Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Kometa
2011-09-10, 20:10
Fair Game
Autor Wiadomość
Sophie 
Moderator
Mały Tyran


Wiek: 25
Dołączyła: 24 Sie 2010
Posty: 2818
Skąd: skc
Wysłany: 2013-07-21, 21:47   

Rzadko się zdarza, by książka wciągała od pierwszej strony – „Fair Game” się udało. Późnym wieczorem zaczęłam czytać tę książkę, stwierdzając, że przeczytam z pięć stron, żeby zobaczyć w jakim czasie i miejscu będzie się dział ten tom. No. Miałam skończyć po pięciu stronach. Nie udało mi się – z trudnemu udało mi się oderwać dopiero po kilkunastu lub więcej. Za każdym kolejnym razem też miałam problemy z oderwaniem się – nieustannie towarzyszył mi syndrom „jeszcze jednego rozdziału”. W tym momencie „Fair Game” jest za mną, jestem zachwycona (chociaż nieco mniej niż poprzednimi częściami) i chcę więcej. :-)

Pierwszy tom podobał mi się najbardziej z powodu świetnego przedstawienia strony psychologicznej – w drugim i trzecim tomie nie było źle, a jedynie ta strona została mniej wyeksponowana, za to było więcej akcji. Ale też – nie może być ciągle to samo, bo wtedy narzekałabym na monotonię i brak zmian w bohaterach. Sama historia bardzo mi się podobała, a wciągająca i szybka akcja pochłonęła mnie całkowicie, a na koniec w dodatku zaskoczyła – nie sądziłam, że ten właśnie osobnik okaże się tym, kim się okazał. I inny osobnik takoż.
Spoiler:

Mam na myśli to, że fakt, że Heuter był zamieszany w te zabójstwa, naprawdę mnie zaskoczył – z drugiej strony nie rozmyślałam szczególnie nad tożsamością oprawcy, chociaż pewnie wtedy też bym go nie typowała, gdyż nie pojawił się w zbyt wielu scenach i nie wysuwał nigdy na pierwszy plan, był gdzieś z tyłu, w cieniu. Drugą rzeczą, która mnie zaskoczyła była tożsamość Beauclaire’a – spodziewałam się, że jest kimś dość potężnym, ale niekoniecznie aż tak – Prince of the Gray Lords, Książę Szarych Panów to naprawdę coś znaczącego i jestem ciekawa, czy temat zostanie pociągnięty dalej w kolejnych tomach, albo nawet w Mercy.


Podoba mi się, że autorka nie wykorzystuje ciągle tego samego schematu, a zaskakuje, jej książki nie są monotonne. W tym tomie Anna już w większości poradziła sobie ze swoimi lękami (a przynajmniej nie oddziałują one już na jej życie tak bardzo), za to Charles musi powalczyć ze swoimi demonami. I dobrze – przyszedł wreszcie czas na niego.

Jedyne co tak naprawdę mi zgrzytało, to zakończenie (chociaż nie mogę powiedzieć, by mi się nie podobało :-P ) – zabrakło mi tego ostatecznego wyjaśnienia sprawy między Anną i Charlesem (bo tak po prawdzie nie wiadomo, czy ich relacje się unormowały, czy był to tylko chwilowy zryw normalności spowodowany niebezpieczeństwem, ale jeszcze nie wszystko jest w porządku), a także pociągnięcia nico sprawy wróżek – to też tak zostało ciachnięte i „czekaj, czytelniku, by poznać konsekwencje tego działania”.

Cóż, nie mogę się doczekać, by mieć drugi i trzeci tom A&O na półce, ale niestety, znając Fabrykę, jak za pięć lat wydadzą, to będzie prawdziwy cud.

Tym, którzy nie znają jeszcze tej części (lub poprzednich), serdecznie polecam – naprawdę warto przeczytać. :-D
_________________
Oh yes Daddy is home and he ain’t happy.
 
     
hlukaszuk 
Nadworny Smok


Dołączyła: 29 Sie 2010
Posty: 1696
Skąd: z nicości
Wysłany: 2013-09-17, 08:12   

Blair napisał/a:
Końcówka była świetna - nie spodziewałam się takiego przyspieszenia akcji. Aż nie mogę doczekać się kolejnej części, lecz na razie nie widziałam o niej żadnych informacji. Cały czas też jestem ciekawa na ile części Patricia planuje ten cykl - cicho liczę, że będzie ich przynajmniej piąteczka. 8-)


Na forum paranormalne romanse ukazała się informacja, że na nowy tom z serii Alfa i Omega będziemy musieli trochę poczekać, bo ma się ukazać dopiero w 2015r. Nowa Mercy - Night Broken - ma pierwszeństwo, zostanie wydana 4 Marca 2014r.

Będę wredna i zapytam, czemu ja się dowiaduję o tych sprawach na innym forum?

Oksa: Bo na tym jeszcze nie ukazała się informacja.
_________________
Kto wie, może Śmierć sypia z pluszowym misiem? Nigdy w życiu.
 
     
Oksa 
Gawron


Wiek: 33
Dołączyła: 07 Lut 2010
Posty: 1824
Skąd: a cholera go wie
Wysłany: 2015-04-10, 11:06   

Właściwie to, jeśli chodzi o czwartą część A&O, Pati nie ma na nią kontraktu. Nie ma też na nią czasu :-) Ale zapewnia, że jeszcze nie skończyła z tą serią :-) Na chwilę obecną - tak przynajmniej twierdzi strona Briggs - być może wróci do A&O (w 2015), ale może być to też spin-off o innych bohaterach ze świata Mercy, jak np. o Tomie i Moirze z "Hunting Ground" - co jest najbardziej prawdopodobne.

EDIT

A jednak będzie najpierw 4 część A&O! Pati zdecydowała, że Tom i Moira będą mieli swoją premierę po Annie i Mercy, ponieważ dopiero wtedy ma zamiar się zająć tą historią. Natomiast wstępne plany co do daty wydania Omegi, to wiosna 2015.

EDIT po raz wtóry

Czwarta część będzie nosić tytuł "Dead Heat". Termin wydania jak na razie pozostaje ten sam.

EDIT po raz trzeci i oby ostatni. :-)

Fair Game za mną. I było naprawdę bardzo dobre, z mocnym, zaskakującym zaskoczeniem (mam tu na myśli wydarzenie, o którym pisała Sophie w spoilerze). Całkowicie odmieniło dotychczasowy układ sił - i bardzo dobrze, bo będzie się działo.

Fabuła była powiązana z torturami i gwałtem, a więc wyjątkowo przykry temat. Na dodatek zabójca działał sobie beztrosko przez dobrych kilkanaście lat, co tylko potęguje odczucie grozy. Kolejny raz autorka świetnie zamknęła całość - sprawców, motyw, sposób wykonania, dawkowane informacje.
Spoiler:

Heuter dosyć szybko zaczęłam podejrzewać, ale myślałam, że działa pod sztandarem swojego ojca senatora, który na pewno miał wystarczającą ilość kasy, żeby robić takie rzeczy na boku. A jednak o wiele większy sens miało umieszczenie w tej roli jego brata, weterana wojennego, którego kroki nie są tak śledzone przez opinię publiczną, jak senatora.

Reakacja Księcia Szarych Panów na wyrok - super scena. Sprawiedliwości stała się zadość, ale z jakimi konsekwencjami?



Nie mogłam się powstrzymać podczas czytania tej części przed porównaniem serii do Eileen Wilks o Lupi, u której wilkołaki również odgrywają główną rolę, a wątek współistnienia istot magicznych z ludźmi jest bardzo istotny. W mojej opinii Wilks podejmuje temat w sposób o wiele bardziej drobiazgowy oraz przemyślany, ale Briggs ujęła tę kwestię całkiem dobrze.

Dobrze, że tym razem to Charles ma kłopoty, a Anna odgrywa rolę upartej osoby, która wierzy swojemu instynktowi i uparcie obstaje przy swoim, jednocześnie nie narzucając się swojemu partnerowi i pozwalając mu na dojście do pewnych rewelacji we własnym czasie. Podoba mi się dynamika ich związku. Pomimo młodego wieku Anny jest niezwykle dojrzały. Charles natomiast niesamowicie przypomina mi Benedicta, bohatera wykreowanego przez Wilks (porównaniom nie ma końca :-) ). Co by jednak nie mówić Brat Wilk wymiata w tej części i pewnie całość problemów Charlesa rozwiązałaby się o wiele szybciej, gdyby ten zaufał jego prostej logice.

Wiem, że sporo było w pierwszej części o wiedźmach, ale dopiero tutaj naprawdę poczułam podstawę niechęci wilkołaków do tej kasty. Co za obrzydliwe, obrzydliwe! istoty. Po scenie w kostnicy miałam ochotę obciąć babiszonowi język, a Isaaca kompletnie nie rozumiem. Z takim nosem jak wilkołaki, jak można z taką kobietą... Fuj.

Ogólnie - super. Podobało mi się w tej części wszystko - kierunek związku głównych bohaterów, poboczne postacie, rozterki Brana, fabuła, szybka akcja i mocne zakończenie. Dead Heat przede mną. :-)
_________________
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.
 
     
wiedźma z bagna 
Redaktor
...zakała rodu...


Dołączyła: 13 Sie 2010
Posty: 1291
Skąd: z błotnistych bagien
Wysłany: 2015-04-13, 16:17   

Oksa napisał/a:
Wiem, że sporo było w pierwszej części o wiedźmach, ale dopiero tutaj naprawdę poczułam podstawę niechęci wilkołaków do tej kasty. Co za obrzydliwe, obrzydliwe! istoty.

ekhm... Tylko nie obrzydliwe, bardzo ja Cię proszę...
Wynaturzone, wyrachowane, amoralne, podstępne, bezlitosne, okrutne - jak najbardziej. Ale, bardzo proszę, nie obrzydliwe. To bardzo źle wpływa na mą miłość własną i samopoczucie. A lepiej jest nie irytować wiedźmy :twisted: Różne rzeczy się mogą wtedy wydarzyć...

Generalnie rzecz ujmując, przyzwyczaiłam się już do czytania wersji elektronicznych, nie zmienia to jednak mej żądzy posiadania niektórych książek w wersji papierowej (a te w dodatku mają taaakie okładki).

Zastanawiają mnie konsekwencje czynu Księcia Szarych Panów, jak wpłynie to na równowagę polityczną, bo na miejscu ludzi byłabym nieźle o....a, tzn. mocno zaniepokojona, tak gdzieś na granicy paniki.
_________________
I cóż to zmieni, gdy z młodych gniewnych, wyrosną starzy wk..wieni ???
 
     
Oksa 
Gawron


Wiek: 33
Dołączyła: 07 Lut 2010
Posty: 1824
Skąd: a cholera go wie
Wysłany: 2015-06-22, 10:15   

Ok, niech będzie, doprecyzuję :-P
Spoiler:

Wiedźmy liżące ciała zabitego i zmaltretowanego chłopca w celu wchłonięcia resztek pozostającej magii są obrzydliwe i jest to stwierdzenie absolutne.

Reszta... pozostaje w szarej strefi :mrgreen:



wiedźma z bagna napisał/a:
Zastanawiają mnie konsekwencje czynu Księcia Szarych Panów, jak wpłynie to na równowagę polityczną, bo na miejscu ludzi byłabym nieźle o....a, tzn. mocno zaniepokojona, tak gdzieś na granicy paniki.


Konsekwencje tego całkiem nieźle pokazuje kolejna część cyklu, ale to wciąż nie wszystko, bo dopiero początki. Ludzkość tak prawdziwie odczuje tę decyzję na dłuższej mecie.
_________________
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl created by enquish from Slums-Attack.org