Spoilery

Pierwsza książka z serii The Edge. W Polsce ukazała się nakładem Fabryki Słów pod tytułem <b>"Na krawędzi"</b> 30 września 2011.

Moderatorzy: Administratorzy, Moderatorzy, Junior Admini

Awatar użytkownika
wiedźma z bagna
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1298
Rejestracja: 13 sie 2010, 14:40

Post autor: wiedźma z bagna »

Czyli suma sumarum są jeszcze głupsze niż wyglądają i nienachlane. No dobra a psy??? Ginęły zwykłe psy, nie kojarzę nic w kwestii magii związanej z psami...
I cóż to zmieni, gdy z młodych gniewnych, wyrosną starzy wk..wieni ???

Awatar użytkownika
destrakszyn
Destrukcyjna Esencja Wszechświata
Posty: 974
Rejestracja: 07 sie 2010, 10:46

Post autor: destrakszyn »

wiedźma z bagna pisze:Czyli suma sumarum są jeszcze głupsze niż wyglądają i nienachlane. No dobra a psy??? Ginęły zwykłe psy, nie kojarzę nic w kwestii magii związanej z psami...
Sądzę, że wszystko, co żywe, zawiera w sobie magię. Być może martwe przedmioty również - od stałego przebywania w towarzystwie rozbłysków, klątw i innych takich część "fal" w nie wnika, przez co same stają się ich nośnikami.
Przeca powiedziane jest, że Dziwoziemia jest przepełniona magią. Czyli że jest wszędzie.

(Na marginesie: koncepcja Dziwoziemi i Niepełni strasznie wpasowuje mi się w serię o Kate... :-P Dziwoziemia się "przesuwa", może Rubież znika i już mamy magię w naszym świecie, ta-dam! XD)
Obrazek

Nothing is true, everything is permitted.

Nic není pravda, vše je dovoleno.

Awatar użytkownika
Oksa
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1824
Rejestracja: 07 lut 2010, 14:34

Post autor: Oksa »

Ale te psy zaczęły znikać w Rubieży, a nie Dziwoziemiach, więc albo niedopatrzenie autorki albo i psy zawierają w sobie jakiś pierwiastek magii. Może pierwsze ogary, lub zaraz po "wykluciu", były słabsze i brały się za mniej opornego przeciwnika. Gdyby było inaczej, np. robiły to w celu wprowadzenia jakiejś chorej atomsfery niepokoju, to albo trzeba dopuścić możliwość kontrolowania ich przez Cassharna albo jednak miały jakiś poziom inteligencji.
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.

Awatar użytkownika
WereWolf
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1734
Rejestracja: 25 paź 2009, 20:04

Post autor: WereWolf »

A może znikające psy nie miały nic wspólnego z ogarami, tylko z tym, iż dziadek ruszył na łowy i zrobił sobie z nich potrawkę?
Albo bały się Willa w jego wilczej formie i się postanowiły instynktownie na jakiś czas ewakuować.
Obrazek

Awatar użytkownika
wiedźma z bagna
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1298
Rejestracja: 13 sie 2010, 14:40

Post autor: wiedźma z bagna »

O i ta wersja bardzo mi się podoba. Zresztą, przyznaję, że na początku takie własnie odniosłam wrażenie, że dziadzio pofolgował swojemu łakomstwu - swoją droga specyficzne upodobania kulinarne :-P

Kometa: A tam, specyficzne. W pierwszej lepszej chińskiej knajpie dostaniesz :)
Ostatnio zmieniony 01 sty 1970, 01:00 przez wiedźma z bagna, łącznie zmieniany 1 raz.
I cóż to zmieni, gdy z młodych gniewnych, wyrosną starzy wk..wieni ???

Awatar użytkownika
hlukaszuk
Nadworny Smok
Posty: 1696
Rejestracja: 29 sie 2010, 19:22

Post autor: hlukaszuk »

Oprócz tego wszystkiego co was raziło mnie raiły jeszcze nazwy w Dziwoziemi. Podział pionowy kontynentu (co ma to do rzeczy) i te nazwy ze starego świata i pewnych stanów w USA. Jakoś uważałam że mieszanie tego z Dziwoziemią nie mało sensu.
Kto wie, może Śmierć sypia z pluszowym misiem? Nigdy w życiu.

Milva

Post autor: Milva »

Co do zniknięcia psów, to nie wykluczam, że stały się posiłkiem dziadka, ale był taki fragment, kiedy Declan opowiadał jak szukał kogoś kto zarządzi obronę lub ewakuację Rubieży, i poszedł do dużego domu (tego gdzie była fabryczka dragów), i poszczuto go psami. Nasza heroina stwierdza wtedy coś w rodzaju, że przynajmniej wie, czemu zniknęły psy. Czyli wychodzi na to, że Declan je wytłukł?
Co do niezwykłych mocy Rose i braci, mam swoją teorię, ale zaznaczam, luźno opartą na treści książki.
Dziadzio zanim zaczął straszyć w charakterze zombie, był piratem. Wielokrotnie zaznaczano, że jednak kaprem, ale może właśnie od niego pochodzi cała ta moc? Błękitnokrwista czarna owca, co to wzięła się za rozbój? Lub potomek takowej?
Może rodzina przeniosła się do Rubieży, ponieważ jako przestępca(poniekąd), nie mógł zapewnić żonie i synkowi bezpieczeństwa w Dziwoziemi?

Awatar użytkownika
Oksa
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1824
Rejestracja: 07 lut 2010, 14:34

Post autor: Oksa »

Ja mam pewną teorię opartą na podstawie drugiej części - Bayou Moon. Jest na Rubieżach miejsce, do którego zsyłani są wygnańcy z pewnego kraju w Dziwoziemii. Myślę więc, że spora część Rubieżników to po prostu potomkowie tych skazańców, niekiedy bardzo potężnych. I czarnych owiec wśród nich pewnie też :-P
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.

ODPOWIEDZ

Wróć do „On The Edge”