Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Ulubiony bohater z Heksalogii
Autor Wiadomość
Kometa 
Psychodeliczne Ciało Niebieskie
Red Blooded Woman


Wiek: 29
Dołączyła: 10 Wrz 2009
Posty: 2612
Skąd: z Kosmosu
Wysłany: 2013-01-12, 13:31   Ulubiony bohater z Heksalogii

No dobrze, mała zabawa w rankingi. Rozrywka łatwa, lekka i przyjemna, a kto wie, może sprowokuje jakieś ciekawe dyskusje :)

Ja stety/niestety mam nad wami pewną przewagę, ponieważ znam kolejne tomy aż do 5, więc wachlarz postaci z których mogę wybierać jest większy. Obiecuję jednak nie spoilerować :>

1. Roman - nie mogło być inaczej. Pan wampirów już od drugiego tomu zaczął przyciągać moją uwagę, więc teraz siłą wymuszam na Anecie więcej czasu antenowego dla niego :) Podoba mi się ta postać bo oprócz nienachalnego i ironicznego poczucia humoru, zdaje się mieć osobliwy dystans do wypadków rozgrywających się na kartach powieści.

2. As - Asa poznacie dopiero w trzecim tomie, jako postać jedynie wspominaną to tu, to tam, z którą Dora się styka "przy okazji". I tak będzie do tomu czwartego włącznie. W piątym zaś As niejako z przymusu będzie towarzyszyć Dorze i tu wreszcie pokaże na co go stać. To naprawdę ciekawy bohater, niby stoi po tej właściwej stronie barykady, ale cholera go wie co mu chodzi po głowie i co mu jeszcze do łba strzeli. Poza tym zdaje się że kryje się za nim i ciekawa historia zatem liczę, że Aneta mi nie pożałuje i rozwinie ten wątek. Zwłaszcza że sprawę z demonami z 5 tomu uważam za absolutnie nie zamkniętą!

3. Varg - Znowu bohater którego nie znacie. Pojawi się dopiero w 4 tomie i przypuszczam że za jego sprawą Dora jeszcze nie raz będzie przeklinać swoje wilcze dziedzictwo. Początkowo sama nie wiedziałam co o nim myśleć, potrafi być dupkiem i to przez duże D, ale właśnie przez serię niedopowiedzeń i naprawdę dziwaczną relację z Dorą zyskuje w moich oczach jako postać naprawdę ciekawa. Poza tym ma potencjał - bardzo dynamiczna postać, umie mieć mocne wejścia.

4. Witkacy - Dobra czy ja muszę to komuś tłumaczyć? Mam wrażenie, że tego bohatera zwyczajnie nie można nie lubić. W mojej opinii to najsympatyczniejsza postać z całej Heksalogii.

5. Gabriel - Możecie się dziwić, pozwalam. Ale jego obcowanie z Dorą mnie szczerze bawi, poza tym to nie jest zły facet. Czasem jest mi go szkoda, ok, ma kilka głupich zagrań w swoim repertuarze, ale ostatecznie wie co jest ważne. Lubie go za głupi ośli upór w pewnych kwestiach, za bycie nie całkiem sympatycznym, ale bądź co bądź pozytywnym bohaterem. Poza tym on chce się tylko troszczyć o wnuka, robi to tak jak umie. Jest spoko, dobrze mu życzę.

Tak przemontuje się moja pierwsza piątka ulubieńców. Dalej jest mi ciężko jednoznacznie określić miejsce bo poziom sympatii jest podobny. Za Gabrielem będzie oczywiście Dora, ale oprócz niej jeszcze kilka innych bohaterów, ot choćby Joshua czy Baal, jakoś sobie jeszcze tego nie poukładałam. Jedna wam powiem na pewno - Miron będzie daleko na szarym końcu tego zestawienia xD
_________________


“…and put a kitchen chair in the boot, which presumably he brought along to have a bit of a sit down because murder can actually be, you know, quite exhausting.”

I read a book about the self, Said I should get expensive help.

To są właśnie rzeczy
jakie przychodzą mi do głowy
kiedy siedzę w domu podczas burzy,
czekając na telefon od kuratora sądowego
 
 
     
WereWolf 
Moderator
...rodem z piekła...


Wiek: 31
Dołączyła: 25 Paź 2009
Posty: 1660
Skąd: sprzed monitora
Wysłany: 2013-01-12, 14:26   

A ja rzeknę, iż wolałabym mieć niespodziankę i nie wiedzieć kto pojawia się w kolejnych tomach. Ale cóż, przepadło.

Jak włączę komputer to bardziej rozbuduję posta, więc nie marudzić, iż nieregulaminowy.
_________________
 
     
wiedźma z bagna 
Redaktor
...zakała rodu...


Dołączyła: 13 Sie 2010
Posty: 1255
Skąd: z błotnistych bagien
Wysłany: 2013-01-13, 12:45   

Kometa, zdajesz sobie sprawę, że podpadasz chwaląc się znajomością 5 tomów? A wiesz czym to może grozić w tym otoczeniu?
Osobiście, póki co, mogę rzec, że preferuję Romcia-wysysacza, a następnie Witkaca. Zarówno Ten Anioł jak i Ten Diaboł to nie moje typy :-P A ponieważ z powodu kontuzji narządu ocznego nie widziałam świata przez czas pewien, to jeszcze nie czytałam "Bogów...", zatem moje typy mogą ulec przeszeregowaniu.
_________________
I cóż to zmieni, gdy z młodych gniewnych, wyrosną starzy wk..wieni ???
 
     
Czarownica 
Gawron


Dołączyła: 23 Cze 2010
Posty: 2714
Skąd: z planety Ziemia
Wysłany: 2013-01-13, 12:54   

Właśnie, Kometo - zgadzam się z Wiedźmą - podpadasz i to bardzo ;-)
Natomiast moim ulubionym bohaterem jest po prostu Dora. Jak napisałam gdzie indziej - lubię superbohaterki - z tym, że bez przesady. A ona superbohaterką jest, ale ma i wady i słabostki. I bardzo dobrze, bo gdyby była bez skazy, to byłaby nie do zniesienia.
A tak, to mogę się wczuć w jej postać, w jej przeżycia, odnieść się do jej przemyśleń, czasem sobie pomarzyć, że też wiele mogę, w wyobraźni przenosząc się do magicznej krainy.
 
     
Kometa 
Psychodeliczne Ciało Niebieskie
Red Blooded Woman


Wiek: 29
Dołączyła: 10 Wrz 2009
Posty: 2612
Skąd: z Kosmosu
Wysłany: 2013-01-15, 09:37   

To nie tak, że się chwalę, ja po prostu potrzebuję podzielić się wrażeniami, a tu nie ma z kim :,< Pocieszcie się, ze ja także cierpię, ponieważ naprawdę potrzeba wygadania się i skonfrontowania wrażeń mnie roznosi, a tu lipa...

WereWolf napisał/a:

Jak włączę komputer to bardziej rozbuduję posta, więc nie marudzić, iż nieregulaminowy.

No i gdzie ten rozbudowany post, hę?

wiedźma z bagna napisał/a:
Zarówno Ten Anioł jak i Ten Diaboł to nie moje typy


Coś wiem na ten temat, przy czy Joshua mi nie przeszkadza, nawet skłonna jestem stwierdzić że go całkiem lubię. Bez szału, ale jednak. Natomiast Miron działa mi na nerwy jak nikt w tych książkach.
_________________


“…and put a kitchen chair in the boot, which presumably he brought along to have a bit of a sit down because murder can actually be, you know, quite exhausting.”

I read a book about the self, Said I should get expensive help.

To są właśnie rzeczy
jakie przychodzą mi do głowy
kiedy siedzę w domu podczas burzy,
czekając na telefon od kuratora sądowego
 
 
     
Blair 
Junior Admin


Wiek: 21
Dołączyła: 26 Mar 2011
Posty: 1352
Skąd: I tak nie trafisz
Wysłany: 2013-01-15, 15:57   

1.Anita Czarny - Tak, tak wiem, że było jej bardzo mało, a w "Bogach..." wcale nie występowała. Jednak już na samym początku bardzo ją polubiłam i mam nadzieję, że jeszcze w przyszłości trafi się jej większy wątek. ;-)

2. Witkacy - Sympatyczny, zabawny, lojalny i ogólnie to bardzo ciekawa postać. Pewnymi cechami charakteru przypomina mi moją przyjaciółkę, więc po prostu nie mogłam go nie polubić. :-P Z resztą, jak wspomniała Kometa, to jest taka postać, której nie można wiele zarzucić. xD

3. Miron - No ja naprawdę nie wiem co wy macie do tego chłopaka. xD Chociaż od czasu do czasu naprawdę działa mi na nerwy, a ostatnio osądziłam, że przydałoby mu się trochę więcej charakteru, to Miron jest całkiem barwną, zabawną postacią. I chociaż chciałabym, żeby częściej miał własne zdanie, a nie "Tak Doro, dobrze Doro, kiedy uwierzysz w to, że jestem Twoim tru loffem Doro?", to nie wyobrażam sobie Dory i Joshuy bez niego.

4. Roman - Zostałam po prostu oczarowana jego praktycznością. xD W "Wilku..." pierwsze co, to spodobało mi się jego poczucie humoru, po "Bogach..." wydał mi się tajemniczy. Chyba w przyszłych tomach większa rola mu przypadnie. :-P

5. Gabriel - Lubię gościa, jest świetny. xD A dodając jeszcze do tego jego potyczki z Dorą - po prostu uwielbiam ich dialogi. :)

Po dwóch częściach i kilku opowiadaniach ograniczę się do piątki. W późniejszym czasie pewnie jeszcze ktoś dojdzie. Po "Bogach..." bardzo zaintrygowała mnie także Nikita. :twisted:
_________________
One prerson's craziness is another person's reality
- Tim Burton
 
 
     
Jada 
Autor
Wiedźma


Wiek: 35
Dołączyła: 15 Kwi 2012
Posty: 124
Wysłany: 2013-01-15, 16:52   

Blair, na Anitę musisz poczekać do piątki, ma mocne wejście :) Na Nikitę już tylko do 3., chyba nawet z większym przytupem. Z Mironem zrobię co mogę, uparty jest jak osioł, ale to ma swoje zalety. Romana pod dostatkiem w 6., Kometa mi grozi powtórką z Misery jak go nie będzie miała po dziurki w nosie...
Kometa, widzisz, widzisz, jak się człowiek dusi to jak nic spoilerkiem jakimś rzuci. A mi nie wolno, bo mnie kociakiem szczujesz i wilkołakiem straszysz. Niech by już FS się pospieszyła, bo ja się o Bogach boję cokolwiek mówić, bo mi się ze Zwycięzcą w jedno zlewa i nie pamiętam dobrze co gdzie było.
_________________
 
     
Oksa 
Gawron


Wiek: 31
Dołączyła: 07 Lut 2010
Posty: 1824
Skąd: a cholera go wie
Wysłany: 2013-01-17, 13:58   

Kometa, wybacz, ale ledwo co odniosę się do Twojego wpisu, a to dlatego, że... piszesz do cholery o postaciach, o których nie wiem i nie mam zamiaru nic wiedzieć dopóki się o nich nie dowiem z książki!!!

A teraz przejdziemy łagodnie do głównego zagadnienia :-P

1. Dora - za dystans do siebie, za świetne teksty i luzackie podejście do wielu spraw. A może raczej dojrzałe? Kolejna bohaterka, która lubi brać na siebie całe zło tego świata i obwiniać się o zaistniałe w przeszłości sytuacje... Spokojnie, ludziska, bo wszystko to jest utrzymane w bardzo porządnych granicach, wynika z charakteru bohaterki i ma swoje uzasadnienie psychologiczne ;-) Jak zbłądzi w takich rozmyślaniach, to ktoś ją opierniczy albo sama w końcu sobie wszystko poukłada, tak że nie wraca nadmiernie do sprawy. Poza tym to niezła manipulatorka i inteligentna babka. Lubię ją, tak po prostu. Nie męczy swoją narracją ani swoją osobą.

2. Broniłam się przed tym, cholerka, ale... Roman :-D Za to, że wielki pan na włościach potrafi spojrzeć poza własne ego, docenić rozsądne wyjście z sytuacji i nie daje się tak łatwo sprowokować. Nieustannie kalkuluje zyski oraz straty, ale dzięki temu można się z nim dogadać. I ma do tego świetną relację z Dorą :-) Może i jest dla niej przerażający, ale nie na tyle, żeby sobie trochę z nim nawzajem nie podogryzać.

3. Miron/Joshua - stawiam ich na jednym pieńku od lektury Bogów, a to dlatego, że zaczęli mi się nieco zlewać. W jedynce mieliśmy dużo do czynienia z samym Mironem, dzięki czemu jakoś bardziej mi się wyróżniał. Tu jest inaczej, choć jeśli chodzi o sympatię, to raczej w stronę Mirona, ponieważ w Joshui jest kilka kwestii, które mnie irytują plus wydaje mi się strasznie chłopięcy, zniewieściały i nieśmiały, czego nie trawię u facetów.

Polubiłam też Gabriela, chętnie, tak jak Blair, zobaczyłabym znowu Anitę, a i Witkacy to też fajnie skonstruowana postać.
_________________
The problem with reading a good book is that you want to finish the book, but you don't want to finish the book.
 
     
RustyAngel 
Wielbiciel Ciemności
Little Devil


Wiek: 31
Dołączyła: 13 Maj 2013
Posty: 33
Skąd: Leszno / Poznań
Wysłany: 2013-05-13, 22:31   

Dora za to, że zawsze wdepnie w jakieś kłopoty wcale ich nie szukając

Joshua i Miron z czego diabeł chyba ciut bardziej.. ale oboje za to, że zawsze stoją za Dorą murem

Gabriel za rewelacyjne dyskusje z Dorą w kuchni :mrgreen:

no i Toruń... piękne miasto rewelacyjnie odtworzone w książkach... aż chce się odwiedzić :)
 
 
     
Irina
[Usunięty]

Wysłany: 2013-08-05, 13:25   

Baal hmmm chyba nie muszę tłumaczyć? pojawianie się w środku nocy, w sypialni, w łóżku- to tylko on.
Roman bo jest kimś dużo dużo więcej, niż się wydaje. I za poczucie humoru.
Luc bo sama chciałabym mieć takiego "dziadka" ;)
Abbadon za najlepsze wejście w całej serii!

Dora za to, że jest twarda, lojalna i kocha całym sercem.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Styl created by enquish from Slums-Attack.org