Gavran Forum
Forum wielbicieli fantastyki.

Night Broken - Night Broken - dyskusja ogólna

Sophie - 2013-09-18, 14:06
Temat postu: Night Broken - dyskusja ogólna
Ósmy tom serii o Mercy nazywać się będzie NIGHT BROKEN i zostanie wydany w oryginale najprawdopodobniej 4 marca 2014. Okładka autorstwa rewelacyjnego Dana dos Santosa prezentuje się tak:

Mnie się bardzo podoba, chociaż patrząc na Mercy, wydaje mi się, że nie wygląda jak Mercy z poprzednich okładek - ale może to tylko wrażenie, a może i Adam zasponsorował jej powiększenie piersi. :-P

Komentarz autorki: http://www.patriciabriggs...ghtbroken.shtml

Opis z Amazonu/Goodreads:
Spoiler:

#1 New York Times bestselling author Patricia Briggs’s Mercy Thompson series has been hailed as “one of the best” (Fiction Vixen). Now, Mercy must deal with an unwanted guest—one that brings a threat unlike anything she’s ever known.

An unexpected phone call heralds a new challenge for Mercy. Her mate Adam’s ex-wife is in trouble, on the run from her new boyfriend. Adam isn’t the kind of man to turn away a person in need—and Mercy knows it. But with Christy holed up in Adam’s house, Mercy can’t shake the feeling that something about the situation isn’t right.

Soon, her suspicions are confirmed when she learns that Christy has the farthest thing from good intentions. She wants Adam back and she’s willing to do whatever it takes to make it happen, including turning Adam’s pack against Mercy.

Mercy isn’t about to step down without a fight, but there’s a more dangerous threat circling. Christy’s ex is more than a bad man—in fact, he may not be human at all. As the bodies start piling up, Mercy must put her personal troubles aside to face a creature with the power to tear her whole world apart.


Blair - 2013-09-18, 16:53

Ja pierdziu, byłam taka zadowolona, że serie o Kate i Mercy są pozbawione wnerwiającego mnie pierwiastka zazdrości o drugą połówkę, który ciągnąłby się i ciągnął...

A teraz jedna, a potem druga. :roll:

Ciekawam jak to wszystko będzie wyglądać. Dzięki borze liściasty, że od ósmej oddziela mnie jeszcze siódma część.

A okładka boska, chociaż to żadna nowość. 8-)

Oksa - 2013-09-18, 19:23

Nie lubię siebie za to, że przeczytam nieraz jakiś spoiler, a potem oczywiście żałuję, że sobie zepsułam niespodziankę. W tym opisie jednak na szczęście nie ma niczego, co ujawniałoby fabułę z poprzednich części.

Średnio mi się jednak podoba sama intryga przewodnia. Taka... romansowa?

Sophie: A ja nie czytam opisów, jakoś zupełnie nie mam zaufania do wydawców w tej kwestii, dlatego nic nie widzę, nic nie słyszę. :-P

vesper - 2013-09-20, 20:32

Czekam na 7. po polsku/6. znam z chomika/-uwielbiam tę serię i jej bohaterkę; szkoda że wydawnictwu nie spieszy się z kontynuacją :-(
Wolf - 2014-03-17, 09:53

Nie wiem czy ktoś zauważył, ale od kilku dni Night Broken jest już dostępne - oczywiście po angielsku.
Anonymous - 2014-05-20, 22:14

Właśnie skończyłam 7mą część Mercy, mam nadzieję, że ktoś szybko zabierze się za tłumaczenie kolejnej. Są jakieś informacje nt kontynuacji tej serii, najlepiej do setnej części? :D


Sophie: Wydawca bierze się za normalne wydawanie serii, w przyszłym roku mają ukazać się cztery książki Briggs, w tym pewnie dwa kolejne tomy Mercy, zatem następny tom po nich.

Buka - 2014-06-17, 13:08

Uwaga poniższy tekst może zawierać spoilery! Czytasz na własną odpowiedzialność :mrgreen:
Wczoraj skończyłam Night Broken i nie powiem, abym była szczególnie zachwycona. Że sama nie operuje angielskim na tyle, aby dobrze zrozumieć książkę, to skorzystałam z tłumaczenia na chomikuj, skąd być może pochodzi część niesmaków które mi pozostały. Przede wszystkim zachowanie postaci wydawało mi się nie naturalne, bohaterowie byli sztuczni, a ich zachowania wymuszone. Sam główny wątek walki z nieludziem, gróźb nie ludzi, rozgryzania tego kim jest nieludź, nawet niesnaski z policją w związku z nieludźmi i wilkołakami - to wszystko już było w tej serii. Nowością jest oczywiście była żona Adama, która charakteryzuje się świetną grą aktorską oraz manipulacją ludźmi ( i wilkami) chyba to własnie ona napsuła mi najbardziej. Zachowanie Adama wobec sprawy Mercy/Christy za każdym razem doprowadzało mnie do szału. Miałam ochotę podejść do niego trzasnąć w niemądry czerep i kopnąć w tyłek na rozpęd do ratowania sytuacji.

Dość o tym co mi się nie podobało. Zaletą był oczywiście ( jak zawsze) Coyote, przy którym człowiek zaczyna się zastanawiać czy dostaje mani prześladowczej, czy on na prawdę maczał we wszystkim palce :D Polubiłam też Garyego który przy swoim ojczulku nigdy nie miał zbyt łatwo. O wielu bohaterach chciałabym poczytać więcej, o Benie, Warrenie, Stefanie, a najbardziej tęsknie za starym wrednym Zee. W sumie ... wszystkiego mi mało, wiec chyba nie było tak źle bo z chęcią sięgnęłabym po dalsze części. Więcej nie mówie bo Ci którzy jak ja kochają Mercy tak i tak ją przeczytają, a Ci którzy jej nie kcohają to musieli nie czytać poprzednich czesci :)

Blair - 2014-06-19, 15:01

Też już przeczytałam! :)
Muszę przyznać, że nie wiem o co chodzi ze mną i Mercy, ale naprawdę o wiele bardziej podobają mi się wszystkie nieparzyste części. Ostatnia, 7 - "Frost burned", naprawdę wymiatała! Ósemeczka nie podbiła mojego serca w ten sam sposób, a jedynie sprawiła, że nie mogę się doczekać następnej, już ostatniej (?) części.

No to teraz spoilerki!
Spoiler:

Obecność Christy i jej dziwne machinacje nie denerwowały mnie aż tak bardzo, może dlatego, że wcześniej przeczytałam "Magic Rises", a to co wyrabiał Curran było o niebo gorsze, od tego co robił Adam. Ten ostatni chociaż się tutaj starał i na każdym kroku przypominał Mercy, że jej miejsce jest przy nim. Cóż, wątek romantyczny był naprawdę emocjonujący, serio, ale nie aż tak bardzo, jak w szóstej części Kate.

Poza tym jestem ciekawa jak potoczą się dalsze relacje nasze ukochanej bohaterki z Kojotem i Garym braciszkiem. :-P Siedem części czekałam na informację, jak długo może pożyć Mercy! Rany, chyba się opłacało. Chociaż i tak sądzę, że fakt, nie było z czego w poprzednich częściach robić dramatu, ale Pati mogła chociaż wspomnieć, że bohaterowie są świadomi tego problemu, że Mercy może się zestarzeć i umrzeć. No i co z tymi dziećmi? Będą jakieś dzieci? :-P

Jestem prawie pewna, że Mercy by umarła, ale Kojot pod koniec ją uzdrowił. Nie ma bata, że było inaczej. Chyba, że obdarował ją jakąś tajemniczą mocą, tak jak zrobił to z umiejętnością przewidywania przyszłości u Garego.

No i Honey! Rany, nie spodziewałam się. To znaczy, lubiłam wcześniej tą bohaterkę, ale nie spodziewałam się, że ona jako jedna z nielicznych nie da się omamić Christy. Sądzę, że to wciąż jest jedna z tych postaci z niewykorzystanym potencjałem. A teraz, kiedy nie żyje Peter, a Honey jest przecież dominującym wilkiem, może się dziać może. Nie wiem tylko czy naprawdę ona wciąż jest na dole hierarchii, czy w piątej (to była piąta?) części Mercy naprawdę namieszała i teraz kobiety mogą też samodzielnie zajmować pozycje. Z dialogów w tej części wychodzi na to, że faktycznie taka możliwość istnieje.

Bardzo źle też przyjęłam zachowanie Mery Jo. Czyżby to nie ona była tą zakochaną w Adamie wilkołaczycą, która mówiła o tym, jak to ani Mercy ani Christy nie nadawały się na jego żony? A teraz sobie tak pobiegła do Christy, SWOJEJ PRZYJACIÓŁKI, żeby pomóc jej odbić byłego męża? What the hell?

Brak Zee wynagrodziła mi obecność Tada, chociaż i jego było za mało.
Poza tym jestem naprawdę ciekawa, jakie będą kolejne konsekwencje pytań Agentów, którzy zacęli się zastanawiać czy Mercy naprawdę jest człowiekiem, a jesli tak, to w jakim stopniu.
No i jest Stefan. Jest więź ze Stefanem. Jest pocałunek Stefana.
Co będzie z tym dalej?


Oksa - 2015-04-09, 08:29

Niechcący przeczytałam opinię na amazonie, która zawierała parę spoilerów, a nie były one ukryte. Na szczęście nie były bardzo istotne dla fabuły. Dały mi jednak kolejny argument za tym, żeby nie zepsuć sobie tej serii kompletnie i nie czytać Mercy dalej (i wiem jak abstrakcyjnie to brzmi :-) ). Już wcześniej sama bohaterka zaczęła mnie wkurzać, a teraz jeszcze czytam, że nie dość, że trzeba zacisnąć zęby na powrót Christy, to jeszcze stado Adama kompletnie poddało się jej manipulacjom, zamiast wiernie stać po stronie swojego Alfy. Bleh.

Czytam sobie teraz Fair Game, no i nie ma co ukrywać Alfa&Omega to przy tym wymiata. Pewnie kiedyś przeczytam Mercy, ale na chwilę obecną jakoś nie mogę się zmusić.

Blair - 2015-04-09, 23:26

Oksa napisał/a:
Niechcący przeczytałam opinię na amazonie, która zawierała parę spoilerów, a nie były one ukryte. Na szczęście nie były bardzo istotne dla fabuły. Dały mi jednak kolejny argument za tym, żeby nie zepsuć sobie tej serii kompletnie i nie czytać Mercy dalej (i wiem jak abstrakcyjnie to brzmi ).


A na której części się zatrzymałaś? Nie wiem od czego zacząć twoje nawracanie. :-P
A serio - 7. część naprawdę wymiata. Ale serio. Kiedy ją skończyłam, postanowiłam przeczytać ją jeszcze raz od nowa. xD "Piętno rzeki" jest dosyć słabe, jak na Briggs, pamiętam, że przy czytaniu kilka lat temu wydawało mi się słabsze od "Zrodzonego ze srebra" (nie jestem do końca pewna, od tamtego czasu jej jeszcze raz nie czytałam), ale warto przemęczyć trochę 6., bo pojawiają się tam istotne... wątki ( :twisted: ).

A 8.? Dzięki niej już nie mogę doczekać się 9.! 8-) Coś jest z tymi nieparzystymi numerami u Briggs, coś się z nimi dzieje.

Oksa napisał/a:
Czytam sobie teraz Fair Game, no i nie ma co ukrywać Alfa&Omega to przy tym wymiata. Pewnie kiedyś przeczytam Mercy, ale na chwilę obecną jakoś nie mogę się zmusić.


Tru. Kocham Mercy, ale dziewczyna ma poważną, oj poważną konkurencję w Annie. Poza tym historia Anny jest trochę "świeższa" i wciąż niezwykle tajemnicza (to całe "Omegowanie" i z czym się je), dlatego też wydaje mi się o wiele ciekawsza. Ale to jeden z wielu powodów, nie ma co ukrywać.

Sophie - 2018-05-30, 17:24

Wraz z ukazaniem się tego tomu po polsku nadrobiłam zaległości i przeczytałam "Night Broken", czy raczej "Zamęt nocy". I powiem tak... Nie wiem, co jest przyczyną - fakt, że od lektury ostatniego tomu sporo minęło, czy może sama książka - ale mnie również wydaje mi się, że Mercy odzyskuje formę. Powieść bardzo mi się podobała i przeczytałam ją bardzo szybko, mimo rozpraszaczy dookoła. Jestem też ogromne zainteresowana dalszym rozwojem fabuły, a szczególnie kwestią nowego członka stada. To co, kiedy nowy tom?

A właśnie! Wiecie, co jest najlepszą rzeczą związaną z tą książką? To, że w ramach promocji najnowszego tomu do Polski przyjechała sama Patricia Briggs – zawitała na tegoroczny Pyrkon. Byliśmy tam, widzieliśmy, chcemy więcej. :-D Może jeszcze kiedyś Fabryka ją nam tu ściągnie? Albo Ilonę! :-D

Kometa - 2018-06-02, 18:56

Ta część mi się mega podobała i kurczę, mam jednak tak ogromny sentyment do tych książek. Uwielbiam Mercy, chyba nic już na to nie poradzę :)

To teraz lecą spoilery:
Spoiler:


Ludzie psioczyli na wątek trójkąta i powrót byłej, ale mnie osobiście cały ten bajzel z Christy bawił :D Cały czas odliczałam, kiedy Mercy wreszcie trafi szlag i ustawi tę mimozę do pionu. I kurde - nie zawiodłam się <3

To co mnie jednak w tym drażniło to postawa Adama. Wiadomym było że Mercy jest w trudnej sytuacji, konfrontacja z Christy była nierówna ze względu na stado, patrzące jej na ręce. Adam z kolei przyjął fakt swojej byłej panoszącej się po domu, jakby to było w porządku. A nie było. Babsko go rzuciło, potraktowało podle, i już nawet mniejsza o niego, ale to jak grała na uczuciach jego córki powinno dać mu motywację do tego żeby nie znosić jej bullshitu; a teraz przyciągnęło ze sobą problemy i szarogęsi się po domu, jakby wciąż miała prawo nazywać siebie jego gospodynią, i jeszcze działa na nerwy żonie. Już ja bym jej dała popalić na jego miejscu. Chodziłaby jak w zegarku. Zaś Adam tchórzliwie umył od tego ręce. Wielki obrońca, oczywiście przygarnie ją pod swój dach, pomoże i obroni, po czym natychmiast zrzuca problem na głowę Mercy i w żaden sposób nie reaguje, słowem się nie zająkuje, gdy to babsko wyprawia manipulacyjne cuda z jego żoną i wilkami. Sam daje się wciągać w jej gierki jakby był uczniakiem i jakby ta kobieta go już raz nie wyrolowała koncertowo. Samiec Alfa od siedmiu boleści :roll: . Tez macie wrażenie, że Adam z tomu na tom robi się coraz bardziej płaski i nijaki?

Jeśli zaś chodzi o resztę, to Honey wyrasta na moją ulubienicę. Babka jest konkretna, silna i pragmatyczna, ale ma tez swoją wrażliwą stronę. Oraz własny rozum, umie egzystować w stadzie i się dostosowywać, ale to nie przeszkadza jej mieć własnego zdania i robić rzeczy po swojemu. Zwróciłam na nią uwagę już od drugiego tomu, przy trzecim pomyślałam że ją lubię, teraz jestem tego pewna :)

Trochę brakowało mi Bena. Czekam aż dorwę jakieś opowiadanie z nim, bo go lubię.

Ciekawy obrót spraw z Joelem, zwłaszcza w kontekście okładki do Fire Touched :-)
No i chętnie bym zobaczyła jeszcze Gary'ego, bawił mnie :)


wiedźma z bagna - 2018-06-11, 22:31

Może ja jestem dziwna, ale tak se wyobraziłam, jak bym zareagowała, gdyby do naszego domostwa zawitała była żona mojego męża. Po czym uświadomiłam sobie, że on nie ma byłej żony, więc tą przybyłą musiałabym być ja. I jak się zdenerwowałam... Co za małpa wredna, sucz normalnie, mi się tu z butami pcha w życie rodzinne, a ten pacan (mąż znaczy) się czule usmiecha. Oż jak mnie nerwica strzeliła...
Jakaś schizofrenia normalnie. Co też ta wyobrażnia człowiekowi funduje. Sama bym sobie twarz obiła.
A tak ogólnie, to popieram bulwers Komety. Opiekuńczość opiekuńczością, ale oddanie Christy we władanie całego domu i stada niemalże to przegięcie. No sorry, jakieś zasady jednak są. I właśnie Adam powinien był przywrócić porządek. Ok, Christy, zaopiekujemy sie tobą, ale jesteś tu jedynie gościem i zachowuj sie jak gość.
Poza tym, trochę tego nie kupuję. Podobno kłamstwo idealnie wyczuwają wszystkie wilkołaki. To co, Christy im w żywe robi za sierotkę Mariolę, jad jej ciurkiem kapie wobec Mercy, a oni nic nie czują? Manipulacja też zalatuje nieszczerością. Poza tym, proszę Was, toż to było tak grubymi nićmi szyte, że niemalże postronkiem. Parszywa lelija.
Natomiast historia jako całość - czysta przyjemność 8-)

P.S. To nie sa spoilery, wszystko na okłdce w blurbie było :-P


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group