Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Spoilerownia
Autor Wiadomość
Klopsik
[Usunięty]

Wysłany: 2014-07-07, 15:31   

Przeczytane :) Ta część bardzo mi sie podobała, jeśli chodzi akcję, tematykę, tajemnicę... Nie było w niej kolejnych menów zakochanych w Dorze i wielbiących każdy jej krok :) 1,2 i 5 część są moimi ulubionymi. Nie dlatego, że najmniej lubiana - 4 część była słaba ale mnie osobiście bliższy jest świat piekła i nieba niż wilków. Szczerze mówić świat wilków najmniej mi pasuje obawiam się więc, że 6 część nie dołączy do tych ukochanych :)

Patrząc na styl pisania mam wrażenie, że to co zarzucano Pani Anecie w pierwszych częściach (wątek milosny pomiedzy Aniełem Dorą i Diabłem) został wyeliminwany, co z pewnością czyni książki bardziej unisex i z tego co widzę wielu Panów sięga po przygody Dory Wilk. Wykreowany świat jest bardziej szczegółowy i Autorka zabiera nas w coraz bardziej zaawansowaną podróż.
Mnie jednak troche żal...tego wątku, któremu kibicowałam w pierwszym i drugim tomie, tych bohaterów, choć pewnie sama fabuła książki zyskała... W oczekiwaniu na 3 tom, kiedy przeżywaliśmy watek Anioł-Diabeł, Pani Aneta wspomniała, żebysmy były cierpliwe, że w 5 części Joshua będzie miał swój czas a związek miłosny Miron-Dora wcale nie jest taki pewny...hmmm tymczasem Diabeł dojrzewa .... a Anioła nie ma... i tego mi żal bo akurat Anioły w literaturze bardzo lubie. Czekałam na pazura naszego Anioła, na pokazanie mniej miałkiej i uduchowionej osobowości Świętego :) Ale to tylko taka dygresja i nadzieja czytelniczki, ze może kiedyś w którejś z powieści Pani Anety pojawi się mój ulubiony bohater i pokaże, że niebo nie musi byc bezpłciowe :) bo jego najbardziej mi brak :) Sama historia, pióro Pani Anety, lekkość i pomysłowość bardzo sobie cenię i z pewnością będę wierną czytelniczką kolejnych powieści bo bardzo miło spędzam przy nich czas :) Z pewnością nie jest to romans a bardzo fajna przygodowa fantasy. Dziękuję serdecznie za 5 część Pani Aneto. Pozdrawiam serdecznie.
 
     
Czarownica 
Gawron


Dołączyła: 23 Cze 2010
Posty: 2714
Skąd: z planety Ziemia
Wysłany: 2014-07-13, 18:57   

Dziękuje za informacje. Książkę nabyłam w empiku.
Oczywiście już przeczytałam. Nie będę pewnie oryginalna, kiedy powiem, że mi się podobała. Ale przyznam, że nie szła mi tak gładko jak pozostałe tomy. Może to z powodu tego, co przydarzyło się Dorze?
A może z innego powodu. Nie wiem. Za to wiem, że trochę brakowało mi w tym tomie wiedźmowatości i anielskości, wampiryczności i wilczyzmu (czy jest w ogóle takie słowo?). ;-) Bo bardzo lubię wątki, w których tych elementów jest więcej. Ale to się chyba zmieni w następnym tomie.
 
     
KotFortynbrasa
[Usunięty]

Wysłany: 2014-07-18, 11:45   

Uch, a ja nadal czekam bo mam dostać na imieniny. Zdradźcie mi tylko czy jest dużo Romana i Baala? Bo to moi ulubieńcy. I czy biedny Joshua w końcu kogoś sobie znajdzie? :mrgreen:

Kometa: Od Romana proszę się odtentegować. Tworzę jedyny i jednoosobowy Team.

*prycha niezadowolona, odkłada jednak Romana-przytulankę na półkę i przytula mocno Baala-przytulankę od czasu do czasu zerkając na Romana z tęsknotą* :<
I dzięki, Nes! 80% tego chciałam uslyszeć,przynosisz dobre wieści ;P
 
     
nes 
Wolny Strzelec


Wiek: 30
Dołączyła: 07 Lis 2012
Posty: 35
Skąd: Poznań
Wysłany: 2014-07-18, 15:15   

Jest bardzo duuuużo Baala. Po tym tomie jestem już forever Team Baal. <3 Co prawda już wcześniej go uwielbiałam, ale po tym tomie jestem absolutnie zakochana :) Romana nie ma ;)A o Joshui to zające ćwierkają, że coś jest na rzeczy...
_________________
"One person's craziness is another person's reality." Tim Burton
 
     
hlukaszuk 
Nadworny Smok


Dołączyła: 29 Sie 2010
Posty: 1698
Skąd: z nicości
Wysłany: 2014-07-31, 11:17   

Lubię tą serię, bo to pierwsza polska seria urban fantasy, ale odnoszę wrażenie że z tomu na tom coraz mniej mi się podoba. Kupuję, leży sobie na półeczce X czasu, a ja nie mam ochoty się za nią zabrać. Tak samo było z egzorcyzmami. Baal mnie rozczarował, zmiękł. Nie podobała mi się w ogóle fabuła. Doszło do tego, że niektóre strony nawet przekartkowałam. Kiedy to piszę nachodzi mnie stwierdzenie, że chyba pomyliłam serie.
_________________
Kto wie, może Śmierć sypia z pluszowym misiem? Nigdy w życiu.
 
     
Sophie 
Moderator
Mały Tyran


Wiek: 23
Dołączyła: 24 Sie 2010
Posty: 2559
Skąd: skc
Wysłany: 2014-08-19, 19:22   

„Wreszcie powrót do śledztwa w realnym świecie” – taka była moja pierwsza myśl po rozpoczęciu czytania „Egzorcyzmów…”. Bardzo lubię ten element i to właśnie jego najlepiej wspominam z tej serii, a dokładnie niestety tylko z pierwszego tomu – potem było odejście od policji i zniknięcie tego tematu. W „Egzorcyzmach…” mamy chwilowy powrót świata niemagicznego, jednak niestety nie w takim stopniu, jaki najchętniej bym widziała, niemniej jednak powrót na podobne tory bardzo mi się podobał. Piekło, do którego zawędrowaliśmy, również było całkiem ciekawe, ze względu na dość interesującego Baala, który jednak bardziej by mi się podobał, gdyby nie padał przed Dorą na kolana, jak reszta badassów – niestety Dora ma denerwującą skłonność do ułagadzania i wyciągania innej, milszej strony z osobników, które byłyby świetnie, gdyby miłe właśnie nie były. Cóż poradzę, że lubię pyskówki i zaczepki między bohaterami – tu wszyscy starali się Dorze tylko dogodzić. :<

Jest w „Egzorcyzmach…” coś, co nie podobało mi się absolutnie, coś, co mnie dokumentnie odrzuca od tej książki, coś, co powoduje, że nawet nie mogę na nią patrzeć. Konkretnie jest to okładka. Jest paskudna, dziewczę na niej za nic nie pasuje do Dory – czy nasza podrasowana wiedźma wygląda jak głupie, pustookie dziewczyniątko, które zagryza wargę?! Rozumiem, że zdjęcie zostało wzięte ze stocka, ale czy nie można było go jakoś zmienić, wyretuszować albo zrobić cokolwiek, by usunąć ten niemądry wyraz twarzy?

Co do samej treści. Bardzo się cieszę, że nie ujawnił się nam kolejny trójkąt, sprawy sercowe nie triumfowały, a Miron przestał się boczyć i wkurzać mnie samą swoją obecnością. A także że wyjaśniła się sprawa z Baalem i oblubienicą –
Spoiler:

przyznam szczerze, że około strony 240, gdy pojawiła się scena miłosnych uniesień Dory i Baala przez chwilę się zastanawiałam, czy ja aby na pewno czytam tę samą książkę, czy może drukarnia coś pomyliła i przekleiła fragment innej powieści, ponieważ ten tak bardzo tam nie pasował i tak bardzo mnie wkurzył (uch, kolejne bezsensowne – w końcu sama by to na siebie sprowadziła – problemy uczuciowe!), że miałam problem, żeby przez niego przebrnąć, ponieważ w mojej głowie pojawiało się tylko: „Co, do diabła?” i „Chyba nie ogarniam”.



Miałam również kłopot z wciągnięciem się w akcję, nic mnie tu raczej nie przyciągało, nie mówiło „przeczytaj mnie”. Ale z drugiej strony nic mnie tu nie denerwowało, bohaterowie nie irytowali, a akcja była ciekawa, więc powinno mnie to wciągnąć. Chyba to wina poprzednich tomów, w których moja sympatia do niektórych postaci się zmniejszyła, a nawet zniknęła całkowicie (np. Miron). Zraziłam się i chyba już nic mi nie pomoże. Ale czytało się szybko i bezproblemowo (poza wspomnianym momentem), co jest wielkim plusem. Poza tym zakończenie pokazało, że najprawdopodobniej spotkamy w przyszłym tomie Varga, z czego bardzo się cieszę. Czekam zatem na ostatni tom.
_________________
Oh yes Daddy is home and he ain’t happy.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl created by enquish from Slums-Attack.org