Ulubione fragmenty, cytaty

Trzecia książka z cyklu o Kate Daniels. W Polsce ukazała się nakładem Fabryki Słów pod tytułem "Magia uderza" w sierpniu 2010.

Moderatorzy: Administratorzy, Moderatorzy, Junior Admini

Awatar użytkownika
tusia13pl
Trzy Ćwierci Do Śmierci
Posty: 489
Rejestracja: 19 maja 2010, 19:39

Ulubione fragmenty, cytaty

Post autor: tusia13pl »

W tym temacie piszemy, które fragmenty lub cytaty najbardziej nam si? podoba?y ;-)

Awatar użytkownika
Czarownica
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 2714
Rejestracja: 23 cze 2010, 17:52

Post autor: Czarownica »

Bardzo podoba? mi si? fragment o Dali, kiedy Kate pierwszy raz zobaczy?a jej przemian?
"By?a esencja majestatu'
"Dostrzeg?am wpatrzone we mnie jedno niebieskie oko. Drugie zwrócone by?o w bok. Zjawiskowy tygrys zezowa? jak kot syjamski"
"Bywa agresywna"- nie chcia?am sobie nagrabi? u?yciem przemocy wobec zezowatego tygrysa z amnezj?.
Jest wegetariank?.
O rany
Ale w zwierz?cej formie?
Je traw?"
Nie chcia?o mi si? przepisywa? ca?ego fragmentu wi?c da?am tylko urywki.

Awatar użytkownika
wiedźma z bagna
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 1298
Rejestracja: 13 sie 2010, 14:40

Post autor: wiedźma z bagna »

A mnie się np. podoba kobiece poczucie prawa własności i przewrotność ;-) :
"Andrea siedziała na ławce, gapiąc się ponuro w zamknięte drzwi. Obok siebie położyła sig sauera.
- Zastrzelę go, jeśli tknie Rafaela. Tak tylko mówię, żebyś wiedziała.
- Co się stało, że zmieniłaś zdanie odnośnie Rafaela?
- Jeszcze nie zmieniłam, zastanawiam się. Ale nie pozwolę, żeby Władca Bestii wpłynął na moją decyzję, robiąc z niego miazgę.
- To celuj w jaja - poradziłam jej, wychodząc."

ooo i jeszcze to, podczas bliskiego spotkania trzeciego stopnia w łaźni:
" - Uważaj, bo rozbiję ci butelkę na głowie - szepnęłam.
- Nie zrobisz tego. - Uśmiechnął się. - Nie chciałabyś, żeby mi się coś stało." Co za pewność siebie i zdolność dedukcji.
Ostatnio zmieniony 10 wrz 2011, 12:30 przez wiedźma z bagna, łącznie zmieniany 1 raz.
I cóż to zmieni, gdy z młodych gniewnych, wyrosną starzy wk..wieni ???

lekarze

Post autor: lekarze »

Chcia?abym si? dowiedzie? dlaczego ojciec Kate si? zabi?.Bardzo mnie to intryguje..A mo?e kto? mu w tym pomóg?? Poza tym zastanawiam sie czy Curran juz nie wie,ze Kate jest zwiazana w Rolande. W I czesci przeciez pyta? j? o zakl?cie krwi i ko?ci. Sama mu powiedziala,ze to pierwsze lamie podobna krew...PO akcji zmieczem powinien juz wiedziec na 100 procent.No i kolejna kwestia,ktora mnie nurtuje-jesli sie ze soba przespia to czy on sie wzmocni jej magia, a tym samym ja os?abi?

Awatar użytkownika
destrakszyn
Destrukcyjna Esencja Wszechświata
Posty: 974
Rejestracja: 07 sie 2010, 10:46

Post autor: destrakszyn »

Dlaczego Voron si? zabi?? Tego si? nie dowiemy.
Po "akcji z mieczem" Andrea powiedzia?a dru?ynie G?upców (swoj? drog?, fajna ta nazwa ^^), co to za miecz, do czego by? zdolny i ?e zniszczenie go by?o (by?o! by?o!) niewykonalne. My?l?, ?e Curran
a) uzna?, ?e krew Kate jest wyj?tkowo pot??na i dalej nic nie wie o jej pokrewie?stwie z Rolandem;
b) wie, ale nie chce si? narzuca? (?).
Bardziej sk?aniam si? ku wersji... pierwszej chyba. Curran to nie typ, który si? nie narzuca, o. Ale Andrea si? zorientowa?a, a on nie?
Cho? z drugiej strony Andrea jest ekspertem od broni wszelakiej.

Prócz tego: to nie jest miejsce na tego typu pytania. "Ulubione fragmenty, cytaty"?

tusia13pl: Amen ;-)

No prosz?! :P
Ostatnio zmieniony 27 sie 2010, 18:00 przez destrakszyn, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek

Nothing is true, everything is permitted.

Nic není pravda, vše je dovoleno.

cintra

Post autor: cintra »

Podoba mi si? tekst Currana po pierwszej walce "Co, do cholery, mia?em zrobi?, z?apa? tego bizono?aka, ?eby nie upad??". Normalnie mnie rozbroi?.

Awatar użytkownika
destrakszyn
Destrukcyjna Esencja Wszechświata
Posty: 974
Rejestracja: 07 sie 2010, 10:46

Post autor: destrakszyn »

Zgadzam si? z przedmówczyni?! :D
Jak równie? tekst Kate by? niez?y:
- Mówi?e?, ?e mamy by? nieudolni! Patrz, nawet nie dotkn??am miecza. R?bn??am go?cia g?ow?, jak ulicznik.
Oraz:
Jim spiorunowa? nas wzrokiem. Podk?adka p?k?a mu w d?oniach. Odwróci? si? na pi?cie i odszed?, tupi?c.
- Chyba zranili?my jego uczucia - skwitowa?a Dali, odprowadzaj?c Jima spojrzeniem, po czym ruszy?a za nim.
:mrgreen:
Obrazek

Nothing is true, everything is permitted.

Nic není pravda, vše je dovoleno.

Kasia2

Post autor: Kasia2 »

''Dom. Moje miejsce, moje zapachy, mój dywan pod stopami, moja kuchnia, mój Curran za sto?em kuchennym...Zaraz co do licha?
-Ty!-Spojrza?am na zamek i znów na Curanna. To by by?o tyle, je?li chodzi o stuprocentow? antyw?amaniowo??.''

I oczywi?cie to :

''Przez dwa miesi?ce b?d? bardzo zaj?ty, umówmy si? wi?c na pi?tnastego listopada.

MENU:

Poprosz? o stek jagni?cy lub sarni. Do tego pieczone ziemniaki z glazur? miodow?. Kolby kukurydzy. Bu?eczki. I szarlotka-taka, jak? zrobi?a? ostatnio. Bardzo mi smakowa?a. Mo?e by? z lodami.mia?o by? nago, ale przecie? nie jestem besti?. Je?li chcesz, mo?esz za?o?y? biustonosz i figi. Te niebieskie z kokardk? b?d? idealne.

Curann,
W?adca Bestii Atlanty
:-D :-D

blackberry

Post autor: blackberry »

destrakszyn pisze:
- Mówi?e?, ?e mamy by? nieudolni! Patrz, nawet nie dotkn??am miecza. R?bn??am go?cia g?ow?, jak ulicznik.
Oraz:
Jim spiorunowa? nas wzrokiem. Podk?adka p?k?a mu w d?oniach. Odwróci? si? na pi?cie i odszed?, tupi?c.
- Chyba zranili?my jego uczucia - skwitowa?a Dali, odprowadzaj?c Jima spojrzeniem, po czym ruszy?a za nim.
:mrgreen:
To by?o dobre! :lol: Nawet nic nie robi?c, wygrali :-P

Awatar użytkownika
Sophie
Zaawansowany Stopień Zupiorzenia
Posty: 2935
Rejestracja: 24 sie 2010, 17:24

Post autor: Sophie »

blackberry pisze:To by?o dobre! :lol: Nawet nic nie robi?c, wygrali :-P
I to dowodzi jak? byli dobr? dru?yn?. I jacy byli niebezpieczni. Skoro potrafili wygra?, nie staraj?c si?, to wiadomo jak by si? tsko?cz?o gdyby si? postarali.
Oh yes Daddy is home and he ain't happy. :twisted:

Kat70

Post autor: Kat70 »

Fragment który przedstawi?a Lexi , uwiód? mnie w tej cz??ci najbardziej. Kate ze swoimi tekstami jest nie do przebicia, chyba tylko przez Wolch? z Wied?my.

Awatar użytkownika
AISA
Żarłoczny Ghul
Posty: 761
Rejestracja: 10 sie 2010, 18:29

Post autor: AISA »

Je?li chodzi o moje ulubione cytaty i fragmenty to s? to z pewno?ci? rozmowy telefonie

Poda?am jej dziesi?taka.
- Chcesz pi?? sztuk? - zapyta?a Glenda.
- Nie. Chc? zadzwoni?. - Tak? rozmow? najlepiej przeprowadzi? poza biurem.
Glenda po?o?y?a aparat na ladzie, sprawdzi?a sygna? i wzi??a dziesi?? dolarów. Wybra?am numer Twierdzy, przedstawi?am si? bezcielesnemu kobiecemu g?osowi po drugiej stronie i poprosi?am o po??czenie z W?adc? Bestii. Odezwa? si? niemal natychmiast.
- Zamierzam ukry? si? razem z Jimem.
Cisza, która zapad?a po moim o?wiadczeniu, brzmia?a zdecydowanie z?owrogo. Mo?e my?la?, ?e jego superpoca?unkowe moce mnie zmieni?y? Marzenia. Musia?am trzyma? go z daleka od sprawy Dereka. Nie potrzebowa? dodatkowego obci??enia.
- My?la?am o tym, co zdarzy?o si? dzisiaj rano. - Stara?am si? mówi? spokojnie i do rzeczy. - Kaza?am zmieni? zamki. Je?li jeszcze raz przy?api? ci? w moim mieszkaniu, z?o?? oficjaln? skarg?. Przyj??am od ciebie jedzenie, pod przymusem, ale przyj??am. Uratowa?e? mnie raz albo dwa i nawet widzia?e? prawie nag?. Zdaj? sobie spraw?, ?e oceniasz to wszystko wed?ug norm zmiennokszta?tnych i oczekujesz, ?e po?o?? si? przed tob? z roz?o?onymi nogami.
- Niekoniecznie. - Jego g?os by? tak spokojny jak mój. - Mo?e by? na czworakach. Albo przy ?cianie, je?li wolisz. Tudzie? na stole kuchennym. Mo?esz by? nawet na górze, je?li b?dzie warto.
Nie zazgrzyta?am z?bami - móg?by us?ysze?. Uczepi?am si? spokoju i rzeczowo?ci.
- Nie rozumiesz. Mówi?: nie.
-Nie?
- ?adnego seksu, w ?adnej pozycji, ?adnych nas.[...] Rany. Z trudem to prze?kn??am.
- Za ka?dym razem kiedy my?l?, ?e osi?gn??e? szczyt arogancji, ty pokazujesz mi nowe mo?liwo?ci. Twój egoizm jest jak wszech?wiat, ci?gle si? rozrasta.
- Mia?a? ochot? zawlec mnie do ?ó?ka.
- Mia?am ochot? wsadzi? ci sztylet pod ?ebro i uciec z wrzaskiem. W?ama?e? si? do mnie i zacz??e? ob?linia?! Jeste? chory! I nie wyje?d?aj mi tu z wyczuwaniem mojego po??dania, bo to brednie!
- Nie potrzebuj? u?ywa? do tego nosa. Wystarczy?o spojrze? na to rozmarzenie w oczach. I poczu? twój j?zyk w ustach.
- Ciesz si? tym wspomnieniem - warkn??am. - Bo nie b?dziesz mia? okazji go od?wie?y?.
- Id? gra? w te swoje gierki z Jimem. W razie potrzeby was znajd?.
Arogancki dupek.
- Wiesz co? Je?li znajdziesz nas przed up?ywem trzech dni, osobi?cie ugotuj? ci kolacj? i podam na tacy, nago. - Przyrzekasz - Tak! Pieprz si?!
Rzuci?am s?uchawk?. Tak, idealny przyk?ad spokoju i rozs?dku.

Anthien

Post autor: Anthien »

Większość fragmentów już wypisałyście, więc nie będę się powtarzać.
Zresztą uwielbiam wszystkie fragmenty Kate vs Curran.

"Jęknął i wtedy ujrzałam jego twarz.
- Curran! - Wolałabym spotkać psychopatycznego mordercę. Ach, zaraz...
Chwila zaskoczenia kosztowała mnie utratę przewagi. Curran runął całym ciężarem, odtrącając moją rękę, jakby była natrętną muchą, i przycisnął do podłogi. Prawe ramię przytrzymał nad głową, lewe uwięził pod sobą, a nogami zablokował moje. Przygnieciona, pozbawiona możliwości ruchu czułam się jak pakunek. Ściśnięta i zdana na jego łaskę.
- Myślałam, że to jakiś wariat! - warknęłam.
- I słusznie. - Zbliżył ku mnie twarz.
- Co ty wyprawiasz?
- Szukam Jima w twoim łóżku.
- Nie ma go tutaj.
- Właśnie widzę.
W oczach Currana zatańczyły złote iskierki. Patrzył na mnie strasznie zadowolony z siebie, odrobinę łakomie (...)"

"- Władca Bestii, mój osobisty prześladowca. Rany, marzenie każdej laski.
- Prześladowanie to nie moja działka.
- Nie? A jak nazwiesz to co właśnie robisz?
- Kontrolowaniem przeciwnika w celu uniknięcia przykrego uszkodzenia ciała." :mrgreen:
Ostatnio zmieniony 31 sie 2011, 23:02 przez Anthien, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
AISA
Żarłoczny Ghul
Posty: 761
Rejestracja: 10 sie 2010, 18:29

Post autor: AISA »

Anthien pisze:- Co ty wyprawiasz?
- Szukam Jima w twoim ?ó?ku.
- Nie ma go tutaj.
- W?a?nie widz?.


"- W?adca Bestii, mój osobisty prze?ladowca. Rany, marzenie ka?dej laski.
- Prze?ladowanie to nie moja dzia?ka.
- Nie? A jak nazwiesz to co w?a?nie robisz?
- Kontrolowaniem przeciwnika w celu unikni?cia przykrego uszkodzenia cia?a."


Te ich "walki" i s?owne potyczki mnie po prostu rozbrajaj?. Kiedy to czytam za ka?dym razem mam normalnie banan na twarzy od uch do ucha :-D

Awatar użytkownika
hlukaszuk
Nadworny Smok
Posty: 1696
Rejestracja: 29 sie 2010, 19:22

Post autor: hlukaszuk »

A mi podoba się taki fragment:
"Andrea zajrzała do salonu i zamarła. Stała w progu jak posąg z otwartymi ustami. Torba zsunęła się z jej ramienia, upadając na podłogę. U sufitu wisiał wielki przedmiot. Nie dało się tego określić mianem żyrandola ani też wiatraka. Było to cienkie, ponad dwumetrowe, metalowe... coś. Wielka konstrukcja z miedzianego drutu w kształcie choinki, udekorowanej na górze dziełami Lorny Sterling, od pierwszej do ósmej części, ułożonymi w kształcie wachlarza. Poniżej, na koliście rozmieszczonych pod różnymi kątami niby gałęziach, wisiały dziesiątki uczepionych złotymi łańcuszkami kryształów, które pobrzękiwały poruszane prądem powietrza. Każda ozdóbka była przewiązana malutką wstążeczką i każda miała w środku kawałek tkaniny w pastelowym kolorze: białym, błękitnym, różowym... Andrea jak zahipnotyzowana podeszła do dziwacznego tworu i zdjęła jedną z ozdób. Kryształ otworzył się w jej dłoni. Andrea rozwinęła brzoskwiniowy materiał i podniosła do oczu. Zamrugałam, nie mogąc uwierzyć w to, co widzę. Andrea gapiła się na trzymane w ręku stringi oczami wielkimi jak spodki.
- To ja już pójdę - oświadczyłam, rzucając się do drzwi. Doolittle i tak nie będzie wiedział.
Ha. Rafael najwyraźniej postanowił przebić wszystkich zalotników, na stałe zapisując się w romansowych annażach zmiennokształtnych."

W końcu dorwałam ostatnie rozdziały III tomu na chomiku., bo przeczytanie ich podczas wizyty w empiku to znacznie za mało.
Ostatnio zmieniony 24 sie 2011, 22:23 przez hlukaszuk, łącznie zmieniany 1 raz.
Kto wie, może Śmierć sypia z pluszowym misiem? Nigdy w życiu.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Magic Strikes”