Strona 3 z 3

: 13 maja 2014, 19:00
autor: Panthera
Dopiero zaczęłam. Przebrnęłam przez ślub, który dzięki bogom wszelakim był jednak niewielkim epizodem w książce i to na tyle krótkim, że nawet nie jakimś specjalnie bolesnym. Na razie bohaterce nie udało się mnie zirytować i zrobić nic głupiego. Niestety nic ciekawego również jej się nie udało zdziałać. Jest słodko, cukierkowo i ślicznie. Trochę za bardzo w paranormalny romance się to przesłodziło, No nic, może wrócę za jakiś czas. Na razie książka znowu idzie w dostawkę.