Strona 1 z 3

Ulubione fragmenty, cytaty....

: 20 maja 2010, 20:18
autor: natka8
Ogólnie to ca?a ksi??ka mi si? podoba?a, ale niektóre fragmenty si? wyró?nia?y :D

Bardzo podoba?a mi si? historia dziewczynki. To, ?e Kate musia?a szuka? jej rodziny, rozwi?za? jej tajemnic?...

Podoba?y mi si? momenty z tym bo?kiem wydawa? mi si? po prostu taki mi?y, czaruj?cy, weso?y i móg?by zosta? jednym z najlepszych przyjacieli Kate, ale wiemy jak to si? sko?czy?o...

?wietne by?y te? momenty z Curranem. W?tek mi?osny musi by? ! Zw?aszcza gdy jest oparty na próbie opanowania, aby nie zabi? za chwil? tego drugiego :lol: ...

A z takich bardziej szczegó?owych to podoba?y mi si? momenty gdy ona odzyskiwa?a ci?gle te mapy, zanim reszta si? orientowa?a, ?e znikn??y :D
Oraz ostatnia scena gdy on spe?ni? jej marzenie, ?yczenie nie wiem jak to nazwa?, ale chodzi mi o to, ?e zasta?a go w swoim domu z kaw? i pytaniem jak min?? dzie?. Tak jak ona wyobra?a?a sobie normalne ?ycie...

: 21 maja 2010, 02:51
autor: Loleczka
Bardzo podoba?y mi si? fragmenty z Branem. Weso?y ch?opak ^^
"-Nie tylko prze?pisz si? ze mn? - stwierdzi? pewnym g?osem. - Zanim to zrobimy, b?dziesz jeszcze o to prosi?."
Uwielbiam ten fragment xD
I jak spe?ni? marzenie Kate. I powiedzcie mi, ?e on nie jest czu?y!
Uwielbiam równie? docinki Dereka. Wida?, ?e uczy si? od mistrza ;-)

: 21 maja 2010, 03:40
autor: wojowniczka
EDIT:
- Witaj w domu - mrukn??. - Ciesz? si?, ?e to zrobi?a?. W kuchni jest kawa.
Otworzy?am usta ze zdziwienia.
Stanowczo kocham ten fragment mi?o?ci? bezgraniczn? i bezinteresown?. No, dobra. Mo?e ta moja mi?o?? nie jest taka ca?kowicie bezinteresowna... No, ale przyznajcie si?; która z was by nie chcia?a, ?eby m??czyzna taki jak Curran powita? nas w domu? I na dodatek zrobi? kaw?.(nawet jakby by?a ohydna, to bym j? wypi?a - chyba ze wzgl?du na tego, kto j? robi?). :D

: 27 maja 2010, 21:09
autor: tusia13pl
Wszystkie momenty z Curranem i Branem :mrgreen:
Naprawd? szkoda mi by?o jak umiera?, a? posz?o mi kilka ?ez :roll:

: 18 cze 2010, 22:45
autor: Loleczka
Podoba? mi si? fragment kiedy Kate po raz pierwszy zabiera?a Branowi mapy. Taka cudowna konwersacja :-)
Hmmm... podoba?o mi si? równie? kiedy Kate opowiada?a Julie "bajk?". A tak?e rozmowa z Morrigan.

A u takie ma?e info o tej bogini:

Morrigan, znana te? jako Morrigu, to celtycka bogini wojny i zniszczenia. Przedstawiana jest zwykle w zbroi i rynsztunku. Pojawia si? wsz?dzie, gdzie jest wojna. Kr??y nad polem bitwy pod postaci? kruka lub wrony.

: 19 lip 2010, 13:26
autor: @lma
Moje ulubione fragmenty i cytaty? W tej cz??ci jest ich sporo ;-)

Gdy Katye dostaje "wynagrodzenie" za spraw? z podpalaczem:
A póki co rozkoszowa?am si? szelestem czterech pi??dziesi?ciodolarówek pi?ciu dwudziestodolarówek spoczywaj?cych w mojej kieszeni. I w?a?nie to by?o Wielk? Tajemnic? Wszech?wiata - bo niby wci?? mia?am te pieni?dze, a jednocze?nie ju? ich wcale nie mia?am
Kate i Bran:
- A có? to za ?liczne sznurowad?o masz na g?owie? - zakpi?am.
- Chodzi ci o to? - Pstrykn?? palcem w jeden z ko?ców rzemienia.
- Ta. dzwoni? Rambo, chce swoj? bandan? z powrotem.
Rozmowa telefoniczna Kate z Derekiem:
- Musz? si? zobaczy? z jego futrzast? Wysoko?ci?.
- Nie mog? uwierzy?, ?e to mówisz! Po tym jak mnie opie... jak na mnie nawrzeszcza?a?, kiedy zaprasza?em ci? na Wiosenne Spotkanie! Doskonale pami?tam ka?de twoje s?owo: "nigdy wi?cej nie chc? widzie? tego aroganckiego dupka". I jeszcze: "Po moim trupie!".

: 04 sie 2010, 11:35
autor: Tamara
Ja uwielbiam oczywi?cie rozmowy mi?dzy Kate a Curranem, ale podoba?a mi si? posta? Brana, zw?aszcza jak ?ciga? si? Katy po mapy, któte le?a?y na ?ó?ku.
- Na trzy - powiedzia?. - Jeden... - Pochyli? si? jak rasowy biegacz. - Dwa...
Rzuci? si? w kierunku map. Chwyci?am krzes?o i uderzy?am go w plecy. Przewróci? sie. Ponowi?am cios, by mie? pewno??, ?e zostanie, tam gdzie jest, a nast?pnie przeskoczy?am nad nim i zagarn??am mapy.
- Wygra?am! - krzykn??am. [..]
- Co sie dzieje? - Curran wkroczy? do pokoju.
Ju? chcia?am mu ?yczy? powodzenia podczas prób wyja?niania, kto tym razem zawini?.
Nagle Bran wpad? w sam ?rodek pokoju w wirze mg?y, rozchyli? mój szafrok i szarpn??, zsuwaj?c go z ramion, a potem mnie poca?owa?. Uderzyli?my sie z?bami. Chcia?am go kopn?? kolanem, ale by? na to przygotowany i zablokowa? cios. Kiedy zrozumia?, ?e nie wcisnie mi j?zyka do ust, wycofa? sie.
- I tak ci? dostan?! - zawo?a? i znikn??.
W?adca Bestii rzuci? sie za nim, ale pochwyci? w d?onie tylko opary mg?y.
Otar?am z obrzydzeniem usta.
albo to:
Schowa?am Zabójc? i przesz?am obok niego na korytarz.
Kilt opad? na pod?og?.
- Cholera, co chwil? to naprawiam! - Zanim zd?zy? podnie?? niesforn? cz??c garderoby, machn??am krótkim mieczem i przeci??am j? w trzech miejscach.
Na korytarzu prawie zderzy?am si? z Curranem, któremu towarzyszy?a grupa zmiennokszta?tynych. Bran szed? za mn? w ca?ej swojej nagiej okaza?o?ci.
- Hej! - krzycza?. - Czy to oznacza, ?e nici z seksu?!
Twarz Currana zblad?a. Min??am go, nie zatrzymuj?c si?.
Bran przecisn?? si? mi?dzy zmiennokszta?tnymi.
- Z drogi! Nie wiedzicie, ?e próbuj? rozmawia? z kobiet??!
Zrobi?am b?ad, ogl?dajac sie w?a?nie w momencie, kiedy Curran wyciagn?? r?ce, jakby chcia? chwici? przebiegaj?cego obok ogara Morrigan za szyj?. Wysi?kiem woli, który z pewno?ci? musia? go kosztowa? rok ?ycia, zacisn?? pi??ci i opu?ci? r?ce.
Te fragmenty zawsze na mnie dzia?aj?, bez znaczenia jest ile razy je przeczytam. :mrgreen:

: 07 sie 2010, 09:15
autor: zuzu
Uwielbiam ten moment kiedy zastaje Currana w domu z kaw? oraz momenty z Branowem szczególnie te wy?ej wypisane :-D Tak w ogóle to zara?am wszystkich ksi??kami(po?yczam do czytania)bo im wi?cej osób kupi tym wi?ksze prawdopodobie?stwo ?e wydadz? ca?? serie :mrgreen:

: 07 sie 2010, 14:35
autor: Anthien
Uwielbiam momenty z Branem, rozmowę (przeprosiny) i sparing Kate-Curran w czasie wybuchów magii oraz powrót Kate do domu i czekającego na nią Currana z kawą oraz fragment, gdy władca ćwiczy na dachu a Kate mu "pomaga" poprzez wykrzykiwanie werbalnych zachęt:
- Ile wyciskasz?
- Siedemset.
Dobra, to może stanę sobie trochę z boku, poza twoim zasięgiem. Mam nadzieję, że nie pamiętasz o tej obietnicy skopania ci tyłka?
Curran uśmiechnął się.
- Chcesz mnie asekurować?
- Raczej nie. Ale może w zamian powykrzykuję werbalne zachęty? - Wzięłam głęboki oddech i zaryczałam: - Bez bólu nie ma sukcesu! Ból to tylko słabość opuszczająca ciało! No dalej! Pchaj! Pchaj! Pomyśl, że ta sztanga to twoja dziwka!
Nie wytrzymał. Sztanga opadła niebezpiecznie blisko klatki piersiowej, kiedy Curran zaczął się trząść ze śmiechu. Doskoczyłam do niego przestraszona i chwyciłam za drążek. Jak na ironię znalazłam się w cholernie niekorzystnej sytuacji, z głową Władcy Bestii bardzo blisko moich ud, a raczej tam, gdzie uda się kończą. W tej chwili miałam to jednak gdzieś. Jak wytłumaczyłabym Gromadzie, że ubóstwianą Jego Wysokość zmiażdżyła sztanga?
Zresztą cała książka jest świetna :mrgreen:

: 07 sie 2010, 15:25
autor: Loleczka
Ja te? uwielbiam ten fragment, a zw?aszcza "werbalne zach?ty" Kate. Nie dziwie si? Curranowi, ?e nie wytrzyma? i si? zacz?? ?mia?.

Moment kiedy Kate spotyka Brana te? jest ?wietny. Zreszt? tak jak napisa?a Anthien ca?a ksi??ka jest super.

: 07 sie 2010, 15:39
autor: zuzu
Mam szcz??cie bo uwielbiam czyta? ksi??ki po kilka razy i za ka?dym razem odkrywam co? nowego :mrgreen: Jak czytam te fragmenty to nabieram niesamowitej ch?ci na czytanie od nowa, bo wypisujecie najlepsze fragmenty a co najfajniejsze to ?e nie tylko ja jestem "walni?ta" na ich punkcie :lol:

: 07 sie 2010, 19:39
autor: destrakszyn
Widać wszyscy na tym forum zlewamy się w bezkształtną masę w owej sprawie...
Same najlepsze :D
Przy "werbalnych zachętach" musiałam książkę odłożyć gdzieś na bok, bo tak się miotałam ze śmiechu, że niechybnie pogięłabym strony.

: 07 sie 2010, 19:46
autor: Loleczka
Có?, na mnie si? rodzina dziwnie patrzy?a, ale to nic :-D

Ogólnie moja rodzinka, a zw?aszcza "szefostwo" nie mo?e zrozumie? jak ja mog? si? ?mia? z czego? co czytam. Mówi? wtedy, ?e znowu ?mieje si? do ksi??ki, a ona mi pewnie odpowiada.

Có? podoba? mi si? jeszcze moment ?mierci Brana oraz spotkania z Morringan. Taka wielka bogini a boi si? Kate.

: 07 sie 2010, 20:02
autor: destrakszyn
Wiadomo, Kate przecież rozniosłaby ją w puch, gdyby chciała... czyż nie?
Hm, ciekawy był jeszcze fragment z włażeniem do żółwia. Delikatnie mnie zatkało, ale potem przemknęło mi przez myśl: dobrze, że wchodzą tą stroną, a nie tamtą.
Cóż.

Czytałam kiedyś książkę, przy której co minuta wybuchałam obłąkańczym śmiechem (niestety nie pamiętam tytułu :-(). A potem pożyczyłam ją mamie, coby w pociąg co czytać miała.
Jak wróciła to powiedziała, że już nigdy mam jej nie dawać takich zabawnych tworów, bo ludzie się dziwnie na nią patrzyli :D

: 07 sie 2010, 20:05
autor: Czarownica
Mam to samo, czytam ksi??k? , ?miej? si? a mój m?? dziwnie na mnie wtedy patrzy.A wczoraj te? dziwnie patrzy?, bo prawie mia?am ?zy w oczach jak czyta?am o walce Kate na arenie - o scenie z mieczem. To dopiero jest odwaga i po?wi?cenie.