieta po przejściach (w tym przypadku posiadająca córeczkę) i mięśniak(i) z mózgiem, niebezpieczny(i) acz pociągający. A dalej jak to zwykle bywa u Andrewsów: ktoś się pobije, ktoś kogoś będzie chciał zabić, ktoś będzie potrzebował pomocy, ktoś na kimś żeruje, kogoś trzeba chronić/ratować. Bardzo podobał mi się jednak pomysł na świat, nie Ziemia, ale fragmenty rzeczywistości z różnych czasów. Ciekawa jestem, czy wyjaśnienia co do ich powstawania mają jakieś poparcie w nauce, bo o czymś takim wcześniej nie słyszałam. [spoiler]Strasznie żałuję, że autorzy zrobili z mięśniaków obrońców Ziemian. "Istniejemy, żebyście wy mogli istnieć" czy jak to tam szło - okropny pomysł. Już lepiej by było, gdyby nie mieszali w tę wojnę podgatunku 61. Same podgatunki są interesującym pomysłem, ich powstanie też (choć wolałabym jakieś normalne wyjaśnienia, mniej kontrowersyjne).
Zakończenie mnie zawiodło. Oto ona, cudowna, potężna (na szczęście nie najpotężniejsza, bo to już by było za wiele) Karina ratuje wszystkich, bo się zdenerwowała. Dobra, mogłabym to znieść, ale wrzeszczenie "giń" i wrogowie giną, jest mało interesujące. Zbyt proste. Chociaż wyjaśnienia tego faktu są całkiem spójne i logiczne.[/spoiler] Kate i Curranowi nie dorównali, ale swój urok mają.
Oh yes Daddy is home and he ain't happy. :twisted:

Awatar użytkownika
Oksa
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1824
Rejestracja: 07 lut 2010, 14:34

Post autor: Oksa »

Ta część tej serii jest też bardzo mocno nastawiona na mięśniakowatość głównego bohatera - Lucasa. Jest zaborczy, agresywny i opryskliwy, a IQ raczej nie poraża :-P
Stąd właśnie jeśli Andrewsowie będą kiedyś kontynuować tę serię, to chętnie zapoznałabym się z historią Arthura. Wydaje się być bardzo inteligentny i bez skrupułów.

Tutaj można przeczytać pierwszy rozdział http://www.ilona-andrews.com/books/alph ... ns-excerpt

Co ciekawe w drugiej części Edge "Bayou Moon" pojawia się wzmianka o Alphas :)
[spoiler]Cerise nie chce się schronić w jakiejś chacie, bo dostrzega na niej literkę "A" i tłumaczy Williamowi, że to oznacza Alphas. Ponadto są bardzo niebezpieczni i czasem widuje się ich w jej świecie, ale pozostawieni w spokoju również nie szukają problemów.[/spoiler]

Z takich pobocznych projektów Andrewsów o wiele bardziej podobało mi się "Silver Shark" i to bym jak najbardziej poleciła.
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.

Awatar użytkownika
hlukaszuk
Nadworny Smok
Posty: 1696
Rejestracja: 29 sie 2010, 19:22

Post autor: hlukaszuk »

Oksa pisze:Ta część tej serii jest też bardzo mocno nastawiona na mięśniakowatość głównego bohatera - Lucasa. Jest zaborczy, agresywny i opryskliwy, a IQ raczej nie poraża :-P
Może i nie poraża QI, ale jest wrażliwy i podatny na zranienia emocjonalne. Żeby się o tym przekonać trzeba przeczytać całość.

Opowiadanko bardzo mi się podobało. Wiele podgatunków gatunku. Można się w nich zgubić, ale pomysł na świat niespotykany. Szkoda, że takie krótkie. Kiedy naprawdę zrobiło się ciekawie.... okazało się, że to już koniec.
Kto wie, może Śmierć sypia z pluszowym misiem? Nigdy w życiu.

Awatar użytkownika
Sophie
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 2961
Rejestracja: 24 sie 2010, 17:24

Post autor: Sophie »

hlukaszuk pisze:Oksa napisał/a:
Ta część tej serii jest też bardzo mocno nastawiona na mięśniakowatość głównego bohatera - Lucasa. Jest zaborczy, agresywny i opryskliwy, a IQ raczej nie poraża :-P

Może i nie poraża QI, ale jest wrażliwy i podatny na zranienia emocjonalne.
Przesadzacie, nie jest tak źle z jego inteligencją. Geniuszem to może i nie jest, ale całkowicie tępym półgłupkiem też nie. Taki typowy bohater męski Andrewsów - niebezpieczny przystojniak, ale nie idiota.
Oksa pisze:Stąd właśnie jeśli Andrewsowie będą kiedyś kontynuować tę serię, to chętnie zapoznałabym się z historią Arthura. Wydaje się być bardzo inteligentny i bez skrupułów.
Popieram, też chętnie bym się z tym zapoznała. A może jakieś krótkie opowiadanko z punktu widzenia twórców podgatunków? To też mogłoby być ciekawe, bo właściwie wiemy o nich bardzo niewiele.
Oh yes Daddy is home and he ain't happy. :twisted:

Awatar użytkownika
Oksa
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1824
Rejestracja: 07 lut 2010, 14:34

Post autor: Oksa »

Nie twierdzę, że jest idiotą, tylko że w tym opowiadaniu bardzo szczególnie była podkreślana jego fizyczność, a nie inne cechy. Opowiadanko było fajne, chociaż zakończenie przez zabieg, o którym pisała Sophie rozczarowuje. A jednak jeśli chodzi o męską postać to bardziej mi się spodobał Venturo z "Silver Shark" - który już polecałam - oraz Nagrad z "Mere Formality".
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.

ODPOWIEDZ

Wróć do „O Autorach”