Gavran Forum
Forum wielbicieli fantastyki.

Fanwork Zone - [txt] wojowniczka - niszczyciel serc

wojowniczka - 2010-07-19, 22:35
Temat postu: [txt] wojowniczka - niszczyciel serc
Em, zacznijmy może od tego, jak powstał ten (po)twór, który zobaczycie pod spodem. Z początku bł? to zamysł na opowiadanie, jednak z biegiem czasu (a dokładnie to po roku), tekst ten zmienił swą funkcję na... w sumie to sama nie wiem co. Jest to opis myśli, prze?y? i ogólnie wszystkiego, co k??bi si? w g?owie zwyk?ej nastolatki. Prosz? o szczere komentarze, jednak bez zgni?ych pomidorów i jaj. Z uwag? na to, ?e gdy to pisa?am mia?am jakie? trzyna?cie, czterna?cie lat. Enjoy!

--

Dwa tygodnie temu opowiedzia?abym wam histori? o pi?knej ksi??niczce, która spotka?a wymarzonego ksi?cia. Zapewne znalaz?by si? tam te? wielki, starodawny zamek i gro?ny smok chowaj?cy si? w ciemnej jasknii. T? wersj? przedstawi?abym wam tak?e wczoraj, tak si? mówi o dniu, który ju? min?? - zegarki ju? od kilkunastu minut wskazuj? nowy dzie?. By?aby to wizja moich pragnie?, tak kruchych, ?e czasem sama boj? si? o nich my?le?, a co dopiero mówi?. Pi?kn? ksi??niczk? by?abym ja, ksi?ciem za? ten, który zapanowa? nad moim sercem, zamkiem by?by budynek, przy którym najcz??ciej przebywamy, a smokiem... smokiem by?by ca?y ?wiat, który przeciwstawia si? nam. Jednak?e przez niby krótki czas, przez te marne dwadzie?cia cztery godziny, moja wizja zmieni?a si? diametralnie... Nie b?dzie ?adnych ksi??niczek, wytwornych bali i pieprzonego happy endu. Czemu? Bo zosta?am pozbawiona nadziei w lepsze jutro i wiary w siebie.
Przesta?am tak?e wierzy? w ba?nie, a skoro nie wierz? w nie, one nie mog? odzwierciedli? si? w ?yciu. Przekona?am si?, ?e szcz??liwe zako?czenia wyst?puj? tylko w lekturach ma?ych dzieci, ksi??kach o kategorii romans lub filmach wy?wietlanych na wielkim ekranie. Prawdziwe ?ycie nie posiada szcz??liwego zako?czenia.

Nie patrz si? na mnie jak na morderc? dzieci?cych marze?. Oh, jakie to absurdalne. To przecie? ja powinnam si? tak na ciebie patrze?, bo to ty pochwyci?e? mój radosny scenariusz i rzuci?e? go na ziemi?, depcz?c po nim, po moich uczuciach i wszystkim tym, co rodzi si? w mojej g?owie i sercu. Widzisz, bo to by?a cz?stka mej duszy, któr? ty w ci?gu krótkiego momentu zniszczy?e?, pozbawiaj?c mnie z?udze?. Ta sytuacja by?a komiczna od samego pocz?tku, tego co razem robili?my nie by?o w moich planach, ta historia nie powinno si? wydarzy? w tym czasie - co ja mówi?, ona nie powinna wydarzy? si? w ogóle. Gdybym przewidzia?a, jakie b?dzie zako?czenie, nigdy nie pozwoli?abym ci wej?? tamtego dnia do mojego serca. Jednak tak si? sta?o, a przez pewien czas mia?am nadziej?, gdy? mówi?, ?e ona umiera ostatnia. W chwili, gdy przesta?e? ze mn? rozmawia?, zamilk?o moje serce. Nie s?ysza?am tej melodii, która towarzyszy?a mi od kilkunastu lat. Oh, to takie proste zgadn?? co si? sta?o - tak?e i moim sercem rzuci?e? o pod?og?, a potem skaka?e?, raduj?c si? ka?d? plamk? na jego czerwonym kolorze. Wiesz, jeste? urodzonym niszczycielem damskich serc.

Psst, iskierka zgas?a.

I nie ma ju? nic. Potrafisz ?y? bez serca? Ja nie umiem, nie nauczyli mnie tego w szkole podczas d?ugich wyk?adów ani w domu, gdy cz?sto zadawa?am pytania. Widzisz, rani?e? mnie nie?wiadomie. A gdy odszed?e?, razem z tob? odesz?o moje serce, które ty zdepta?e?, rozwiewaj?c moje nadzieje. Dzi?kuj? za to, ?e zniszczy?e? moj? naiwno??.

Anonymous - 2010-07-23, 12:15

Bardzo mi si? podoba :)
Je?eli mia?a? wtedy tyle lat, co mówisz, to ten tekst zosta? naprawd? dojrzale napisany. Mo?e kontynuujesz?
Bardzo wci?gaj?cy prolog by?by z tego.... kawa?ka (?)
Mo?na by nawet wple?? troch? fantastyki, ale to ju? zale?y tylko od ciebie.
Mnie si? bardzo podoba to, ?e "nie ma pieprzonego happy endu", wi?c jest bardziej ?yciowo :)

Czarownica - 2010-07-23, 16:41

Tekst jest niez?y, cho? moim zdaniem troch? za pesymistyczny. Ale jak rozumiem trzynastolatce po niepowodzeniu mo?e wydawa? si? ?e ?wiat si? ko?czy (zreszt? doros?ym te? si? to zdarza). W ka?dym razie pisz dalej.
zuzu - 2010-08-28, 09:45

malvada napisał/a:
Bardzo mi si? podoba :)
Je?eli mia?a? wtedy tyle lat, co mówisz, to ten tekst zosta? naprawd? dojrzale napisany. Mo?e kontynuujesz?
Bardzo wci?gaj?cy prolog by?by z tego.... kawa?ka (?)
Mo?na by nawet wple?? troch? fantastyki, ale to ju? zale?y tylko od ciebie.
Mnie si? bardzo podoba to, ?e "nie ma pieprzonego happy endu", wi?c jest bardziej ?yciowo :)



zgadzam si? z tym w ca?o?ci.Szkoda marnowa? talentu -rozwi? skrzyd?a wyobra?ni i do dzie?a ;-)

wojowniczka - 2010-10-04, 18:37

Kiedy?, dawno temu, sp?dzaj?c czas przy komputerze nie robi?am nic innego, tylko za ka?dym razem tworzy?am. Niestety, z biegiem czasu opuszcza?a mnie i wena, i ch?ci. Ca?kiem mo?liwe, ?e kiedy? co? stworz?, jednak nie by?oby to na szersz? skal?, czyli d?u?sze, poniewa? zbyt szybko si? zniech?cam. Taki le? ze mnie niez?y ;-)
Anonymous - 2011-02-25, 17:38

To jest... ?wietne :) I ma potencja?. I w tym wieku... szkoda, ?e nie kontynuujesz. Jak dla mnie wcale nie jest zbyt pesymistyczny, w ko?cu kto? wydar? Ci serce, wi?c gdzie tu miejsce na ciep?e uczucia. No w?asnie tylko co to tego wyrwanego serca... jak dla mnie ten moment, gdy ten kto? po nim skacze powinien by? bardziej...drastyczny, to by?oby bardziej obrazowe, wi?cej krwii. Ha, odezwa?o si? moje makabryczne ja. Z ch?ci? poczytam inne Twoje kawa?ki.
Anonymous - 2011-06-20, 11:59

Jestem pesymistka od urodzenia dlatego takie podej?cie do ?ycia jakie przedstawi?a? bardzo mi si? podoba. Zgadzam si? z malvada: z tego by?by niezly prolog. Je?li w wieku czternastu lat napisa?a? co? tak fajnego to ciekawe co b?dziesz w stanie stworzy? za dziesi?? lat:)

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group