Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Inni
Autor Wiadomość
hlukaszuk 
Nadworny Smok


Dołączyła: 29 Sie 2010
Posty: 1698
Skąd: z nicości
Wysłany: 2015-08-17, 20:10   

Srebrzyste wizje za mną. Wróciłam do starego sposobu czytania. Zrobić powtórkę z poprzednich tomów przed przeczytaniem kolejnego. I strasznie się z tego cieszę. Było super. Dla mnie mogłaby być to trylogia. Zamknięta całość. Otrzymaliśmy odpowiedź na pytanie dlaczego są Wilki i wilki, Wrony i wrony itd. i jak do tego doszło oraz zalążek Ludzi i ludzi. Podsumowując: wspaniałe uniwersum, w którym można pisać i pisać stwarzając nowe postacie i nie koniecznie ciągnąć obecne. Ponadto jak się czyta ciągiem ewidentnie widać jak ewoluują postacie.
_________________
Kto wie, może Śmierć sypia z pluszowym misiem? Nigdy w życiu.
 
     
attra 
Wielbiciel Ciemności


Dołączyła: 27 Mar 2013
Posty: 98
Wysłany: 2017-01-01, 15:25   

Naznaczona, to czwarty tom serii INNI Anne Bishop.
Długo przyszło mi na nią czekać, ale uważam, że warto było.

W tym tomie akcja nie koncentruje się przede wszystkim na wątku Meg i Simona, ale na wojnie pomiędzy ludźmi a terra indigena.
Walka, którą rozpoczynają członkowie ruchu Ludzie przede i nade wszystko sprowadzi śmiertelne konsekwencje na wszystkich ludzi. Konsekwencje w postaci Starszych – pazurów i kłów Namid, którzy nadejdą z dzikich terenów i wezmę okrutny odwet na każdym człowieku, który skrzywdził terra indigena.

Akcja powieści dzieje się równocześnie w kilku miejscach, wioskach Intuitów oraz dziedzińcu w Lakeside.
W odpowiedzi na działania LPiNW, Starsi wraz z żywiołami szykują się do zagłady ludzkości. Tylko nielicznym uda się przetrwać nadciągającą burzę.
Właśnie na tych przygotowaniach, tych działaniach i wydarzeniach koncentruje się autorka.
Naznaczona różni się trochę od swoich poprzedniczek. Przede wszystkim z powodu z powodu prowadzenia narracji. Śledzimy akcje nie tylko z perspektywy Meg i Simona, ale również innych bohaterów.
Autorka wprowadza kilka całkiem nowe postaci, które mam nadzieję, zagoszczą w świecie INNYCH na dłużej i odegrają większą rolę, niż tylko krótki epizod.

Pomysł na takie, a nie inne prowadzenie fabuły bardzo mi się spodobał. Autorka całkowicie zmieniła znany z poprzednich części świat, wszystko co będzie się działo w tomie piątym, będzie następstwem obecnych wydarzeń w dosłownym tego słowa znaczeniu.
Starsi postanowili odebrać ludziom tereny na których żyli, a ci którzy przeżyli zagładę, będą musieli odnaleźć się w całkiem nowych realiach i żyć wedle zasad terra indigena.
Wszystko co dzieje się w powieści jest dobrze przemyślane przez autorkę. Akcja nie gna na załamanie karku, ale jest dynamiczna i nie sposób się nudzić podczas lektury.
W książce nie brakuje również nietuzinkowego humoru.
Bawiły mnie do łez momenty, gdy zmiennokształtni z konsternacją próbowali zrozumieć zachowanie ludzi. Doprowadzało to do wielu śmiesznych sytuacji, co z kolei powodowało, że powieść czytało się jeszcze lepiej.

Naznaczona nie jest gorsza od swoich poprzedniczek. Jest trochę inna, ale wydaje mi się, że to celowy zabieg autorki.
Gdyby nie ta zmiana, cała seria byłaby tylko opowieścią o poznaniu się Meg i Sioman i perypetiach związanych z ich znajomością.
Ale to właśnie czwarty tom zmienia wszystko. Sprawia, że czytelnik dowiaduje się, że ta para może stać się częścią większego planu, zamiarów Starszych, których nikt się nie spodziewał i które mogą zaskoczyć wszystkich – a już najbardziej samych zainteresowanych.
Autorka obrazowo ukazuje to w zakończeniu. W tym przypadku nie bawi się w subtelności i niedopowiedzenia. Karty do proroctw Meg jasno pokazują w jakim kierunku będzie szła akcja w kolejnym tomie.

Bohaterowie stworzeni przez Anne Bishop są ciekawi i intrygujący.
Zwłaszcza żywioły mnie zachwyciły. Nieokiełznana siła jaką sobą reprezentują, niesamowity wygląd oraz bezwzględność sprawiały, że to jedni z ciekawszych bohaterów w Naznaczonej.
Wraz ze Starszymi odgrywają bardzo ważna rolę w powieści.
Wiele wątków, które zostały rozpoczęte w poprzednich tomach nie doczekało się jeszcze wyjaśnienia. Dodatkowo autorka wplotła w fabułę kilka nowych. To sprawia, że tom piąty zapowiada się bardzo intrygująco.
Mam tylko nadzieję, że nie będę musiała na niego czekać tak długo jak na Naznaczoną.
Nie wiem czy opóźniające się wydanie tomu IV było spowodowane zmianą tłumacza (wg słów wydawnictwa spowodowane to było chorobą poprzedniej tłumaczki), ale liczę, że teraz premiera tomu V odbędzie się zdecydowanie szybciej.
Jeśli chodzi o tłumaczenie – czuć różnicę pomiędzy poprzednimi tomami a Naznaczoną.
Ale uważam, że nowa tłumaczka podołała niełatwemu zadaniu, jakim niewątpliwie jest przejęcie serii w środku (z dostępnych informacji wynika, że INNI mają się składać z pięciu tomów).

Szczerze polecam Naznaczoną. To ciekawa i wciągająca lektura. Daje czytelnikowi sporo wskazówek co do fabuły kolejnego tomu, jednocześnie zostawiając ogromne pole do popisu dla wyobraźni autorki, bo jak już pokazała Anne Bishop, jej pomysłowość jest nieograniczona.

Na koniec dodam, że Naznaczona to ostatnia książka przeczytana przeze mnie w 2016 roku.
Nowy rok, nowy czas na kolejne lektury.
Na półce czeka ich już spora ilość, tak więc – do dzieła!

Mój blog: http://miszmasz79.blogspot.com
_________________
książki to mój jedyny nałóg

Moje czytanie
http://miszmasz79.blogspot.com/
 
     
Sophie 
Moderator
Mały Tyran


Wiek: 23
Dołączyła: 24 Sie 2010
Posty: 2559
Skąd: skc
Wysłany: 2017-02-09, 20:27   

Miałam wielkie nadzieje i oczekiwania względem czwartego tomu Innych, czyli "Naznaczonej". Anne Bishop postawiła sobie poprzeczkę bardzo wysoko i żeby ją przeskoczyć musiała naprawdę, naprawdę się postarać.

Na wydanie tego tomu się naczekaliśmy. Tak jak normalnie Initium wydawało książki błyskawicznie, tak tutaj kazało czekać prawie rok (o ile dobrze zrozumiałam, opóźnienie wynikało z problemów tłumaczki, którą ostatecznie zastąpiono – niestety – inną osobą). No właśnie – „niestety”. Powiem tak: jestem rozczarowana tłumaczeniem. Tłumaczka poleciała sobie deczko w kulki. Pozmieniała słowa, nazwy własne (Sweetwater, Wodospad Talulah, Wioska Wytrzymałych (nie rozszyfrowałam tej nazwy – pojawiła się już, czy może jednak to nowe miejsce na mapie Thaisi?)), zapewne po części ze zwykłego lenistwa albo myślenia, że „a bo czytelnicy nie zauważą”. No ok, takie zmiany ewentualnie jeszcze byłyby do przejścia. Najgorsze, że niektóre zdania nie mają zupełnie sensu – tłumaczka chyba od czasu do czasu nie zna angielskiego/polskiego, bo trudno mi uwierzyć, żeby nagle pani Bishop nie potrafiła zrozumiale napisać tego, co chce przekazać. Niekiedy musiałam czytać jakieś zdanie dwa, trzy razy, by zrozumieć, o co w nim chodzi, a czasem nawet to nie pomagało. Także korekta się nie popisała. Nie jest to może tak źle zredagowany tekst, jak u Papierowego Księżyca, ale Initium nie miał z tym wcześniej żadnego problemu, więc te błędy są tym bardziej widoczne. :-(

Książka sama w sobie jest jednak dobra – w końcu to Anne Bishop.

W tym tomie wyjątkowo wiele razy akcja skacze z miejsca na miejsce – na samym Dziedzińcu bywała stosunkowo rzadko. A to zaglądaliśmy do policjantów, a to do wieszczki Nadziei, do różnych miast Thaisi, a nawet do Cel-Romanii. I przyznam, że jednak troszeczkę mi brakowało Meg i Simona. Podejrzewam jednak, że tom piąty będzie już zdecydowanie bardziej skupiał się na Dziedzińcu. Podobno ostatnią część Innych dostaniemy na jesieni – nie mogę się doczekać. :-D
_________________
Oh yes Daddy is home and he ain’t happy.
 
     
hlukaszuk 
Nadworny Smok


Dołączyła: 29 Sie 2010
Posty: 1698
Skąd: z nicości
Wysłany: 2017-03-22, 18:41   

Uwielbiam Bishop. Kupiłam Naznaczoną jeszcze w przedsprzedży nie mogąc się doczekać. I nie rozczarowałam się. Zgadzam się z Sophie, srasznie irytująca była zmiana nazw własnych przez tłumaczkę. Bardzo się cieszę, że jest szansa na piątą część jeszcze w tym roku. Co do tłumaczek. Ostatnio odnowiłam sobie całą serię Czarnych kamieni. Pierwsze trzy tomy zostały wydane ponownie z nowym tłumaczeniem, o wiele lepszym.

Sophie: Ojejku! Serio? Dzięki za info, muszę się tym zainteresować. :)
_________________
Kto wie, może Śmierć sypia z pluszowym misiem? Nigdy w życiu.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl created by enquish from Slums-Attack.org