Zapowiedź wydawnicza

Szósta książka z serii o Mercedes Thompson. Polskie wydanie ukazało się pod tytułem <b>"Piętno rzeki"</b> nakładem Fabryki Słów w lutym 2015 r.

Moderatorzy: Administratorzy, Moderatorzy, Junior Admini

Awatar użytkownika
Blair
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1474
Rejestracja: 26 mar 2011, 23:24

Post autor: Blair »

Dobrze wiedzie?? ,Â?e wreszcie w sz??stej cz??Â?ci dowiemy si?? troch?? wi??cej o zdolnoÂ?ciach Mercy . Nie mog?? si?? doczeka?? cho?? rÂ?bka po polsku , bo po angielsku idzie mi troch?? topornie ;(
One prerson's craziness is another person's reality
- Tim Burton

Awatar użytkownika
hlukaszuk
Nadworny Smok
Posty: 1696
Rejestracja: 29 sie 2010, 19:22

Post autor: hlukaszuk »

Już jest światełko w tunelu.

[center]Mamy nadzieję, że ucieszy Was fakt, że właśnie podpisaliśmy umowę na River Marked Patricii Briggs - tłumacz już ostro wziął się do roboty.
Niepokorny kojot - Mercy Thompson - zjawi się z początkiem roku Normalnie nie możemy się doczekać!!!
A Wy? Cieszycie się tak jak my?
[/center]


[center]Obrazek[/center]



Źródło:
Kto wie, może Śmierć sypia z pluszowym misiem? Nigdy w życiu.

Awatar użytkownika
wiedźma z bagna
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1298
Rejestracja: 13 sie 2010, 14:40

Post autor: wiedźma z bagna »

Piętno rzeki zdecydowanie nie jest najlepszą pozycją w serii. Jest nazbyt przewidywalnie, by mogło zafascynować, jednak nadal pozostaje dobrą lekturą. Do minusów zaliczyłabym ponowne obarczenie Mercy za losy świata (no ileż można)i pewne niespójności w działaniu Adama Hauptmana, któremu (uwaga, uwaga) w końcu udaje się poślubić swoją towarzyszkę. Tak, proszę Państwa, w tej części Mercedes przestaje być Thompson, Żegnaj słodka niezależności. Jak sobie zresztą pomyślałam, że wszystkie przygody Mercy są tak naprawdę w świecie powieści skomasowane w przeciągu kilku miesięcy, to poczułam się tak zmęczona&#8230; że musiałam się położyć i zagryźć ciasteczkiem. No ludzie&#8230; Wampiry, wilkołaki, fae (różnej maści) demoniczne wampiry (albo wampiryczne demony &#8211; kto je tam w końcu wie), psychopatyczny gwałciciel, znowu wampiry i znowu wilkołaki, i jeszcze duchy&#8230; A ze wszystkimi trzeba było walczyć ( i nie, to nie był wrestling), użerać się, kombinować. Nie macie wrażenia, że autorka styrała swoją protagonistkę? No ludzie&#8230;
Brakowało mi stada, bo w zasadzie akcja toczy się poza nim, i innych postaci z serii. W zasadzie, poza dwójką głównych bohaterów, reszta pojawia się marginalnie.
Wśród zalet zdecydowanie wymieniłabym rozwój relacji protagonistów. Brak tu dziecinady, ustawicznych przepychanek i bezsensownej walki o władzę, a widać wyraźne zaangażowanie, dążenie do tego by się wzajemnie nie ranić, a jednocześnie dbałość o siebie i swoją przestrzeń. Takie dojrzałe podejście do związku, przy jednoczesnym zachowaniu charakteru postaci z ich poczuciem humoru i specyfiką wzajemnych stosunków (w sensie działań zaczepno-zadziornych). Akcja jak zwykle jest dynamiczna i porywa od początku opowieści. Wir wydarzeń bezwzględnie wciąga Czytelnika w świat wykreowany przez autorkę, sprawiając, że książkę po prostu trudno odłożyć na bok. Nawet po przewróceniu ostatniej strony&#8230; Po prostu żal się znowu rozstawać z przyjaciółmi. :-) W dodatku Patricia Briggs świetnie potrafi zagrać na emocjach odbiorców, od niektórych zdarzeń nie sposób się zdystansować. Podoba mi kreacja Kojota. Jest niesamowicie zakręcony, taki trochę schizol, a przy tym aż tryska z niego buta, bezczelność, niefrasobliwość, ale również tęsknota. Zdecydowanie zakręcony osobnik. W tej części wyjaśniają się też niektóre aluzje, rzucane przez różnorakich nieludzi w odniesieniu do Mercy i jej kojociej natury. Nie wiem czy to dobrze, czy źle. [spoiler]Jak dla mnie zanadto boskości.[/spoiler]
I cóż to zmieni, gdy z młodych gniewnych, wyrosną starzy wk..wieni ???

ODPOWIEDZ

Wróć do „River Marked”