Gavran Forum
Forum wielbicieli fantastyki.

Fanwork Zone - [txt] destrakszyn - Jak powiedzieć prawdę, by nie bolała?

AISA - 2010-10-10, 21:55

destrakszyn napisał/a:
A? czasem mam ochot? wrzeszcze? z rado?ci i biega? w kó?ko. ?wiat jest pi?kny.


Eh my?la?am, ?e Ci si? co? z?ego dzieje, a tu same dobre rzeczy :-D , te? my?la?am ?eby si? wybra? na tego typu przedsi?wzi?cie, ale samej mi si? nie chce, a nie mam za bardzo z kim...

destrakszyn - 2010-10-10, 21:59

Po pierwszym spotkaniu natychmiast ze wszystkimi si? zaprzyja?nisz, powa?nie. Jeszcze nigdy nie mia?am tylu znajomych, których naprawd? lubi? i z którymi na powitanie si? przytulam (co w moim przypadku jest tym bardziej dziwne, bo strasznie nie lubi?, gdy kto? mnie dotyka).
Kometa - 2010-10-10, 22:22

Nie bardzo rozumiem. Odnios?am tylko wra?enie ?e tekst mia? nie tyle odpowiedzie? na pytanie co uderzy? w idiotyczn? ide? zadawanie go (te? cz?sto lubi?am doprowadza? moich nauczycieli do sza?u takimi sposobami).

Nie czyta?am ca?ego tematu, wi?c mo?liwe ?e co? mi z wyja?nie? umkn??o, ale pomijaj?c ju? fakt ?e tekst jest na si?? ironiczny i nieco be?kotliwy przez usilne wciskanie w niego rozmaitych kolokwializmów, to na dodatek wcale nie odpowiada na zadane pytanie. Pokazuje tylko jak mo?na powiedzie? prawd? tak jak zwyk?o si? j? zawsze mówi?, tylko wcze?niej znieczuliwszy delikwenta, a nie jak to zrobi? ?eby nie poczu? si? ura?ony.

Mia?am szkolenia z zarz?dzania zespo?em i z zakresu coachingu. D?ugie godziny t?umaczono mi jak mówi? ludziom prawd? nawet je?li s? to s?owa krytyki. Jak przekazywa? z?e informacje, jak zgani? pracownika tak ?eby nie poczu? si? dotkni?ty i zdemotywowany. W du?ej mierze zale?y to od panowania nad w?asnymi emocjami. Je?eli damy si? ponie?? emocj? i wyrzygamy z siebie takie stwierdzenia jak przyk?adowa "pusta ?winia", to niezale?nie jak bardzo kogo? upijemy to go zaboli i ta osoba b?dzie chowa? do nas uraz?. A przecie? chodzi o to ?eby da? do zrozumienia tej osobie, ?e jej zwyczajnie nie lubimy. Nie musimy jej przy tym obra?a? i poni?a?, co robimy porównuj?c j? do ?wini, czy pustej butelki. Mo?na to powiedzie? normalnie, jak cywilizowani ludzie:

"Przykro mi Mieciu, ale mimo usilnych prób nie jestem w stanie by? z tob? w przyjaznych stosunkach. Twoje pogl?dy i sposób bycia drastycznie ró?ni? si? od moich, wi?c ?eby lepiej si? ?y?o nam obojgu ustalmy, ?e kontaktujemy si? ze sob? tylko w sprawach s?u?bowych i nie przenosimy konwersacji na grunt prywatny."

To ?e uwa?amy Miecia za ?wini? czy pustaka, pozastawiamy dla siebie, bo to tylko i wy??cznie subiektywna opinia, wynikaj?ca z tego ?e jeste?my uprzedzeni. TO NIE MA NIC WSPÓLNEGO Z PRAWD?. Prawd? w tym wszystkim jest tylko to ze Miecia nie lubimy, bo go nie rozumiemy i patrzymy na ?wiat inaczej ni? on. I to te? mu w powy?szym zdaniu powiedzieli?my. I naprawd? nie trzeba dodawa? do mówienia prawdy ?adnych obra?liwych fraz.

Czarownica - 2010-10-10, 22:43

Bo my chyba zeszli?my troch? z tematu, przestraszone tym, ?e destrakszyn mo?e by? uzale?niona.
Ale sprawa prawdy - to jest bardzo c9i??ki temat. Na szkoleniach mo?na si? wiele nauczy?, a jak przyjdzie co do czego, to trudno to stosowa?. Ja te? mia?am rozmaite szkolenia, ale w codziennym ?yciu bywa troch? inaczej.
I je?li chodzi o prawd?, ?eby nie bola?a - to sprawa jest prosta - ta prawda nie mo?e by? bolesna, która nie obna?a Twoich wad lub z?ych post?pków. W innym przypadku, cho?by? nie wiem jak si? stara?, , ból mo?esz tylko z?agodzi?, a nie usun?? ca?kowicie.
Niewa?ne, czy kto? powie mi w oczy ?e jestem ?wini?, czy te? subtelnie zwróci uwag?, ?e moje post?powanie odbiega od powszechnie przyj?tych norm - krytyk? i tak odczuj?. Ale mo?na j? z?agodzi?.

AISA - 2010-10-10, 22:54

Tak w sumie zastanawiam si? nad tym tematem i dochodz? do wniosku, ?e prawda nie zawsze musi bole?. Boli tylko w wypadku, kiedy godzi w nasze odczucie sprawiedliwo??, estetyki itd. Kiedy kto? nie zgadza si? z naszym pogl?dem i sposobem postrzegania ?wiata... I dok?adnie tak jak piszecie ten "ból" ?atwo mo?na z?agodzi? formu?uj?c odpowiednie zwroty ?agodz?ce, bez obra?ania i wy?miewania.
destrakszyn - 2010-10-11, 18:49

Kometo,
faktycznie nie czyta?a? postów, wi?c raz jeszcze powiem:
ho?duj? prawdzie jak niczemu innemu. Nauczycielska poleci?a, by tekst by? ?artobliwy/prze?miewczy, a mnie nic innego nie przysz?o do g?owy.
Poza tym, jestem raczej mi?a. Nie lubi? wywo?ywa? u innych bólu czy urazy, wi?c swoje s?owa zawsze staram si? uj?c delikatnie - je?li musz?, bo je?eli nie mam potrzeby/przymusu wyra?ania swojego zdania, po prostu siedz? cicho.

Anonymous - 2011-02-25, 16:45

Co do tematu, to mnie zaciekawi?, bo je?li chodzi o prawd?, to kieruj? si? nieco innymi zasadami:
Jesli to ma przynie?? Ci korzy?ci - k?am
Je?li to sprawi, ?e nie musisz sie wysili?, wymy?laj?c ?liczne mowy, które maj? sprawi?, ze prawda nie zaboli - k?am
Je?li prawda sprawi, ze sprawy sie pogorsz?, nawet jesli tylko na krótk? met? - k?am, potem sie zastanowisz, jak to naprawi?.
No wi?c, wed?ug mnie, zeby prawda nie zabola?a, trzeba doprawi? j? malutkim k?amstwem, takim bez znaczenia, ale poprawiaj?cym samopoczucie. Np kole?anka nosi obrzydliwe czerwone spodnie, z których sie wszyscy wy?miewaj? i bransoletk?, któr? ona uwielbia a nie znosze tylko ja. Mówie jej, zeby zaniecha?a noszenia spodnii, bo to ??ch, ale ?eby sie nie przejmowa?a, bo ma ?wietna bransoletk?, która mi sie bardzo podoba. Dobra, a je?li prawda i tylko prawda, bo jak wiadomo k?ama? nie wolno itd. Trzeba powiedzie? szybko, ale ?eby ta osoba wiedzia?a, ze nie mówie tego po to, zeby jej zrani?, ale po to, aby pomóc jej cos u?wiadomo?, no chyba, ze chce si? zranic... Kiedys stawia?am na szczero??, ale za bardzo bola?o to innych no i mnie sam? :)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group