Kroniki Żelaznego Druida

Dział założony z myślą o seriach i cyklach książkowych. Tu wszystko o naszych ulubionych bohaterach i ich przygodach ukazujących się w częściach.

Moderatorzy: Administratorzy, Moderatorzy, Junior Admini

Awatar użytkownika
Czarownica
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 2714
Rejestracja: 23 cze 2010, 17:52

Kroniki Żelaznego Druida

Post autor: Czarownica »

Autor: Kevin Hearne
Tytuł: Na psa urok
Liczba stron: 296
Data wydania: czerwiec 2011
Oprawa: miekka
Wymiary: 132x202 mm
Wydawca:Rebis

Opis z okładki:
Atticus O’Sullivan to gwiazda rockowa wśród magików – ten przystojny Irlandczyk to tak naprawdę ostatni z druidów. Polegając na swych nadprzyrodzonych mocach, wrodzonym sprycie i uroku osobistym, już od dwóch tysięcy lat ucieka przed pewnym celtyckim bogiem. Kiedy jednak w sennym miasteczku Tempe w Arizonie, gdzie się ostatnio zaszył, pojawia się ponętna bogini śmierci Morrigan, jako forpoczta celtyckiego panteonu, Atticus nie ma złudzeń – zanosi się na poważne kłopoty…

Na psa urok to pierwszy tom cyklu urban fantasy. Hearne wypełnia ten świat barwnymi postaciami. Jest tu gadający wilczarz irlandzki i wataha wilkołaków-wikingów, i piękna barmanka opętana przez hinduską boginię, wampir-prawnik i… polskie wiedźmy, którym udało się umknąć nazistom. Szalona mieszanka mitów i współczesności, bohater obdadrzony ciętym dowcipem, niespodziewane zwroty akcji – to dość, by rozchichotany czytelnik przeczytał powieść jednym tchem.

Kevin Hearne urodzil się w Arizonie. Uczy angielskiego, a kiedy nie sprawdza stosów prac domowych i nie pisze powieści, hoduje bazylię i maluje pejzaże z córką. Ponadto lubi piesze wycieczki, czytać komiksy i mieszkać sobie z żoną i córką w tycim acz przytulnym domku.
Komentarz:
Ta książka wpadła mi w ręce pzrypadkiem. Weszłam po prostu do księgarni i na półce zobaczyłam książkę? - spodobała mi się okładka - faceta z małą bródką i mieczem. Ale jeszcze bardziej spodobał mi się tytuł. Więc wzięłam książkę do reki, przeczytałam opis z tyłu książki i kupiłam. I ani trochę tego nie żałuję?. Co więcej - w zapowiedziach figuruje już następny tom "Raz wiedźmie śmierć" - i też to kupę.

Atticus to irlandzki druid. Żyje sobie (no nie, nie spokojnie, bo musi się ukrywać w małej mieścinie w Stanach, w towarzystwie psa. I właśnie od tego psa wzięła tytuł książka (przynajmniej tak mi się wydaje).
Niestety, Życie Atticusa zostaje nagle zakłócone - ponieważ nie docenił współczesnej techniki. I wrogowie wpadają na jego ślad. Jak będzie się bronić - o tym jest w książce.
Napiszę tylko, że jest tu mnóstwo fajnych scenek, dialogów, komentarzy. Książka wydaje mi się lekka, nie nuży, a na pewno poprawia humor. Każdemu polecam.


Ocena: 10/10
Ostatnio zmieniony 09 wrz 2011, 18:42 przez Czarownica, łącznie zmieniany 4 razy.

[center]Słowianie nie gęsi, swoją mitologię mają!
Przekonaj się sam jak najpotężniejsi potomkowie słowiańskich bóstw
radzą sobie we współczesnym Gdańsku i Warszawie.
Zajrzyj na http://elemental.fan-dom.pl lub odwiedź świat Szmaragdowej Tablicy na Facebook'u.
Jeżeli fascynuje Cię mitologia wszelakiej maści, alchemia i przygodowa, niezobowiązująca fantastyka
to Szmaragdowa Tablica jest opowieścią właśnie dla Ciebie![/center]

Awatar użytkownika
Oksa
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1824
Rejestracja: 07 lut 2010, 14:34

Post autor: Oksa »

Normalnie nie daruję, że przeczytałaś ją pierwsza i poleciłaś, a ja się na nią czaję i czaję już dawno, i to jeszcze jak były zapowiedzi!! :evil:

No... a tak poza tym to super, że Ci się podobała, bo mimo, że i tak mam zamiar ją kupić to jakoś czuję się w tym postanowieniu jeszcze pewniejsza :-P
Ostatnio zmieniony 23 sie 2011, 22:37 przez Oksa, łącznie zmieniany 1 raz.
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.

Awatar użytkownika
Czarownica
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 2714
Rejestracja: 23 cze 2010, 17:52

Post autor: Czarownica »

Bo ja ją kupiłam tego dnia, kiedy trafiła do księgarni. I naprawdę mi się podoba. Oczywiście to moje subiektywne zdanie i nie każdy musi się ze mną zgadzać. Ciekawa jestem tylko kiedy

19.08.11r.
Na szczęście wyszedł też już 2 tom . I wcale nie jest gorszy od pierwszego :-)

[center]Słowianie nie gęsi, swoją mitologię mają!
Przekonaj się sam jak najpotężniejsi potomkowie słowiańskich bóstw
radzą sobie we współczesnym Gdańsku i Warszawie.
Zajrzyj na http://elemental.fan-dom.pl lub odwiedź świat Szmaragdowej Tablicy na Facebook'u.
Jeżeli fascynuje Cię mitologia wszelakiej maści, alchemia i przygodowa, niezobowiązująca fantastyka
to Szmaragdowa Tablica jest opowieścią właśnie dla Ciebie![/center]

Awatar użytkownika
wiedźma z bagna
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1298
Rejestracja: 13 sie 2010, 14:40

Post autor: wiedźma z bagna »

Przeczytałam tom pierwszy... i cóż...
Miła lektura, a jak piszę miła - to dokładnie to mam na myśli.
Czyta się szybko i przyjemnie, mnie jednak jakoś szczególnie nie wciągnęła. Najlepsze wstawki ma w sumie pies i faktycznie można się z nich uśmiać. Atticus zaś mnie nie powalił na kolana, ani na łopatki, ani na żadną inną część ciała. Jest bohaterem sympatycznym, ale jakby zaledwie naszkicowanym. A akcja się toczy od rębanki do rębanki.
Przy czytaniu bardzo przeszkadzały mi błędy interpunkcyjne, wycięte lub dodane słowa i takie tam... Nie jest może tego jakoś masakrycznie dużo, ale jednak rzuciło mi sie w gałkę oczną i zachrzęściło w zębach, co swoją drogą również świadczy o poziomie książki - przy wciągającej lekturze nawet nie zauważam takich pierdół - wciągam jak odkurzacz.

Podsumowując: Nie żałuję, że przeczytałam, ale fanką nie zostanę.
I cóż to zmieni, gdy z młodych gniewnych, wyrosną starzy wk..wieni ???

Awatar użytkownika
Oksa
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1824
Rejestracja: 07 lut 2010, 14:34

Post autor: Oksa »

I za to ją lubię - jest szybko, nieskomplikowanie; książki nie udają, że są czymś innym niż rozrywką. Humor mnie bawi, a główny bohater jest sympatyczny i to mi wystarcza. Aaaaaa wyjdę teraz na psychola, ale bardzo mnie intryguje Morrigan... taka sucz (i to jedząca ludzkie członki) ale w jakiś dziwny, pokręcony i chory sposób lubię sceny z jej udziałem (spoiler z "Raz wiedźmie śmierć) [spoiler] tylko proszę sobie nie wyobrażać, że chodzi mi zaraz o scenę seksu z 2 części! :-P [/spoiler]
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.

Awatar użytkownika
Czarownica
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 2714
Rejestracja: 23 cze 2010, 17:52

Post autor: Czarownica »

Oj wiedźmo, naraziłaś mi się :-) Ponieważ jednak każdy ma prawo do własnego zdania, pozwolę sobie tylko się z Tobą nie zgodzić. Mi ta książka się tak podobała, że nie zwracałam uwagi na błędy interpunkcyjne i inne. Dawno nie czytałam książki, w której humor tak dobrze przeplatałby się z akcją i na dodatek, której pomysł jest nowy, nie powtarza się jak to bywa ostatnio w książkach typu "wampir i panienka".

Awatar użytkownika
wiedźma z bagna
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1298
Rejestracja: 13 sie 2010, 14:40

Post autor: wiedźma z bagna »

A tak D., tu masz rację. Za duży plus książki należy uznać oszczędzenie czytelnikom sztampowej relacji pseudo miełosnej typu wampir/wilkołak i niewinna pannica w wieku nieletnim.
I cóż to zmieni, gdy z młodych gniewnych, wyrosną starzy wk..wieni ???

Awatar użytkownika
Oksa
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1824
Rejestracja: 07 lut 2010, 14:34

Post autor: Oksa »

No nie powiem Atticus nie jest jakimś nadzwyczajnym bohaterem, żyje tyle lat, ale mimo tego sprawia wrażenie nieco za bardzo "na czasie" może? Głupkowatego? Według mnie wynika to z jego obsesji wtapiania się w tłum, w społeczeństwo i narzucania sobie zachowań osoby, na którą wygląda - dwudziestoparolatka. Ma też dość silne problemy ze skupieniem uwagi w obecności ehm kobiecych wdzięków.
Dziwi mnie też czasami zdolność Oberona do tak błyskotliwych uwag i odniesień do świata ludzkiego i ich zachowań. To mi się wydawało najbardziej naciągane.

Z postaci kobiecych (zgodzę się z Tobą Kometa, ale tylko troszeczkę :-P ) najgorzej jak dla mnie [spoiler]wypada podopieczna Atticusa. Wydaje mi się najbardziej bezpłciową, mimo niewątpliwej inteligencji, bohaterką. Wdowa mieszkająca niedaleko i akceptująca wszelkie dziwy i dziwności, które przynosi ze soba druid, jest nieco nierealna. Zbyt entuzjastyczna wobec toczących się wydarzeń. Poza tymi zgrzytami - fajna postać[/spoiler] No i ta Brigidh. Blech. Jak dla mnie - wstrętne babsko.
Za to podobają mi się wszystkie sceny z Morrigan, Lakshą i polską wiedźmą Maliną.

I co z tego? Akurat dla mnie niewiele. Bo książka i jej bohaterowie zwyczajnie nadal mi się podobają i na pewno zakupię kolejne części 8-)
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.

Div

Post autor: Div »

Jestem dopiero na początku książki, ale już widzę dlaczego nie każdej z Pań do gustu przypadł Atticus. On nie jest heroiczny, bo się ukrywał - a ja osobiście nie lubię hirołsów, którzy są we wszystkim najlepsi... to wtedy jest naciągane.

[spoiler]Utworzenie medalionu i uroków, jak dla mnie jest już wielkim wyczynem, ale bardzo cichym i subtelnym (zresztą tutaj nawet bogowie mają ograniczenia co do zdolności magicznych).[/spoiler]

A Oberon. Dla mnie to nie jest naciągane. Skoro Atticus z nim rozmawia, spędza z nim wolny czas, to Oberon przejął wiele "cech", czy raczej ludzkich przyzwyczajeń do komentowania pewnych spraw (ale on nadal odbiera wszystko jak zwierzę - ona jest miła, bo powiedziała, że zabierze go na polowanie... i tyle).
Ostatnio zmieniony 03 wrz 2012, 14:31 przez Div, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Kometa
Psychodeliczne Ciało Niebieskie
Posty: 2622
Rejestracja: 10 wrz 2009, 20:44

Post autor: Kometa »

Div pisze:Jestem dopiero na początku książki, ale już widzę dlaczego nie każdej z Pań do gustu przypadł Atticus. On nie jest heroiczny, bo się ukrywał - a ja osobiście nie lubię hirołsów, którzy są we wszystkim najlepsi... to wtedy jest naciągane.
Nie to całkiem nie o to chodzi. Przynajmniej jeśli chodzi o mnie. Atticus zaspokaja moją potrzebę heroizmu, bardziej mi jednak chodzi o jego wiarygodność... To sympatyczny facet, z którym można i pogadać z sensem i się powygłupiać i piwo wypić, albo na wojnę iść, ale nie przekonuje mnie jako ponad 2000-letni druid. I nie chodzi mi o to że udaje lekkoducha i młodzika. On nim w istocie jest. Taki ma charakter, a dla mnie ktoś tak stary i doświadczony, powinien jednak posiadać pewne cechy których Atticus jednak nie ma. Jego osławiona paranoja jest wybiórcza, tak naprawdę zbyt łatwo ufa ludziom, zdaje się nie uczyć na własnych błędach i reaguje na kobiety jak szczeniak - jakby naprawdę właśnie był w wieku dojrzewania i buzowały w nim hormony. Lubie go, ale nie wierzę mu.

Kobiety, jak to w tego typu powieściach, pisanych męską ręką, wszystkie jak leci są seksowne i seksualnie wyzwolone, lubią uwodzić i flirtować i każda oczywiście te niezmiernie ważkie cechy kieruje na naszego bohatera, zupełnie jakby był jedynym facetem na ziemi. Do walki stają wbite w obcisłe, czarne, skórzane stroje i buty na obcasie z kunsztowną fryzurą na głowie. Szczyt praktyczności i wygody.

Z tego wszystkiego najlepiej wypada Laksha. Najgorzej faktycznie wypada Granualie (boże nie wiem nawet jak to napisać a co dopiero jak to wymówić) umiejąca krzyczeć tylko : Ale zajebiście!
Ostatnio zmieniony 17 wrz 2011, 13:49 przez Kometa, łącznie zmieniany 1 raz.
I read a book about the self, Said I should get expensive help.

To są właśnie rzeczy
jakie przychodzą mi do głowy
kiedy siedzę w domu podczas burzy,
czekając na telefon od kuratora sądowego

Awatar użytkownika
Tula
Uśmiercony Na Amen
Posty: 539
Rejestracja: 12 wrz 2009, 14:50

Post autor: Tula »

Kometa pisze:Jego osławiona paranoja jest wybiórcza, tak naprawdę zbyt łatwo ufa ludziom, zdaje się nie uczyć na własnych błędach i reaguje na kobiety jak szczeniak - jakby naprawdę właśnie był w wieku dojrzewania i buzowały w nim hormony. Lubie go, ale nie wierzę mu.
Może zatrzymała się w rozwoju emocjonalnym, bo biologicznym na pewno :-D
Kometa pisze: Do wali stają wbite w czarne, skórzane stroje i buty na obcasie z kunsztowną fryzurą na głowie. Szczyt praktyczności i wygody.
Gdy czytam takie opisy bohaterek, to mam wrażenie, że autor za wzór stawia sobie bo ja wiem Kobietę Kota lub Ksenę. Tak wyglądają właśnie filmowe super bohaterki.

Książki jeszcze nie czytałam, ale za to jest już zamówiona. Zaintrygowały mnie pozytywne opinie i opis. Zobaczymy co z tego wyjdzie.

Div

Post autor: Div »

Trochę Panie są uczulone na te bohaterki ;), ale ja całkiem ciekawy zabieg dzięki temu odkryłem. To, że wszystkie (bądź co bądź boskie, ewentualnie nadprzyrodzone)istoty żeńskie zostały przedstawione tak, a nie inaczej wskazuje na to, że trochę karykaturalnie próbują się dostosować do nowego świata (który "niby" ich nie interesuje) - u głównego bohatera wygląda to naturalniej, u innych niekoniecznie.
Książka bardzo mi się spodobała i czytam ją całkiem sprawnie. Bardzo podoba mi się nadzwyczajna zwyczajność w postępowaniu boskim oraz właśnie to ich niewinne podążanie za czasem, którego tak naprawdę nie liczą.
Ostatnio zmieniony 03 wrz 2012, 14:33 przez Div, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Oksa
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1824
Rejestracja: 07 lut 2010, 14:34

Post autor: Oksa »

Div pisze:Jestem dopiero na początku książki, ale już widzę dlaczego nie każdej z Pań do gustu przypadł Atticus. On nie jest heroiczny, bo się ukrywał - a ja osobiście nie lubię hirołsów, którzy są we wszystkim najlepsi... to wtedy jest naciągane.
To nawet nie o to chodzi, Atticus może nie ma podejścia klasycznie "bohaterskiego" typu okrzyk bitewny, napięte mięśnie i wio! moralny kręgosłup ze stali, duma i poczucie honoru. Patrzy na takie sprawy realnie - czasem nie ma innego wyjścia niż ucieczka, a podejście do sprawy zawsze z honorem może Cię zaprowadzić do piachu.
Tylko tak jak Kometa napisała, jeśli autor obdarza bohatera pewnymi cechami, to powinien wedle nich również postępować. Uważam jednak, że odchyłki od normy u Atticusa nie są aż takie rażące. Jest lekkoduchem, to prawda, paranoicznie dba o swoją tożsamość i jest zdecydowanie inteligentny, ale też sentymentalny (stąd może wpadka z pozostawieniem greckiego imienia).
Odnośnie jego braku dojrzałości... przyznam, że nieco mnie irytowało jego podejście do kobiet, no nic tylko napalony uczniak :-P a jednak ile razy czytamy o takich wampirach czy innych wręcz nieśmiertelnych istotach, które dzięki długiemu życiu powinny mieć szansę na ewolucję samego siebie i swojego charakteru, a jednak do tego nie dochodzi. Ba, nawet się cofają w rozwoju. Może Atticus był jednak innym człowiekiem wcześniej?

Tak odstępując od samego Atticusa mam wrażenie, że sam autor traktuje tę serię z lekkim przymrużeniem oka i zabawą. A może to tylko takie moje odczucie.
Div pisze:A Oberon. Dla mnie to nie jest naciągane. Skoro Atticus z nim rozmawia, spędza z nim wolny czas, to Oberon przejął wiele "cech", czy raczej ludzkich przyzwyczajeń do komentowania pewnych spraw (ale on nadal odbiera wszystko jak zwierzę - ona jest miła, bo powiedziała, że zabierze go na polowanie... i tyle).
Jasne, że przy Atticusie się uczy, a jednak zdolność do łączenia pewnych wydarzeń historycznych, scen filmowych czy charakterów jakichś znanych postaci i nawiązywanie do nich odnośnie aktualnych wydarzeń, a nawet umiejętność celnego ironizowania są jednak umiejętnościami wymagającymi czegoś więcej niż tylko przebywania w czyimś towarzystwie i naśladowania go.
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.

Awatar użytkownika
hlukaszuk
Nadworny Smok
Posty: 1696
Rejestracja: 29 sie 2010, 19:22

Post autor: hlukaszuk »

Właśnie przeczytałam "Na psa urok". Z początku nawet lekko wiało nudą. Czekałam z utęsknieniem kiedy mnie "weźmie". I owszem po iluś stronach książka zaczęła się robić interesująca. Ale to prawda należy ją traktować z przymrużeniem oka gdyż jak wskazali moi poprzednicy nakreślone przez autora postacie nie zachowują się jak na swój wiek lub rodzaj przystało. Nie wiem czy zdecyduję się to zakupić ale na pewno sięgnę po następny tom.

Ponadto WB denerwowały błędy, których nie potrafię wyłapać. Mnie z kolei zdenerwowała tłumaczka, która na początku składa podziękowania dla osób które pomogły jej w irlandzkim a na inne języki położyła lachę. Już wszystkiego nie pamiętam ale choćby nazwa sabatu Zoria. W ogóle nie zajarzyłam o co chodzi, dopiero jak padło wyjaśnienie, że to od Gwiazdy Polarnej to mnie coś tknęło, że to pewnie niekompetencja autora, który pomylił język polski z białoruskim i do tego dorobił teologię "wschodnich" wierzeń do polskich wiedźm.

Podobał mi się a zarazem nie podobał panteon bogów i bogiń. Nie mogę się zdecydować, czy mi się podobają czy nie. Jak czytałam to wydawało mi się, że autor zamiast nich mógł wymyślić coś innego. Dlaczego sama nie wiem. Za dużo ich było w przeszłości i teraz będą wyskakiwać jak ... z pudełka.
Kto wie, może Śmierć sypia z pluszowym misiem? Nigdy w życiu.

Div

Post autor: Div »

hlukaszuk, Zoria to jak najbardziej poprawna nazwa. Można ją również nazywać Zorzą, Porenicą, Danicą, Zorą. I wierzenia związane z tym bóstwem, powiązane są z kultem Wenus - a sama Zorza, występuje jedynie w folklorze (spotkanym również w Polsce). Dlatego to nie jest błąd autora.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Serie, sagi i cykle”