Gavran Forum
Forum wielbicieli fantastyki.

Fanwork Zone - [txt] - Loleczka - Kilka prawd

Loleczka - 2010-06-17, 19:45
Temat postu: [txt] - Loleczka - Kilka prawd
Nie wiem co mnie napad?o. Krˇtkie teksty, wed?ug mnie ?yciowe. Ale ja nie jestem obiektywna :mrgreen:

Nikt nie b?dzie mi mˇwi? kim mam by?. Jestem jaka jestem. Jestem dziwna? Wiem, o tym. W?a?nie dla tego jestem nie powtarzalna. Drugiej takiej nie znajdziesz, wi?c korzystaj pˇki masz czas. Ne lubisz mnie? Okej, twoja sprawa. Nienawidzisz? Nie ma sprawy. Mnie to nie obchodzi, ale nie wpieprzaj si? w moje ?ycie.
Tylko ja je mog? wygra?, albo przegra?. Pope?niam b??dy? Zap?ac? za nie. Swoj? monet?. Moje ?ycie to moja bajka, ja j? opowiem. Widzisz moje ?zy? Podejd? i usi?d? ko?o mnie. Je?li ci zale?y, pomilczymy albo pop?aczemy razem. Je?li nie, nie podchod?. Bo po co udawa? skoro i tak masz wszystko w dupie? Nie, nie odpowiadaj. To by?o pytanie retoryczne. Jestem chamska? ?ycie mnie tego nauczy?o. Egoistyczna? W prawdziwym ?yciu mo?esz liczy? tylko na siebie. Nie jetem idealna. Doskonale o tym wiem. Ale to jestem prawdziwa ja.
A jaki ty jeste?? Nie wa?ne czy jeste? dziewczyn? czy ch?opakiem. Nie interesuje mnie jaki masz kolor w?osˇw, oczu i inne takie duperele. Nic mnie to nie obchodzi. Mnie interesuj? tylko jakim jeste? cz?owiekiem. Jaki jeste? dla innych. Co masz w ?rodku. Czym mo?esz si? pochwali?. I nie, nie chodzi mi tu o kas?, komˇr? czy ciuchy. Obchodz? mnie tylko twoje w?asne osi?gni?cia. Do czego w ?yciu doszed?e?? Czaisz? Wygra?e? swoje ?ycie? Czy tylko ?ni?e?? By?e? w amoku? A mo?e dalej w nim jeste?? Nie wiesz? Widzisz, w?a?nie o tym mˇwi?.
Nie wiesz, ?e w?a?nie ?yjesz. Nie pami?tasz kiedy ostatnio robi?e? co? co chcia?e? robi?, a nie co wypada. Ja robi? to co chc?. I kocham tych, ktˇrzy s? dla mnie wa?ni. Nie udaj? przyja?ni. Bo po co? Ci ludzie przecie? nic mnie nie obchodz?. Patrzysz na mnie zdziwiony i oburzony? Dlaczego? Bo mˇwi? szczerze to co my?l?? Tak trzeba. Nie uwa?asz, ?e ?wiat by?by wtedy lepszy? Jasne, dyplomacja jest potrzebna. Ale ja nie jestem ?adnym pieprzonym politykiem. Mog? mie? swoje zdanie. I mog? je wyra?a?. Ty dalej tego nie rozumiesz. Id? i ?nij dalej. Mo?e kiedy? si? obudzisz z tego letargu. I wtedy zrozumiesz i docenisz to co w?a?nie ci powiedzia?am.

Bardzo prosz? o szczere komentarze < chowa si? za kurtyn? w oczekiwaniu na zgni?e pomidory>

Anonymous - 2010-06-21, 00:24

Piszesz prawd??. Zwyczajn┬? prawd?? dotycz┬?c┬? ka┬?dego cz┬?owieka, kt??ry analizuje sw??j charakter, zachowanie czy swoje ┬?ycie.
"Nie jetem idealna. Doskonale o tym wiem. Ale to jestem prawdziwa ja" - to zdanie potwierdza prawd??, ┬?e nie ma ludzi idealnych, chocia┬? niekt??rzy sprawiaj┬? inne wra┬?enie.
"Mog?? mie?? swoje zdanie. I mog?? je wyra┬?a??" - to prawa cz┬?owieka, kt??rych nie mo┬?na nikomu odebra?? ani narzuci??, ┬?yj┬?c w wolnym demokratycznym kraju (chocia┬? czasem trzeba pomy┬?le?? co i komu si?? m??wi)

PS wyjd┬? zza kurtyny, twoj┬? tw??rczo┬??? czyta si?? lekko i przyjemnie, poniewa┬? u┬?ywasz prostego i przyswajalnego j??zyka. Oby tak dalej :-D

AISA - 2010-09-29, 20:26

Moim zdaniem ten fragment jest naprawd? dobry... Mnie poruszy?... Cho? nawet tak do ko?ca nie wiem co mnie w tym tek?cie tak poruszy?o. Hmmm... Mo?e fakt, ?e m?oda osoba (ktˇr? niew?tpliwie jeste? ;-) ) jest m?dra i dostrzega warto?ci, ktˇre w dzisiejszym ?wiecie ma?o kto zauwa?a - szczegˇlnie m?odzi ludzie. A do tego w sprytny sposˇb potrafisz przekaza? innym swˇj sposˇb postrzegania ?wiata. I naprawd? nie ma powodu ?eby? chowa?a si? za jak?? tam kurtyn? :mrgreen:
Wydaje mi si?, ?e ten fragment ?wietnie pasowa?by na wst?p do jakiego? opowiadania (mo?e masz tam co? napisane tylko si? nie chcesz pochwali? :?: )

Loleczka - 2010-09-29, 20:32

Dzi?ki :-)
Nie my?la?am o tym, ?eby by? to wst?p do jakiego? opowiadania. Mo?e kiedy?.
Teraz kolejny kawa?ek.


Czujesz? Widzisz? Jeste? ?lepy. Zapomnia?e? ju? jak si? odczuwa. Zapomnia?e? co to jest pi?kno. Nie pami?tasz ju? zabaw dziecinnych. Tych przyja?ni "na wieki". Rozumiesz co do ciebie mˇwi?? Jestem pewna, ?e nie. Jeste? przecie? doros?y. Po co masz si? przejmowa? tym co by?o kiedy?. Ale wiesz, ja co? ci powiem. NIe wa?ne ile masz lat. Nie wa?ne jest to jak? masz prace, studia czy szko??. I tak b?dziesz g?upi. A wiesz czemu? Bo cz?owiek jest g?upi je?li nie docenia tego co ma. Ja doceniam. Widz? codziennie u?miech mojej mamy, roze?miane oczy siostry, s?ysz? przekomarzanie si? braci. S?ucham ?artˇw taty. Wyg?upiam si? z przyjaciˇ?mi. I jestem szcz??liwa. A ty jeste?? Zapracowany, ledwo znajdujesz czas na sen. Widzisz co tracisz? I po ci praca? Po ci studia, szko?a? Nie s?dzisz, ?e si? zagubi?e?? Tak, zrobi?e? to. Ale ty wcale nie chcesz si? odnale??. Wolisz zostawi? to tak jak jest. Jeste? g?upi. Tak, tak. Powiedzia?am to. Zdziwiony? Przecie? powiedzia?am ci, ?e mˇwi? to co my?l?. Ach, nie t?umacz si?. Nie warto. Bo kim ja jestem dla ciebie? Nikim. I niech tak pozostanie. Nie s?dzisz, ?e wtedy lepiej si? nam rozmawia? Patrzysz na mnie krzywo. Masz racj? to by?o ironiczne. Ale taka jestem. Nie pasuje? Trudno. Ach, uwa?asz, ?e jestem ob??kana. Masz racj?. Jestem wariatk?. Je?li wariatem mo?na nazwa? osob?, ktˇra ?yje z dnia na dzie? i cieszy si? z tego co ma. Tak. Wariatem mo?na nazwa? ka?d? m?od? osob?. Pami?tasz? Ty te? kiedy? taki by?e?. Nie, ty ju? nic nie pami?tasz. To tak jak w tym przys?owiu. Patrzysz na mnie dziwnie. Ach, uwielbiam twˇj wzrok. Sprawia, ?e wiem wszystko o tobie. Czytam w tobie jak w otwartej ksi??ce. Zaskoczony? No prosz?, prˇbujesz przyj?? mask?. Tylko ty nie wiesz, ?e nosisz j? zawsze. Znowu tak na mnie patrzysz. Nie rozumiesz ju? nic. Chcesz, ?ebym ci wyt?umaczy?a. Nie prosisz, ty ??dasz. Ty nie masz prawa niczego ode mnie ??da?, ale wyja?ni? ci to. Nie robie tego dla ciebie, ale dla siebie. Nie, nie wyt?umacz? ci tego. Po prostu sp?acam d?ugi. Nic wi?cej nie musisz wiedzie?. Mˇwisz mi, ?e jestem dziwna. Och, dopiero teraz to zauwa?y?e?? Nie do??, ?e g?upi to jeszcze ?lepy. Ale to, to ci ju? chyba mˇwi?am. Wracaj?c do twojej "pro?by". Codziennie udajesz kogo? kim nie jeste?. Chcesz wpasowa? si? w normy. Odrzucasz w?asn? indywidualno?? po to aby by? akceptowany przez spo?ecze?stwo. Innymi s?owy, sprzedajesz si?. Ach, znowu patrzysz na mnie krytycznie. Jak ja mog?am ci? tak rozszyfrowa?? To by?o proste, naprawd?. Odrzucasz to co dobre, tylko po to aby kto? inny nie mˇg? o tobie powiedzie? "dziwak". Rˇb jak chcesz. Nic mnie to obchodzi. Czemu wi?c ci to mˇwi?? Sp?acam dawno zaci?gni?ty d?ug. Tak wiem, ju? ci o tym mˇwi?am. Mam nadzieje, ?e kiedy? zdob?dziesz si? na odwag? aby pokaza? ?wiatu prawdziwego siebie. Mam nadzieje, ?e nie b?dzie wtedy za pˇ?no.

Na prawd?, prosz? nie bi? ;-)

AISA - 2010-09-29, 20:50

Troch? zakr?ci?a?, ale ten tekst te? ma w sobie jak?? m?dro??...
Lubi? takich zakr?conych wariatˇw :arrow:
Loleczka napisa│/a:
wariatem mo?na nazwa? osob?, ktˇra ?yje z dnia na dzie? i cieszy si? z tego co ma
;-)
Loleczka - 2010-09-29, 20:58

Tak, ja te? ich lubi? ;-) Kolejnego jako? nie mog? znale?? wi?c to chyba by? ostatni. No cˇ?, pisark? nie jestem, to jest pewne :-D Kiedy? mo?e napisz? jakie? opowiadanie, ale w?tpi?.
TrudeDie - 2011-01-30, 21:38

Zgadzam si?? z Anthien. Ja sama cz??sto pisz?? w┬?a┬?nie co┬? takiego, tyle ┬?e tobie wychodzi to o niebo lepiej:) Nie rozumiem po co si?? chowasz...;)

Moje teksty wygl┬?daj┬? mniej wi??cej tak:

Gdziekolwiek bym si?? nie pojawi┬?a, nie b??d?? tam mile widziana. A to dlaczego? Bo m??wi?? to, co my┬?l?? ┬?e jest prawd┬?; bo mam swoje zdanie i - w przeciwie??stwie do tych, kt??rzy mnie wy┬?miewaj┬? - id?? pod pr┬?d.
Twierdz┬?, ┬?e jestem inna, nienormalna. I maj┬? racj??. Bo gdybym by┬?a normalna, to nie mog┬?abym by?? sob┬?, wi??c wol?? ┬?eby mieli o mnie z┬?e zdanie.
Odmiennie do nich, ja d┬?┬??? do swojego celu, do spe┬?nienia swoich marze??. I wierz??, ┬?e mi si?? uda, bo 'wiara czyni cuda'.
(...)

Taa... Czasami nachodz┬? mnie takie rozmy┬?lenia...
:mrgreen:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group