Seria Fever

Dział założony z myślą o seriach i cyklach książkowych. Tu wszystko o naszych ulubionych bohaterach i ich przygodach ukazujących się w częściach.

Moderatorzy: Administratorzy, Moderatorzy, Junior Admini

Awatar użytkownika
Ronni
Nawiedzony Praktykant Grabarza
Posty: 189
Rejestracja: 15 mar 2010, 08:43

Post autor: Ronni »

Oksa pisze:Dodatkowo Moning zgodziła się po tej trylogii napisać dwie kolejne książki, w których wróci do starych bohaterów:
To jest najlepsza wiadomość w tym roku!!! Już nie mogę się doczytać, jeśli dobrze zrozumiałam będą to kolejne części Fever tak? A cykl o Dani na pewno będzie świetny, tylko mam nadzieję, że będzie tam troszeczkę starsza i będzie kręcić z Ryodanem :mrgreen:
W niebie jest dobry klimat, ale w piekle lepsze towarzystwo...

Awatar użytkownika
Oksa
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1824
Rejestracja: 07 lut 2010, 14:34

Post autor: Oksa »

To jest najlepsza wiadomość w tym roku!!! Już nie mogę się doczytać, jeśli dobrze zrozumiałam będą to kolejne części Fever tak? A cykl o Dani na pewno będzie świetny, tylko mam nadzieję, że będzie tam troszeczkę starsza i będzie kręcić z Ryodanem :mrgreen:
Na pewno książki osadzone w tym świecie, ale myślę, że można je nazwać kontynuacjami. Co do Ryodana i Dani - to zdecydowanie uważam, że tak nie będzie i dobrze. Sądzę, że [spoiler]coś może zaiskrzyć między nim a Jo (sidhe-seer)[/spoiler]

Obawiam się tylko tego, by autorka nie zamieniła tego w cykl podobny do bractwa czarnego sztyletu czy tej sherrylin kenyon - wiecie, w każdej części kolejny męski bohater odnajduje swoją drugą połówkę.
Nie chcę, żeby zrobiło się to tak schematyczne i kręciło się wokół wątku miłosnego. Niech sobie iskrzy między bohaterami, ale niech to nie przyćmi akcji i ciekawej fabuły.
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.

Awatar użytkownika
Ronni
Nawiedzony Praktykant Grabarza
Posty: 189
Rejestracja: 15 mar 2010, 08:43

Post autor: Ronni »

Oksa pisze:Obawiam się tylko tego, by autorka nie zamieniła tego w cykl podobny do bractwa czarnego sztyletu czy tej sherrylin kenyon - wiecie, w każdej części kolejny męski bohater odnajduje swoją drugą połówkę.
Nie chcę, żeby zrobiło się to tak schematyczne i kręciło się wokół wątku miłosnego. Niech sobie iskrzy między bohaterami, ale niech to nie przyćmi akcji i ciekawej fabuły.
Jejku broń Boże, nie chce żeby to były tego rodzaju książki- jak dla mnie to się już przejadło. Wątpię żeby:
[spoiler] Ry było z Jo[/spoiler]
ale zobaczymy która z nas ma rację :-P.
Hej a wiesz może kiedy te książki mają wyjść?
W niebie jest dobry klimat, ale w piekle lepsze towarzystwo...

Awatar użytkownika
Oksa
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1824
Rejestracja: 07 lut 2010, 14:34

Post autor: Oksa »

Raczej nie prędko, Moning dopiero pracuje nad pierwszą częścią tej nowej trylogii (bodajże o Dani).
[spoiler]A co do Ryodana... przeczytaj sobie w 5 części, z którą z sidhe-seer miał najczęściej starcia, kto się czubi ten się pożąda, nie? :mrgreen:[/spoiler]
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.

Awatar użytkownika
Sophie
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 3006
Rejestracja: 24 sie 2010, 17:24

Post autor: Sophie »

Właśnie skończyłam ostatni tom. Jest zajebisty (tak, tak, Oksa, dobrze czytasz). W trakcie czytania mam w zwyczaju zastanawiać się nad następnymi wydarzeniami i wymyślać możliwe scenariusze. Niestety, często mam rację. Ale nie w tym przypadku. Przeważająca część moich domysłów została obalona. Co to dużo pisać - książka jest bardzo zaskakująca. Piąty tom jest zdecydowanie i niepodważalnie najlepszy z całej serii Fever. Lecz mam ten mój upierdliwy wyszukiwacz niezgodności i tu też takie coś znalazłam (lecz może to zostać łatwo zakwestionowane). Mam nadzieję, że ktoś poinformowany mnie oświeci.
[spoiler]Chodzi mi o to, że przez dwa miesiące Mac była 'leczona' ze stanu Pri-ya. I niemożliwym jest by się zabezpieczali, a jednak nasz droga Mac nie jest w ciąży. Zastanawiałam się, czy Barrons nie jest przypadkiem bezpłodny przez to jego zbestwienie (albo nie utracił tego w jakimś momencie, bo w końcu synek kiedyś jakoś powstał), ewentualnie czy Mac nie jest bezpłodna. Zastanawiałam się też nad możliwością, że dziewczyna okaże się jednak zaciążona, lecz się nie okazała (albo nie zostaliśmy oświeceni). Ktoś zna rozwiązanie tej zagadki?[/spoiler]
Oh yes Daddy is home and he ain't happy. :twisted:

Awatar użytkownika
Oksa
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1824
Rejestracja: 07 lut 2010, 14:34

Post autor: Oksa »

Ja nie znam rozwiązania, ale mam pewne teorie. Otóż [spoiler]dziecko Barronsa było jakie było, więc albo zostało poczęte zanim tatuś stał się bestią i objęła również jego "klątwa" - nie wiem jak to inaczej nazwać, bo naturalnie nie zostało to wyjaśnione, parę razy tylko padło słowo, że są "przeklęci". Albo Barrons raczej nie chcąc by urodziło się kolejne takie dziecko znalazł sposób na uczynienie ich bezpłodnymi i ustanowił to ich prawem - brak posiadania potomka (jak Ryodan przyznał, to Barrons ustalał reguły, wedle których żyli). Może to być jakiś naprawdę bardzo stary rodzaj magii - żyją przecież tysiące lat - a może magia druidzka? Ale nią się chyba zainteresował później, a do tego czasu któryś z nich miałby już dzieci... W każdym razie, też mi to zabijało ćwieka, ale jestem bardziej za drugą opcją (magia). Albo oczywiście kompletnie mijam się z prawdą, bo autorka jak zwykle wymodziło coś, o czym mi się nie śniło wyobrażać :-? . Może coś o tym będzie w kolejnych książkach?
I jak Sophie, po przeczytaniu 5 nadal Cię Barrons wkurzał? :-P[/spoiler]

PS. tak, tak zauważyłam to słowo... "zajebista"... :mrgreen: dla mnie cała seria jest świetna, ale rzeczywiście 5 to najlepsze jakie może być zakończenie serii.
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.

Awatar użytkownika
Onyks
Posty: 75
Rejestracja: 21 sty 2010, 06:31

Post autor: Onyks »

Fever to już druga seria, gdzie wypływa [spoiler]brak poruszenia kwestii zapobiegania ciąży. I sama się sobie dziwię, że nie zauważyłam tak istotnego, a brakującego elementu po raz drugi, a może i enty.
Byłabym za opcją, że syn Barronsa został poczęty przed stanem "przeklęcia". Tylko kołacze mi się w głowie jakaś niepasująca do tej opcji sugestia z książki. Musiałabym pogrzebać w treści, a obecnie nie bardzo mam jak.

Może po prostu używał prezerwatyw, a Mac o tym nie wie (bo była priya). Albo w związku z doprowadzeniem do urodzenia "bestii" podwiązał sobie nasieniowody. To czasy raczej współczesne więc trochę opcji jest.

Myślicie, że w następnych częściach pojawią się małe w różowych śpioszkach? :mrgreen:[/spoiler]
Ostatnio zmieniony 02 wrz 2011, 08:59 przez Onyks, łącznie zmieniany 2 razy.
[center]Dwa wąsy kota, tuzin pawich piórek, skrzydła motyla, myśl której nie było.[/center]

Awatar użytkownika
Sophie
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 3006
Rejestracja: 24 sie 2010, 17:24

Post autor: Sophie »

Oksa pisze:I jak Sophie, po przeczytaniu 5 nadal Cię Barrons wkurzał? :-P
Szczerze to przestał gdzieś w połowie. Barrons jest ciekawą postacią, ale nie przesadzajmy. Przez pierwsze trzy tomy mnie intrygował, w czwartym zaczął drażnić, w piątym już mu się poprawiło. Za to jestem zdziwiona tym, że Mac nie doprowadzała mnie do szewskiej pasji, choć faktem jest że za dużo myśli.
Podobają mi się też teksty z serii, zwłaszcza kilka niemych konwersacji.
Oh yes Daddy is home and he ain't happy. :twisted:

Awatar użytkownika
Loleczka
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1180
Rejestracja: 19 sty 2010, 23:57

Post autor: Loleczka »

Och tak, nieme konwersację są najlepsze. I to właśnie po nich było od razu widać, że będzie coś między Barronsem i Mac.
Nie martw się Sophie - mnie Mac na okrągło wkurzała. Taki jej los xD
Jestem sobą. A kim innym powinnam być? Przecież nie zmienię się w ciebie.

Awatar użytkownika
Sagi
Posty: 71
Rejestracja: 08 sie 2010, 07:44

Post autor: Sagi »

Sophie pisze: Podobają mi się też teksty z serii, zwłaszcza kilka niemych konwersacji.
Ja też uwielbiam te nieme konwersacje/ wyzwania/ kłótnie. Czasami to było po prostu rozwalające jak elokwentne wymiany zdań przeprowadzali przy pomocy oczu i mimiki twarzy. Nie wiem może to tylko ja jestem jakaś dziwna że z wyrazu twarzy potrafię odczytać pojedyncze emocje a nie po kilka pełnych zdań.

Awatar użytkownika
Oksa
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1824
Rejestracja: 07 lut 2010, 14:34

Post autor: Oksa »

Tadam, MAG pokazał w końcu okładkę do "Krwawego szaleństwa". No cóż, z daleka jest całkiem całkiem, ale jak się weźmie przybliżenie... Widać, że to zlepek pewnych elementów z amerykańskiej okładki, ale przede wszystkim to jest taka strasznie komputerowa :-?

A kit z tym, ładne kolory i wystarczy, niech wydają to już bez przesunięć i z porządnym tłumaczeniem, o!
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.

red_head

Post autor: red_head »

O mój Boże dlaczego oni odstawiają taką chałę z tymi okładkami...? Ktoś miał z nią może z godzinę roboty, a z daleka, bardzo daleka- może jakiś 10 metrów, może wyglądać dobrze dla krótkowidza z astygmatyzmem. Totalnie tego nie rozumiem, przecież można dać chociażby symbol na czarnym tle albo jakieś nastrojowe i obrobione zdjęcie, a polskie wydawnictwa robią przecież genialne okładki :-?
Może trochę przesadzam, ważniejsza jest treść i tak dalej, ale jakbym nie miała styczności wcześniej z serią i szukała w księgarni po prostu wciągającej książki (a wiadomo- kupujemy oczami) to w życiu bym na taką okładkę nie spojrzała, a oni się później dziwią, że Polacy nie kupują książek i wydają z ociąganiem bo za niską sprzedaż mają...

Awatar użytkownika
Oksa
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1824
Rejestracja: 07 lut 2010, 14:34

Post autor: Oksa »

Może i przesadzasz, bo jak kupowałam pierwszą część to aż pani w empiku się zainteresowała, bo ładna okładka dla niej była :-P Mi najbardziej przeszkadza, że jest taka komputerowa, niedopracowana. Te promienie od włóczni mogły być jakoś tak subtelniej wplecione, a nie walą jak diody po oczach.

Kurde czytałam to już tyle razy, a czekam na to wydanie jak głupek :roll:
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.

red_head

Post autor: red_head »

Możliwe, że już mam skrzywienie zawodowe, ale mnie takie rzeczy strasznie kłują w oczy i nic na to nie poradzę :roll: . No mnie po prostu krew zalewa jak widzę coś, co powinno być zrobione estetycznie na profesjonalnym poziomie i komuś za to niemało zapłacono a mi by było wstyd się z czymś takim na zajęciach pokazać :evil:

Awatar użytkownika
Oksa
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1824
Rejestracja: 07 lut 2010, 14:34

Post autor: Oksa »

Zostawiając na chwilę okładkę, wszystko wskazuje na to, że jednak będzie z tego film http://www.slashfilm.com/dreamworks-hop ... ry-potter/

Nie jestem jakoś strasznie na nie, jeśli powstanie. Na pewno obejrzę z ciekawości. Ale boję się tej całej ekranizacji jak cholera :-|
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Serie, sagi i cykle”